VI Forowy Zlot Złoczyńcowy Brześć Kujawski i okolice
: 12 wrz 2013, 22:34
[W imieniu zbychowca]
V Zlot w Tumie już za nami. Zapewne wielu wspomina go z łezką w oku (ja z pewnością). Aby odpędzić smutne myśli, trzeba się skupić na czymś wesołym i optymistycznym. Zacznijmy więc planowanie kolejnego zlotu! Wiemy już, że odbędzie się on w długi weekend majowy w następnym roku i że będzie tematyką nawiązywał do Wyspy Złoczyńców. Najbardziej prawdopodobnym miejscem zlotu będzie Brześć Kujawski i jego okolice, Ciechocinek, Otłoczyn (może spróbujemy znaleźć jakieś miejsce w okolicy Ciechocinka albo Włocławka? Po krótkich poszukiwaniach znalazłem kwatery w Wieńcu-Zdroju (niestety nie ma zdjęć więc ktoś musiałby się udać na miejsce zrobić wizję lokalną) i dość fajne schronisko szkolne we Włocławku (nie muszę wspominać, że bardzo tanie).
Może odwiedzimy też dwie pobliskie miejscowości o nazwach dziwnie spokrewnionych z postacią z książki: Nowy Duninów i Stary Duninów, leżące nad brzegiem Wisły około 30 km na wschód od Włocławka?
Zlot ten będzie szczególny, tak jak ten w Tumie, przede wszystkim w tym sensie, że będzie sięgał do początków Pana Samochodzika (tego prawdziwego), czyli czasów, gdy Nienacki miał okazję przebywać wśród archeologów i dzielić ich pasje. Wedle najbardziej udokumentowanej teorii to właśnie podczas tychże kontaktów i wizyt na wykopaliskach narodziła się postać Pana Samochodzika. Sięgniemy więc, tak jak w przypadku Tumu, do samych źródeł. Będziemy szukać miejsc, które zostały opisane w "Wyspie Złoczyńców" - przede wszystkim Antoninowa. Może uda nam się odnaleźć sklepik Pilarczykowej?
W świetle tych rozważań szczególnego znaczenia nabierają dyskusje rozpoczęte już przez TomaszaK ("Wyspa Złoczyńców - Inspiracje" - >>TYM<< wątku) i Nietajenkę ("Wyspa Złoczyńców - mapy i plany sytuacyjne" - w >>TYM<< wątku). No i pewnie ze zdwojoną siłą weźmiemy się do lektury samej książki w wątku Nietajenki. Przed zlotem trochę tam ucichło, ale może damy radę odświeżyć ten temat?
W wyniku naszych dyskusji trzeba będzie ustalić listę miejsc, w których działa się akcja książki, znaleźć dla nich kandydatów na odpowiedniki w rzeczywistości (czasem kilka, jak np. w przypadków Antoninowa, który jest zlepkiem paru miejscowości).
Przydałoby się też zastanowić nad jakimś sympatycznym miejscem na nocleg w trakcie zlotu, żeby można było i dobrze wypocząć (najlepiej na łonie natury), rozpalić ognisko i jednocześnie mieć w miarę blisko do miejsc zidentyfikowanych w książce.
Potem oczywiście dodamy to wszystko, wymieszamy i zrobi się z tego program rozłożony na długi weekend. 1 Maja w następnym roku wypada w czwartek, więc zapewne w czwartek wieczorem rozpoczniemy zlot a zakończymy go w niedzielę rano (to, oczywiście, będzie zależało od Was i od tego, ile kto czasu wygospodaruje).
W programie proponuję także zawrzeć jakieś gry i konkursy (pomysły mile widziane). Tego, że odbędą się konkursy książkowe na żywo, takie jak w Tumie, jestem prawie pewien
Może znajdziemy jakąś konkretną nagrodę (np. książkę nawiązującą w jakiś sposób do "Wyspy Złoczyńców" i zrobimy konkurs wokół tematyki książki w trakcie zlotu, odwiedzając kolejne miejsca, jak to robiliśmy w Moryniu?
Dajcie znać co o tym myślicie i planujmy dalej nasze wyprawy - bo bez nich życie jest strasznie nudne.
V Zlot w Tumie już za nami. Zapewne wielu wspomina go z łezką w oku (ja z pewnością). Aby odpędzić smutne myśli, trzeba się skupić na czymś wesołym i optymistycznym. Zacznijmy więc planowanie kolejnego zlotu! Wiemy już, że odbędzie się on w długi weekend majowy w następnym roku i że będzie tematyką nawiązywał do Wyspy Złoczyńców. Najbardziej prawdopodobnym miejscem zlotu będzie Brześć Kujawski i jego okolice, Ciechocinek, Otłoczyn (może spróbujemy znaleźć jakieś miejsce w okolicy Ciechocinka albo Włocławka? Po krótkich poszukiwaniach znalazłem kwatery w Wieńcu-Zdroju (niestety nie ma zdjęć więc ktoś musiałby się udać na miejsce zrobić wizję lokalną) i dość fajne schronisko szkolne we Włocławku (nie muszę wspominać, że bardzo tanie).
Może odwiedzimy też dwie pobliskie miejscowości o nazwach dziwnie spokrewnionych z postacią z książki: Nowy Duninów i Stary Duninów, leżące nad brzegiem Wisły około 30 km na wschód od Włocławka?
Zlot ten będzie szczególny, tak jak ten w Tumie, przede wszystkim w tym sensie, że będzie sięgał do początków Pana Samochodzika (tego prawdziwego), czyli czasów, gdy Nienacki miał okazję przebywać wśród archeologów i dzielić ich pasje. Wedle najbardziej udokumentowanej teorii to właśnie podczas tychże kontaktów i wizyt na wykopaliskach narodziła się postać Pana Samochodzika. Sięgniemy więc, tak jak w przypadku Tumu, do samych źródeł. Będziemy szukać miejsc, które zostały opisane w "Wyspie Złoczyńców" - przede wszystkim Antoninowa. Może uda nam się odnaleźć sklepik Pilarczykowej?
W świetle tych rozważań szczególnego znaczenia nabierają dyskusje rozpoczęte już przez TomaszaK ("Wyspa Złoczyńców - Inspiracje" - >>TYM<< wątku) i Nietajenkę ("Wyspa Złoczyńców - mapy i plany sytuacyjne" - w >>TYM<< wątku). No i pewnie ze zdwojoną siłą weźmiemy się do lektury samej książki w wątku Nietajenki. Przed zlotem trochę tam ucichło, ale może damy radę odświeżyć ten temat?
W wyniku naszych dyskusji trzeba będzie ustalić listę miejsc, w których działa się akcja książki, znaleźć dla nich kandydatów na odpowiedniki w rzeczywistości (czasem kilka, jak np. w przypadków Antoninowa, który jest zlepkiem paru miejscowości).
Przydałoby się też zastanowić nad jakimś sympatycznym miejscem na nocleg w trakcie zlotu, żeby można było i dobrze wypocząć (najlepiej na łonie natury), rozpalić ognisko i jednocześnie mieć w miarę blisko do miejsc zidentyfikowanych w książce.
Potem oczywiście dodamy to wszystko, wymieszamy i zrobi się z tego program rozłożony na długi weekend. 1 Maja w następnym roku wypada w czwartek, więc zapewne w czwartek wieczorem rozpoczniemy zlot a zakończymy go w niedzielę rano (to, oczywiście, będzie zależało od Was i od tego, ile kto czasu wygospodaruje).
W programie proponuję także zawrzeć jakieś gry i konkursy (pomysły mile widziane). Tego, że odbędą się konkursy książkowe na żywo, takie jak w Tumie, jestem prawie pewien
Dajcie znać co o tym myślicie i planujmy dalej nasze wyprawy - bo bez nich życie jest strasznie nudne.