Strona 1 z 2

Z Opalenicy do Bydgoszczy czyli Mysikróliki składają wizytę

: 07 cze 2018, 21:25
autor: Yvonne
Uroczyście oznajmiam, że w weekend na przełomie czerwca i lipca, czyli 30 czerwca - 1 lipca, rodzina Mysikrólików odwiedzi Bydgoszcz!

Czy ktoś ma ochotę dołączyć do spotkania?
Zapraszamy serdecznie.

Program już w przygotowaniu ;-)

: 09 cze 2018, 14:05
autor: Vasco
Ale koniecznie z Opalenicy trzeba być? ;)

A poważnie, to ja mam tak zwariowany czerwiec, że na razie się nie zadeklaruję, aczkolwiek nie wykluczam.

Re: Z Opalenicy do Bydgoszczy czyli Mysikróliki składają wiz

: 09 cze 2018, 18:20
autor: grim_reaper
Yvonne pisze:Uroczyście oznajmiam, że w weekend na przełomie czerwca i lipca, czyli 30 czerwca - 1 lipca, rodzina Mysikrólików odwiedzi Bydgoszcz!

Czy ktoś ma ochotę dołączyć do spotkania?
Zapraszamy serdecznie.

Program już w przygotowaniu ;-)
Szkoda, że nie kilka dni później. :-/

: 12 cze 2018, 00:02
autor: Yvonne
Ale koniecznie z Opalenicy trzeba być? ;)

A poważnie, to ja mam tak zwariowany czerwiec, że na razie się nie zadeklaruję, aczkolwiek nie wykluczam.
Jasne, że nie trzeba być.
Daj znać najszybciej jak się da :-)

: 12 cze 2018, 00:03
autor: Yvonne
grim_reaper pisze:Szkoda, że nie kilka dni później.
A może Wy przyśpieszycie Wasz urlop? ;-)

: 14 cze 2018, 22:15
autor: TomaszL
Ja bym chętnie wpadł na 1 dzień z synem. Może złapie bakcyla.

: 14 cze 2018, 22:37
autor: VdL
U mnie też klimakterium czasowe, nie wiadomo jak będzie. Dzisiaj tak, jutro śmak.

: 18 cze 2018, 08:29
autor: Yvonne
TomaszL pisze:Ja bym chętnie wpadł na 1 dzień z synem. Może złapie bakcyla.
świetnie! Bardzo się cieszę :-)

Zatem mamy już całkiem fajny skład, bo jeszcze zapowiedzieli się Iryccy :-)

Program w przygotowaniu.
Vasco, Was też liczyć?

: 18 cze 2018, 09:55
autor: johny
Ja w ten weekend zaplanowałem zrobić zonie niespodziankę i w końcu do zamku Morąg się wybieram od piątku do niedzieli. Może Wy tam wpadniecie? :-D

: 18 cze 2018, 10:11
autor: grim_reaper
Yvonne pisze:
grim_reaper pisze:Szkoda, że nie kilka dni później.
A może Wy przyśpieszycie Wasz urlop? ;-)
Niestety :-/
Nie damy rady urlopu przyśpieszyć.

: 18 cze 2018, 10:54
autor: Vasco
Może na 10%, więc się nami jakoś nie martw za bardzo :(

: 29 cze 2018, 10:26
autor: Yvonne
Przypominam, że kolejne bydgoskie spotkanie zaczyna się już dzisiaj wieczorem.

Kto dołącza?
Miejsca na namioty jest jeszcze sporo :-)

: 30 cze 2018, 15:34
autor: Mysikrólik
Pozdrowienia z pierogarni już po.

: 30 cze 2018, 15:47
autor: Czesio1
Mysikrólik pisze:Pozdrowienia z pierogarni już po.
Pozdrowienia i dla Was! Jakie pierogi rozpracowaliście? Czy ta Gracja za iryckim to żona Petersena? ;-)

: 01 lip 2018, 23:05
autor: Mysikrólik
Czesio1 pisze:Mysikrólik napisał/a:
Pozdrowienia z pierogarni już po.

Pozdrowienia i dla Was! Jakie pierogi rozpracowaliście? Czy ta Gracja za iryckim to żona Petersena? ;-)
Ja po trzy z kapustą i grzybami, ruskie i bardzo ciekawe z wołowiną i papryką na ostro.
Bardzo dobre. Każdy w zasadzie miał inne, a Yvonne nawet jakieś czarne miała.

Czesio, nie da się obrócić tego zdjęcia? Ja nie umiem.

: 02 lip 2018, 11:46
autor: Mysikrólik
Bardzo dziękujemy Yvonne za gościnę. Było oczywiście wspaniale. Bydgoszcz bardzo mi się spodobała. Miasto dużo zyskuje, gdy przez nie przepływają rzeczki i kanały, wzdłuż których można chodzić czy usiąść przy nich na pierogi, kawę, czy miodownik.

Nie jestem pewien czy będzie jakaś oficjalna relacja więc może w telegraficznym skrócie napiszę co nam się udało zobaczyć.

Piątek

Wyruszyliśmy ok. 17.00 z Opalenicy i o dziwo podróż okazała się w miarę szybka. Nawet obwodnica Poznania nie była mocno zatłoczona jak ma w zwyczaju. Dużo ułatwia też S5 omijająca Gniezno. W każdym razie o 19.30 byliśmy na miejscu.
Oprócz gospodyni i Adama, powitał nas także Dafi, w którym moje dzieci się oczywiście z miejsca zakochały i rozpoczęło się tradycyjne urabianie ojca pod tytułem "Jak fajnie byłoby mieć psa". Dodam tylko, że ojciec choć zwierzaki bardzo lubi, serce ma twarde.
Nie mieliśmy na ten dzień zaplanowanych atrakcji plenerowych. Za to zjedliśmy przepyszną kolację, chociaż nie wiem, czy tak można nazwać posiłek o godzinie 20.00 składający się ze wspaniałej zupy-krem z cukinii, oraz zapiekanki makaronowej. Yvonne sporządziła oczywiście wersję wegetariańską, która nie cieszyła się zbyt dużym powodzeniem :027: , oraz wersji zdecydowanie bardziej dla ludzi z kurczakiem. Zjadłem sporą porcję, dokładkę i resztę po moich dzieciach, a wtedy wjechał deser w postaci tiramisu. Dla mnie to już było zbyt wiele, ale i tak swoją porcję zjadłem do końca wieczoru. Niestety nie udokumentowałem opisanej sytuacji na zdjęciach, więc musicie mi uwierzyć na słowo, że wszystko było prima sort.
W ramach spalenia kalorii, zrobiliśmy to co większość rodaków i uwaliliśmy się przed telewizorem. Wybór padł na "Rejs". Adam i Robas nie widzieli, a reszta postanowiła sobie go odświeżyć. Płakaliśmy ze śmiechu z Yvonne jak bobry, podczas gdy Adam zasnął po ok 10 min., a Robas na końcu stwierdził, że film był bez sensu, choć zauważył, że dużo powiedzonek zna, tylko nie wiedział, że to z tego filmu.
Siusiu, paciorek i spać.

Sobota

Po śniadanku wyruszyliśmy na zwiedzanie Bydgoszczy.
Może coś pomylę, ale z grubsza wyglądało to tak.
Najpierw przysiedliśmy się do jednego pana na ławeczkę. Okazało się, że był to niejaki Marian Rejewski, który to jak pewnie większość wie, rozpracował wraz z kolegami maszynę szyfrującą Enigma. Jako bydgoszczanin, ma swoją ławeczkę i odlew z metalu na zbiegu ulic Gdańskiej i śniadeckich.
Następnie przeszliśmy pod niedawno zrekonstruowaną fontannę Potop w parku Kazimierza Wielkiego. Trzeba przyznać, że nie powstydziłoby się jej żadne miasto, z Rzymem na czele. Oczywiście brak zdjęć, ale może Yvonne coś wrzuci. Ja się napawałem widokiem i nie miałem głowy do pstrykania.
Po drodze wdepnęliśmy jeszcze do hotelu Pod orłem. Hotel zbudowano pod koniec XIX wieku, z przeróbkami w dwudziestoleciu międzywojennym, posiada więc niesamowity klimat. Mnie najbardziej zachwyciła klatka schodowa.
W celu urozmaicenia zwiedzania dla dzieci, Yvonne sprezentowała im książeczki z którymi spaceruje się po mieście i zapisuje cyfry składające się na szyfr do zagadki. Z szukaniem rozwiązań szło różnie, ale mieliśmy przynajmniej plan wg którego się poruszaliśmy. I tak, trafiliśmy m.in. do starego tramwaju, w którym odbywał się szybki kurs zecerski.

Obrazek

Niestety nie udało nam się dokończyć spaceru wg przewodnika. W jednym z punktów zablokowali nas umundurowani osobnicy z trąbami. Prawdopodobnie byli to Niemcy. :027:
Nic nie szkodzi, dokończymy innym razem, a zamiast tego zwiedziliśmy barkę zacumowaną na Brdzie.
Obrazek

Oprowadzali nas nie jacyś przypadkowi ludzie, tylko osoby które urodziły się dosłownie na tej barce, mieszkali na niej i zarabiali, w czasach gdy jeszcze dało się po naszych rzekach pływać.

Obrazek

Obrazek

A oprowadzał nas ten pan, tylko nieco starszy:
Obrazek

Odwiedziliśmy jeszcze pana Twardowskiego
Obrazek

Była też chwila relaksu na krześle znajdującym się na Wyspie Młyńskiej.
Obrazek

Poszliśmy oczywiście zobaczyć słynny już bydgoski skarb wykopany w katedrze podczas prac archeologicznych. Zdjęcia wyszły mi marne więc nie wrzucam. Kilkaset monet w świetnym stanie robi na prawdę duże wrażenie. Monety pochodzą z różnych krajów, najwięcej jest z Niderlandów. Wspaniały skarb. Data graniczna wszystkich monet to połowa XVII w., więc wysuwał się oczywisty wniosek, że skarb został ukryty przed Szwedami. Podczas wizyty w Europejskim Centrum Pieniądza, gdzie znajduje się skarb z fary, dołączyli do nas Iryccy.
Dalej już wspólnie udaliśmy się do pierogarni Stary Młyn.

Tu zdjęcie z prawidłowym rozróżnieniem podłogi i sufitu
Obrazek
Wszyscy byli bardzo głodni więc zanim pomyśleliśmy o uwiecznieniu dań dla TomaszKa, już je spałaszowaliśmy. :-/ W każdym razie jeśli ktoś lubi pierogi, to restauracja jest warta polecenia, zwłaszcza że znajduje się w przyjemnym dla oka miejscu. Padła nawet propozycja, żeby powtórzyć, ale raczej nie dalibyśmy rady zjeść. Co prawda Yvonne i irycki zamówili sobie deser w postaci kawałeczka :-D miodownika z bitą śmietaną, ale Yvonne musiał pomóc Adam, a irycki poddał się w 3/4 kawałka.
Nie przeszkodziło nam to za ok. 20 minut zjeść po lodzie w drodze powrotnej do samochodów. Największe powodzenie miał smak mango.
Iryccy obejrzeli fontannę i hotel i przenieśliśmy się do bazy nad Brdą, gdzie wieczorem w ogrodzie miało być ognisko z kiełbaskami.
Zazdroszczę takiego ogrodu. Jakbym miał taki teren, mógłbym się wyżyć na polu ogrodniczym i sadowniczym. W dole dzika rzeka z rybami, a po zaroślach łażą i skrzeczą bażanty. Przy ognisku głównie gadaliśmy, śpiewów nie było. Moje struny głosowe uzyskały odpowiedni poziom bardzo późno, a wtedy zostaliśmy już tylko z Adamem i jego znajomym Maciejem.

Niedziela

A niech kto inny napisze. Zwłaszcza, że po śniadaniu dołączyli do nas Hanka i TomaszL z synem Marcinem. Powiem tylko że czas płynął szybko i było bombowo.

: 02 lip 2018, 12:29
autor: Yvonne
Bardzo dziękuję moim miłym gościom za wizytę :-)
Cieszę się, że moje miasto Wam się spodobało.
Dorzucę oczywiście kilka zdjęć, ale dopiero w weekend, bo teraz już jadę na lotnisko.

: 02 lip 2018, 12:50
autor: Mysikrólik
No to może jeszcze jako zajawkę niedzieli wrzucę zdjęcie kapitana Petersena, który na potrzeby forum przyjął nick irycki. Jak na załączonym obrazku, widać kto dowodzi łajbą.
Obrazek

: 02 lip 2018, 12:55
autor: Eksplorator63
Żałuje że mnie tam nie było,byłem na delegacji i co Bydgoszcz jest piękna. :-)

: 02 lip 2018, 13:44
autor: Barabasz
Ten chłopczyk na zdjęciu jest bardzo podobny do Ciebie Mysikróliku! :-D

: 02 lip 2018, 15:03
autor: Mysikrólik
Barabasz pisze:Ten chłopczyk na zdjęciu jest bardzo podobny do Ciebie Mysikróliku! :-D
Na tym starym zdjęciu?

: 02 lip 2018, 15:07
autor: Barabasz
Na początku nie czytając opisu myślałem, że to Ty

: 02 lip 2018, 15:10
autor: Mysikrólik
Barabasz pisze:Na początku nie czytając opisu myślałem, że to Ty
Może trochę.

: 05 lip 2018, 14:30
autor: Yvonne
Czy Bydgoszcz podobała się tylko Mysikrólikom?
Nikt nic nie pisze :-/

: 05 lip 2018, 14:55
autor: Czesio1
Yvonne pisze:Czy Bydgoszcz podobała się tylko Mysikrólikom?
Nikt nic nie pisze :-/
Niestety nie mogę się wypowiedzieć w temacie bo nigdy nie byłem w tym miasteczku pod Toruniem :027:

: 05 lip 2018, 15:14
autor: Hanka
napiszę o tym jak płynęliśmy barką ale dopiero w niedzielę
podobało się oczywiście

: 05 lip 2018, 15:21
autor: johny
Czesio1 pisze:nigdy nie byłem w tym miasteczku pod Toruniem :027:
Czesiu a Ty na pewno chcesz jechać do tej Francji? :027:

: 05 lip 2018, 15:24
autor: Czesio1
johny pisze:
Czesio1 pisze:nigdy nie byłem w tym miasteczku pod Toruniem :027:
Czesiu a Ty na pewno chcesz jechać do tej Francji? :027:
No jasne! :027:

: 05 lip 2018, 19:17
autor: irycki
Mnie się bardzo podobało!!! Mówiłem zresztą.
Bygdoszcz jest super i zlot tez był super. Atrakcje prima sort :)
Wkleję jakieś zdjęcia ale muszę je odzyskać od Marysi z telefonu.

Ja mam tylko jedno. Odnoga Brdy opływająca Wyspę Młyńską. Oszklona witryna po lewej to nasza pierogrania, w której potem jedliśmy :)

: 11 lip 2018, 14:17
autor: Yvonne
Spotkań bydgoskich ciąg dalszy.

Dwie fotki z wczorajszego wieczoru: