Strona 1 z 3

Mini-zlot australijski

: 14 paź 2013, 19:03
autor: TomaszK
Dostałem dzisiaj od Zbychowca tajemniczą wiadomość z prośbą o zamieszczenie poniższej informacji (przypominam że Zbychowiec przebywa na Antypodach i nie może logować się na forum) :

W dniach 15-19 października odbędzie się w Sydney w Australii mini-zlot "Z przygodą na Ty". Uczestnicy: Brunhilda, Zbychowiec.

: 14 paź 2013, 19:07
autor: TomaszK
Fiu, fiu ! A naklejki zabrałeś ? No i nie daj się porwać piratom.

: 14 paź 2013, 20:13
autor: Czesio1
Zbychowiec, i nie dałeś wcześniej znać?? :-D
No, no, no, tak daleko od kraju jeszcze zlotu nie było. :564:
Tylko nie obgadajcie nas tam za bardzo.

: 14 paź 2013, 20:39
autor: TomaszK
Zbychowiec napisał, że zabrał naklejki, a wyprawa dojdzie do skutku, bo wizę australijską otrzymał po 39 minutach starań przez internet. Wcześniej miał płynąć na jakąś wyspę o nazwie podobnej do Lampeduse, ale w zaistniałej sytuacji zrezygnował. Brunhilda na razie milczy, pewnie śpi.

: 14 paź 2013, 20:49
autor: misia
Tak czułam, że Zbychowiec nie odpuści tej Australii :564:

: 14 paź 2013, 22:19
autor: johny
No nieźle! :shock:

: 14 paź 2013, 22:24
autor: Czesio1
To będzie I światowy Mini-Zlot!! :-)

: 15 paź 2013, 08:51
autor: Brunhilda
TomaszK pisze:Brunhilda na razie milczy, pewnie śpi.

Jak to śpi? Jak to śpi? Pracuje! I zastanawia sie jak Zbychowca pozna na lotnisku..... Nie ma żadnego konkretnego zdjęcia na forum....powiedział, ze jest wysoki,szczupły 183cm. Mam juz miarke będę wszystkich wysokich facetów mierzyć....
Odbieram go wieczorem 8.20PM naszego czasu czyli za dwie i pól godziny! Nie do wiary!!!!
Mini zlot w Sydney...

: 15 paź 2013, 08:52
autor: TomaszK
Poznasz go po krakowskim akcencie :-D

: 15 paź 2013, 08:58
autor: Brunhilda
TomaszK pisze:Poznasz go po krakowskim akcencie :-D
A No tak! Oczywiście :-D

: 15 paź 2013, 11:42
autor: Brunhilda
No to Zbuchowiiec jest na miejscu! Cały i zdrowy! Dolecial.

: 15 paź 2013, 11:47
autor: Brunhilda
Obrazek

: 15 paź 2013, 11:59
autor: Czesio1
Brunhilda pisze:Obrazek
Wow!! Super!! Bawcie się dobrze i wypijcie :564: za zdrowie nieobecnych!!

: 15 paź 2013, 12:02
autor: TomaszK
Niech żyje przyjaźń polsko-australijska ! :564:
A swoją drogą, jaki ten świat się zrobił mały.

: 15 paź 2013, 12:05
autor: Brunhilda
Obrazek

: 15 paź 2013, 12:06
autor: johny
Pozdrowienia!!! Jest CZAD!!! :564: :564: :564:
TomaszK pisze:A swoją drogą, jaki ten świat się zrobił mały.

Globalna wioska...

: 15 paź 2013, 12:07
autor: TomaszK
Wiecie, że się normalnie wzruszyłem ?

: 15 paź 2013, 12:12
autor: johny
Wiesz TomasKu, że ja też. W tych naszych znajomościach jest coś niesamowitego i jedynego w swoim rodzaju... :-)

: 15 paź 2013, 13:16
autor: Czesio1
Zbychowiec, co Ty tam masz na talerzu?

: 15 paź 2013, 16:13
autor: Brunhilda
Zbychowiec z city swiatlami w tle z tylu i z Brunhilda w bocznym tle :-)
Obrazek

: 15 paź 2013, 16:31
autor: panna Monika
Coś niesamowitego, "mini-zlot australijski" i to relacjonowany niemalże na bieżąco.
Ależ ja Ci Zbychowiec zazdroszczę tej Australii i spotkania z Brunhildą.

: 15 paź 2013, 17:09
autor: TomaszK
Piękne. Czuję się jakbym tam z Wami był. A gdzie ta słynna opera nad wodą ?

: 15 paź 2013, 20:50
autor: TomaszK
Zbychowiec wyruszył do walca z Matyldą. I nie chodzi naszą Brunhildę, ale o popularną australijską piosenkę o wędrówce - „Waltzing Matilda”.
Informacje o piosence powtarzam za Piotrem Cholewą, tłumaczem książki Terrego Prattcheta „Ostatni kontynent”.

„To piosenka Waltzing Matilda, tak popularna, że stała się niemal oficjalnym hymnem Australii – oficjalnym jest Advance Australia Fair, mówi o wolnym młodym narodzie, którego dom jest morzem opasan… Ale wróćmy do Waltzing Matilda. Tekst nie ma nic wspólnego z tańcem ani z kobietami. Matyldą nazywa się w Australii zwinięty koc, służący do snu włóczęgom i wędrującym postrzygaczom owiec, a waltzing Mattilda – zatańczyć walca z Matyldą – to wyruszyć na włóczęgę. Tekst piosenki napisał Banjo Peterson w 1895 r. Pierwsza zwrotka brzmi tak (a przynajmniej tak śpiewa się ją dzisiaj):

Once a jolly swagman camped by a billabong,
Under the shade of a coolibah tree.
He sang and he watched and waited 'til his billy boiled,
"Who'll come a-waltzing, Matilda, with me."
Waltzing Matilda, Waltzing Matilda,
Who'll come a-waltzing, Matilda, with me.
He sang and he watched and waited 'til his billy boiled,
"Who'll come a-waltzing, Matilda, with me."

Co w wolnym tłumaczeniu oznacza: Pewnego razu wesoły swagman (wędrowiec) obozował nad bilabong (miejsce gdzie występuje woda), w cieniu drzewa coolibah (rodzaj eukaliptusa). I śpiewał czekając aż zagotuje się billy (puszka w której gotuje się wodę na herbatę): „Kto wraz ze mną zatańczy walca z Matyldą ? (czy kto ruszy ze mną na włóczęgę). Dalej piosenka opowiada, jak zjawił się jumbuck (owca), swagman skoczył na nią i wpakował do worka, ale niestety przyjechał squatter (czyli posiadacz ziemski) oraz trzech policjantów. Swagman aby nie dać się schwytać skoczył do billabongu i się utopił. Od tego czasu ci, którzy obok billabongu przejeżdżają, mogą słyszeć, jak jego duch śpiewa: „Wraz ze mną zatańczcie walca z Matyldą””

Ta piosenka podobno oddaje ducha Australii (trzeba spytać o to Brunię ), a o tym jaką wagę ma dla Australijczyków, niech świadczy jej wykonanie na uroczystości zamknięcia Olimpiady w Sydney w 2000 roku:
http://www.youtube.com/watch?v=UORKwBTKWqw&list=PLFBBF6A99BEC12D0C&index=14

Powodzenia Zbychowiec w Walcu z Matyldą i uważaj na billabongi.

: 15 paź 2013, 21:12
autor: Brunhilda
Absolutnie oddaje romantycznego ducha Australii, której już prawie nie ma. Zobaczcie film Australia z Nicole Kidman i naszym Jackiem Komanem ( gra np Leona w Lekarzy) Rzeczywiście nieoficjalny hymn.
A Zbychowca postaram się trzymać z daleka od billaong and squatters :-D dzisiaj widzimy się jak tylko uda mi sie zerwac z Uni i będziemy na bieżąco informować co robimy i gdzie jesteśmy :-)

: 15 paź 2013, 21:13
autor: Czesio1
Bruniu a kręcicie jakieś ujęcia filmowe w czasie zlotu?

: 15 paź 2013, 21:19
autor: TomaszK
Bruniu, przecież u Ciebie jest dopiero blady świt, zazwyczaj logujesz się na forum jakieś trzy godziny później, nie możesz spać ? :-D
A jak tam matury ?

: 16 paź 2013, 00:19
autor: Brunhilda
No właśnie matura! Poza tym Zbychowiec! poza tym TomaszuK nie mam jeszcze tematu pracy na przyszly rok...nie wiem co wymyslic...czy sie zgodza? Matura.... nie moge uwierzyc, ze ten czas tak leci. Dzisiaj język polski. Synek zdaje polski tez...nooo dumna jestem, ze tak zdecydowal. tylko zdaje sie dziwiecioro dzieci zdaje polski w Nowej Poludniowej Walii. jak widzicie nie jest to popularny orzedmiot! :-D malo polonijnych dzieci chodzi do polskiej szkoly po prostu. nie chca. bo to sobotnia szkola jest. Extra wysilek, rano wszyscy spia a nasi do polskiej szkoly....Pieknie mowia....hmmmmm..... mama! jescze dwa minuty! mama! gdzie sa kapcies? Mama napisalam polskie slowo bez jednego bledu! jakie? fioletowy....no tak. Tylko tam trudno blad zrobic , mysle..chociaż? Można napisać phyoletovy.....Z drugiej strony jak na to, ze polonijne dzieci w wiekszosci tutaj urodzone to i tak dobrze, ze mowia. moje w Polsce raz tylko byly. Nagram wywiad po maturz, zamieszcze probke :-) Poniedziałek i wtorek był angielski.

: 16 paź 2013, 00:19
autor: Brunhilda
Czesio1 pisze:Bruniu a kręcicie jakieś ujęcia filmowe w czasie zlotu?
OK będziemy. Tj postaramy się. :-D

: 16 paź 2013, 00:25
autor: Brunhilda
TomaszK pisze:popularną australijską piosenkę o wędrówce - „Waltzing Matilda”.

Waltzing Matilda, Waltzing Matilda,
Who'll come a-waltzing, Matilda, with me.
He sang and he watched and waited 'til his billy boiled,.
Pod absolutnym wrażeniem Tomaszu! Skąd to wyciagnales? Jak wiedziałes i znalazłeś?

: 16 paź 2013, 07:41
autor: TomaszK
Brunhilda pisze:Skąd to wyciagnales? Jak wiedziałes i znalazłeś?
Terry Pratchett to mój ulubiony pisarz zagraniczny, a jego książek z serii "świat Dysku", mam więcej niż samochodzików. Książka "Ostatni kontynenet" (The Last Continent) daje więcej nietypowych informacji o Australii niż encyklopedia. Są tam opale, strzyżenie owiec, misie które spadają z drzew na wędrowców, swoiste powiedzonka, restauracja w operze w Sydney, która jest bardziej popularna od samej opery, lista niebezpiecznych zwierząt Australii liczy wiele tomów, podczas gdy lista zwierząt nie-niebezpiecznych ma tylko jedna pozycję - niektóre owce. Pod wpływem tej książki przez kilka dni siedziałem na Wikipedii i wyszukiwałem wszystkie ciekawostki o Australii.
Trzymamy kciuki za maturzystę.