Strona 1 z 1

Kraków 9-10 listopada 2013

: 19 lis 2013, 00:02
autor: Czesio1
[W imieniu zbychowca]

W dniach 9-10 listopada odbyło się w Krakowie spotkanie miłośników Pana Samochodzika w składzie: zbychowiec i TomaszK (gospodarze) oraz Berta i Yvonne wraz z dwoma harcerzami (goście). W trakcie jego trwania dołączyła jeszcze Athenais.
Były to bardzo intensywne dwa dni. Nasze (moje i Tomasza) obawy, że trudno będzie zaspokoić ciekawość poznawczą naszych gości, okazały się zupełnie nieuzasadnione. Było tego tyle, że nie zdołaliśmy zrealizować nawet większej części tego, co było zaplanowane, między innymi wizyty na Wawelu(!!).

Sobota

Sobota przywitała nas kiepską pogodą. Odebraliśmy Bertę i Yvonne z dworca głownego i w strugach deszczu pognaliśmy do ich hostelu w celu zameldowania. Potem było muzeum lotnictwa. Przyznam, że sam je pierwszy raz w życiu widziałem. Można powiedzieć, że sam skorzystałem na tym i wizyta dziewczyn zdopingowała mnie do poszerzenia horyzontów :)

Parę zdjęć poniżej:

Obrazek
Zdj. 1. Samoloty i nasza ekipa.

Obrazek
Zdj. 2. Samoloty i nasza ekipa.

Obrazek
Zdj. 3. Moja ulubiona część ekspozycji, rakiety.

Obrazek
Zdj. 4. Myśliwiec.

Obrazek
Zdj. 5. Yvonne ze śmigłowcem.

Obrazek
Zdj. 6. (autorka: Berta) Nasza wesoła gromadka przed hangarem lotniczym w muzeum.

Po muzeum przyszedł czas na posiłek. Udaliśmy się więc w kierunku Rynku do jednej z moich ulubionych pizzerii krakowskich (numer 2 na mojej liście, ale do niedawna numer 1).

Obrazek
Zdj. 7. (autorka: Berta) Pizza przed zjedzeniem.

Po napełnieniu żołądków do granic możliwości wskazany był spacer. Wszystko temu sprzyjało, bo deszcz ustał ale wilgotne bruki krakowskie pięknie odbijały światło latarń. Kraków ma swój niepowtarzalny urok również podczas kiepskiej pogody. Niektóre ulice, takie jak Bracka, wręcz wypada zwiedzać w trakcie deszczu. Co też uczyniliśmy! Przy okazji zahaczyliśmy również o "Piwnicę pod Baranami" i zrobiliśmy rundkę po Bulwarach Wiślanych pod Wawelem, gdzie harcerze mieli okazję przywitać się ze Smokiem Wawelskim. Smok miał lekką zadyszkę i ział ogniem mniej więcej raz na 5 minut, ale Yvonne dzielnie zasadziła się na niego z aparatem i uchwyciła jego ognisty oddech na zdjęciu. To tak dla formalności, żeby zamknąć usta niedowiarkom wątpiącym w istnienie smoka.

Obrazek
Zdj. 8. (autorka: Berta) Szyld pracowni Kacper Ryx.

Obrazek
Zdj. 9. A na Brackiej znowu pada(ł) deszcz.

Obrazek
Zdj. 10. (autorka: Berta) Smok Wawelski podczas ataku.

Obrazek
Zdj. 11. Rynek krakowski po deszczu.

Obrazek
Zdj. 12. Rynek krakowski po deszczu.

Po spacerze harcerze zrobili się senni i trzeba było ewakuować się do hostelu. Tam jeszcze mała pogadanka na tematy wokołosamochodzikowe i trzeba było się zwijać, bo niedziela była wręcz napakowana atrakcjami.

Niedziela

Niedziela była dokładnym przeciwieństwem soboty. Od rana była piękna pogoda, przygrzewało słoneczko. Dziewczyny udały się na zwiedzanie Kazimierza oraz targowiska staroci, gdzie Berta upolowała kilka wiekowych książek i innych trofeów. Tam dołączyła Athenais, z którą ja i Tomasz spotkaliśmy się wtedy po raz pierwszy.

Obrazek
Zdj. 13. Krakowski Kazimierz - Plac Wolnica.

Obrazek
Zdj. 14. (moje stare zdjęcie) Krakowski Kazimierz - Jedna z setek małych galerii sztuki. Kazimierz jest teraz dzielnicą artystów (kiedyś był dzielnicą żuli).

Obrazek
Zdj. 15. (autorka: Berta) Berta i jej zdobycze.

Ukoronowaniem wyprawy na Kazimierz były odwiedziny w Muzeum Inżynierii Miejskiej, gdzie można zobaczyć między innymi stare tramwaje, samochody, motocykle i mnóstwo innych ciekawostek. Zresztą co będę gadał, zobaczcie na zdjęcia :)

Obrazek
Zdj. 16. Stare tramwaje, był ich tam cały hangar.

Obrazek
Zdj. 17. Motocykle.

Obrazek
Zdj. 18. Tramwaj konny.

Obrazek
Zdj. 19. Stary FIAT, o ile dobrze pamiętam.

Obrazek
Zdj. 20. Stary ten.. ten.. no.

Obrazek
Zdj. 21. I tak dalej...

Obrazek
Zdj. 22. I tak dalej...

Obrazek
Zdj. 23. (autorka: Berta) Dziewczyny podczas zabawy w człowieka idealnego. W muzeum było parę sal edukacyjnych, harcerze (i jak widać, nie tylko) mieli sporo uciechy.

Po zwiedzeniu muzeum udaliśmy się na obiad do mojej ulubionej restauracji w pobliżu Kazimierza na tradycyjne polskie jedzenie. Tam każdy najadł się, jak to się mówi, pod sam korek. To podładowało nam baterie i pełni entuzjazmu pomaszerowaliśmy rześkim krokiem do rynku by zwiedzić jego podziemia. Podziemia były oczywiście bardzo sympatyczne, bardzo ucywilizowane jak na podziemia. Spodziewałem się jakichś zakurzonych piwnic a tu masz, odpicowane wszystko jak centrum kongresowe. Wszystko oczywiście z podkładem multimedialnym, filmy, ekspozycje. Tomasz skomentował, że gdyby chcieć obejrzeć te wszystkie ciekawe filmy, trzeba by mieć z 2 godziny więcej na zwiedzanie (a plątaliśmy się tam dobre dwie godziny, dopóki nas nie wyrzucili :)

Czuliśmy to zwiedzanie w kościach i wszyscy z wielką radością ewakuowaliśmy się z rynku do hostelu dziewczyn. Tam odbył się wieczorek kulturalno-degustacyjny. Tomasz miał swoje ulubione kabanosy i ogórki (trochę mu podjadłem), ja czekoladki, inni mieli wybór pysznych serów. Po solidnym najedzeniu się i napiciu, zgodnie ze zwyczajem, dyskutowano tematy przygodowo-samochodzikowe. Gdy zrobiło się późno i wszystkim zaczęły się kleić oczy, pożegnaliśmy naszych miłych gości i obiecaliśmy sobie spotykać się częściej w przyszłości.

: 19 lis 2013, 08:30
autor: TomaszK
Zapraszamy do Krakowa. :564:

: 19 lis 2013, 09:21
autor: johny
Wawel, Wawelem, Smok Wawelski smokiem ale to muzeum lotnictwa to jest po prostu CZAD! Tak samo to muzeum inżynierii. Tego fiata to zapewne Kwinto od Szpuli kupił! :-D A to małe autko to przecież Profesor Z z Aut2. No i jeszcze do tego przepięknie zachowane skarpety... Wracają wspomnienia z podróży z rodzicami tymże środkiem transportu!

Brawo! :564:

W przyszłym roku melduje się w Krakowie!

: 19 lis 2013, 10:00
autor: TomaszK
Pozwolę sobie przypomnieć, że to w Krakowie powstał wehikuł, od którego pochodzi przezwisko "Pan Samochodzik" i tytuł całej serii.

: 19 lis 2013, 18:22
autor: Yvonne
świetna relacja, Zbychowcu :564:

W Krakowie było super!
Zostaliśmy ugoszczeni co najmniej jak rodzina panująca - dziękujemy Zbychowcu i Tomaszku.

Na pewno wrócimy do Krakowa na wiosnę.

I jeszcze sprostowanie, bo Zbychowcowi chyba chochlik się dorwał do klawiatury - chciałabym umieć robić zdjęcia i sama się na nich jednocześnie znajdować, ale jeszcze tej sztuki nie posiadłam, więc zdjęcia, na których jestem oraz zdjęcie w pizzerii robiła oczywiście Berta ;-)

: 20 lis 2013, 02:57
autor: Captain Nemo
Pizza jest boska co ? :)

: 11 sty 2014, 05:24
autor: Brunhilda
TomaszK pisze:Zapraszamy do Krakowa. :564:
Tak. Ta Margarite mamy juz w planie! Bo znowu Nowy Rok, znowu robię rezolucje. Miedzy innymi, żeby sie wybrać do Polski... Juz 4 lata mijają od ostatniej wyprawy...ojej! Nie! 5! Byłam na wiosnę w 2009! No tak. Czas najwyższy.....

: 11 sty 2014, 10:44
autor: TomaszK
A gdybyś nie mogła przyjechać w maju na zlot "złoczyńcowy", to wtedy kiedy przyjedziesz, zrobimy ze Zbychowcem zlot krakowski.

: 11 sty 2014, 13:49
autor: Brunhilda
Fantastycznie! :-)
Kto wie jak sie ułoży...byłoby pięknie...Wielkanoc w Krakoie... Taki nastrój szczególny.. Zakonnicy przemykajacy wsród podcieni kamieniczek w Rynku... świąteczn a atmosfera, stragany na Rynku, grzane wino z beczek, grillowane oscypki z zurawinami do tego. No i Msza święta Wielkanocna w kościele Mariackim....to było wrażenie...
A czy pisałam Wam juz, ze taksowkarzowi powiedziałam, żeby zawiózł mńie na Dzierzynskiego ? No bo mnie juz nie było jak przemianowali ulice więc zostałam ze starymi nazwami. I Jakos nie zarejestrowalam tej sprawy. no.....Wrażenie zrobiłam na nim wielkie. Prawie wyleciał z taksówki. I mówi : a pani skąd sie urwala? Co nie było grzeczne oczywiście. Mial wszakże doczynienia z blondynka... No mogła nie wiedzieć...

: 11 sty 2014, 15:16
autor: Brunhilda
Tak.... Pięknie było. A inny taksówkarz w jakieś mafijne sprawy był zamieszany bo jechałem do Rynku a on nagle mówi, przepraszam, gonią mnie musże zjechać w boczne ulice. I naprawdę go gonili. W jakims samochodzie a on smyk w 18 tego Stycznia, tak w ostatniej chwili, żeby ci za nami nie skrecili i tam jakoś bokami obok Karmelickiej , i nie chciał pieniędzy za kurs. Przepraszał. Zdenerwowany był strasznie. No ja tez...

: 11 sty 2014, 15:34
autor: TomaszK
Brunhilda pisze:... a on smyk w 18 tego Stycznia, tak w ostatniej chwili, ...
18-tego Stycznia też już nie ma :-D jest Królewska. I Pewexu na niej też już nie ma...

: 11 sty 2014, 15:40
autor: Brunhilda
A no tak. A co zrobili z Pewexem? Tam tez była restauracja jakaś po lewej w budynku Pewexu, prawda?

: 11 sty 2014, 15:43
autor: TomaszK
A nie wiem co tam teraz jest. Dawno tam nie byłem. Ale na parkingu przed ś.p. Pewexem budują apartamentowiec.

: 11 sty 2014, 15:47
autor: Brunhilda
O! co Ty powiesz? A ten wysoki budynek po lewej? Budo- coś tam? Stoi? Z niego jakaś babka skoczyła nieee! To chyba facet był, pamiętasz?

: 11 sty 2014, 15:54
autor: TomaszK
Biprostal. Stoi, a mozaika na nim została uznana za zabytek. Samobójców było więcej, dopóki nie wprowadzono monitorowania wchodzących.
A nie wiem czy wiesz, że hotel Cracovia (ten obok kina "Kijów") też został uznany za zabytek, nie można go rozebrać, stoi ogromny i pusty. Służy za wieszak do ogromnych reklam, podobnie zresztą jak hotel "Forum" nad Wisłą.

: 12 sty 2014, 05:03
autor: Brunhilda
A no tak. Biprostal. Rzeczywiście ma mozaiki. To zabytek mówisz? A z Cracovia to nie rozumiem, dlaczego ktoś tam czegoś nie zrobi? A dlaczego nie ma tam juz hotelu? Tak samo jak Forum. Nie można aodnowic itp?

: 12 sty 2014, 09:04
autor: johny
Bruniu to kiedy się wybierasz? :027: Bo dla mnie Kraków w tym roku to również mus! :-)

: 13 sty 2014, 20:30
autor: Konfiturek
A ja się pytam, czemu ten Kraków tak daleko od morza postawili!

: 14 sty 2014, 07:09
autor: Aldona
Konfiturek pisze:A ja się pytam, czemu ten Kraków tak daleko od morza postawili!
Otóż to Konfiturku! No własnie...jakby był bliżej to....pieknie by było. :)
Smok co weekend :D

: 14 sty 2014, 07:13
autor: Nietajenko
Ja myślę, że to nie odległość jest problemem a dostępność szybkiego budżetowego środka transportu. :-D

: 14 sty 2014, 07:16
autor: Aldona
Nietajenko pisze: szybkiego budżetowego środka transportu.
Helikopter? Odrzutowiec? Zwykły samolot? Niestety.....ja mam fobie lotnicza więc nic z tych rzeczy a wszystko co jeżdzi po ziemi do Krakowa zajmie duzo czasu. Więc lepiej zeby Kraków był bliżej :)

: 14 sty 2014, 07:20
autor: Nietajenko
Aldona pisze:
Nietajenko pisze: szybkiego budżetowego środka transportu.
Helikopter? Odrzutowiec? Zwykły samolot? Niestety.....ja mam fobie lotnicza więc nic z tych rzeczy a wszystko co jeżdzi po ziemi do Krakowa zajmie duzo czasu. Więc lepiej zeby Kraków był bliżej :)
Miałem raczej na myśli super pendolino! :-D

: 14 sty 2014, 07:24
autor: Aldona
Nietajenko pisze:Miałem raczej na myśli super pendolino!
A to tak! Tylko jak bedzie takie cóś to ja juz będe starsza niż Smok W. i z poruszaniem sie będe miała kłopot.

: 14 sty 2014, 10:34
autor: TomaszK
To już mamy pięć osób chętnych na zlot krakowski (z Brunią sześć). Teraz trzeba ustalić termin.

: 14 sty 2014, 22:50
autor: Brunhilda
Oj no poczekajcie z tym terminem! Może uda mi sie wskoczyć do Polski w tym roku.. Znowu myślałam o Wielkanocy. Ale mamyvtylko tydzień przerwy na Wielkanoc. To bez sensu. Nie zdążę sie nawet obudzić i tzebaby wyjeżdżać? Muszę rozejrzeć sie w sytuacji jak juz wszystko sie zacznie pełna para w marcu. Może lato? Tez nie byłam latem w Polsce od 20 lat. Zawsze albo wiosna albo jesienią.