

Taki byłem nakręcony, że pojechałem aż do Tarzańskiej Łomnicy aby po obcować z tą piękną przyrodą

panorama Tatr Bielskich ze Żdiaru
Mam wielką nadzieję, że w tym roku uda mi się choć na parę dni być tam w środku!
Ale nie zanudzam dalej.
Z Bukowiny wyjechałem wcześnie rano aby móc choć trochę z kolei pochodzić po Krakowie. Na miejscu byłem ok. 9.30. W chwile potem zjawił się nasz nieoceniony druh TomaszK. Przepraszam go bardzo bo pierwotnie zapewniałem, że będę ok 10 - 11 a tu taki kotlet...
TomaszeK nie zdążył nawet zjeść śniadania bo tak szybko wywołałem go na spotkanie. Na szczęście nadrobiliśmy to szybko zasiadając w przesympatycznej pijalini czekolady Wedla!

Po pysznej kawie Tomasz oprowadził mnie po Starym Mieście. Ostatni raz byłem w tutaj, wstyd przyznać ale coś ok. 20 lat temu dlatego byłem bardzo szczęśliwy mogąc choć przez chwilę pochodzić po Starówce. Oczywiście mój gospodarz wszystko mi dokładnie opowiadał. Podczas spaceru omawialiśmy z TomaszKiem bieżące sprawy forowe jak również doszliśmy to tego samego wniosku, że czas konkretyzować wszystkie sprawy związane ze Zlotem Złoczyńcowym. Stosowne informacje będziemy zamieszczać w odpowiednim wątku


Nawet aura nie popsuła mi dobrego nastroju!
Krok po kroczku doszliśmy aż do Wawelu.


Nie było czasu na długie eksapady, Ten spacer był zachętą aby przyjechać tutaj na dłużej tym razem już nie sam ale z rodziną. Bez dwóch zdań w tym roku muszę zrealizować powyższe postanowienie!
Wracając urokliwymi uliczkami do samochodu

zaszedłem jeszcze do sklepiku Kacper Ryx
Zakupiłem sobie drugi tom przygód Królewskiego Inwestygatora (w tym miejscu ukłony dla Yvonne za możliwość poznania serii - dziękuję!

Niestety pożegnania nadszedł czas i z ciężkim serce musiałem włączyć motor w aucie i udać się w drogę do domu...
Chce na koniec bardzo podziękować mojemu przewodnikowi za te prawie 3 godziny poświęconego mi czasu. Jak zwykle było super!
TomaszKu dziękuję!


















































