[Brak obrazka tinypic]
Cóż, mimo że 22.30 to trzeba było odpowiedni i klimat załapać!
[Brak obrazka tinypic]
Posiłkując się...
[Brak obrazka tinypic]
Ciąg dalszy przygody, jutro!!!




Już wróciliśmy. Niesamowite te zdjęcia, aż mnie ciarki przeszły.TomaszK pisze:Już wracają, a chyba było ciężko, bo niedaleko działy się straszne rzeczy http://wiadomosci.onet.pl/swiat/slowacj ... iata/0pdsb

Czesio, i dobrze, bo lepiej wcześniej zrezygnować niż później żałować. Mój kolega, ze względu na warunki atmosferyczne, zrezygnował z pierwszego wejścia na szczyt w Apolobambie a i tak pojechał tam później i wlazłCzesio1 pisze:do Rysów nie dotarliśmy, zabrakło 249 metrów. Deszcz, wiatr i mgła uniemożliwiła wejście na dach Polski.

Słusznie, co się odwlecze to nie uciecze.PawelK pisze: Czesio, i dobrze, bo lepiej wcześniej zrezygnować niż później żałować. Mój kolega, ze względu na warunki atmosferyczne, zrezygnował z pierwszego wejścia na szczyt w Apolobambie a i tak pojechał tam później i wlazłA do Zako, bliżej.







Super, że i Ty dotarłeś szczęśliwie do swojej bazy wypadowej. Ja myślę, że koniecznie musimy dokonać tego czego nam się nie udało uczynić czyli wdrapać na dach Polski.Konfiturek pisze:Około 17:00 dotarłem do Gdańskowa. Dziękuję wszystkim za wspaniałą atmosferę. Aura zadbała o to, byśmy spotkali się tam ponownie i zmierzyli z własnymi słabościami. Mam nadzieję, że nastąpi to wkrótce.
Oj Konfiturku, tak genialne zdjęcia robi ten "dziadek" Nikon, że chyba za wcześnie na emeryturę?Konfiturek pisze: EDIT: Z dniem dzisiejszym moja poczciwa foto-maszyna odchodzi na zasłużoną emeryturę ze stanem licznika ponad 30 tys. klatek. Tyle klapnięć minęło, odkąd spotkaliśmy się na zlocie we Fromborku, kiedy to po raz pierwszy ruszyłem z nią po przygodę. Ależ ten czas leci...


