Strona 1 z 2

Służbowa wizyta w W-wie, czyli jak Dobek uratował me życie..

: 27 mar 2015, 09:40
autor: johny
W słoneczny czwartek musiałem służbowo udać się do stolicy. Jako że stolica, to i w niej Alfred, a jak Dobeneck to i spotkanie jakieś krótkie można by zorganizować co by mnie mógł przekonać do twórczości Pink Floyd ;-)
W Warszawie byłem punktualnie o 10.30 Od razu po spotkaniu wykonałem telefon do Dobka z informacją o tym, że właśnie ruszam w jego kierunku. W odpowiedzi usłyszałem:
- super johny, już wstawiam kartofelki! :-D
WTF pomyślałem! No ale nic jadę. Na szczęście w tych godzinach przepustowość warszawskich ulic jest niezła i po 15 minutach mogłem uściskać dłoń kolegi.
Nie obyło się oczywiście bez szczelenia pamiątkowej foty.
Obrazek

W prezencie Alfred dostał ode mnie pewną płytę za to, że dzięki niemu mam prawie kompletną dyskografię KATa. Ta płyta to...
[Brak obrazka]

Już po chwili, z głośników diabelski głos Romana K. informował nas, że Jest noc...
Ale, ale... Najważniejsze zapomniałbym o kartofelkach. My słuchalismy Romka a one spokojnie się dogotowywały, a do kartofelków było to...
Obrazek

Dobek ugościł utrudzonego wędrowca w postaci mojej skromnej osoby pysznym gulaszem. Był tak dobry, że poprosiłem o dokładkę i jak się później okazało była to wielce słuszna decyzja! Tak się bowiem złożyło, że w natłoku pracy i obowiązków służbowych tego dnia był to ostatni mój posiłek, dzięki któremu spokojnie mogłem się delektować koncertem KULTu. Nie wiem co by było gdyby nie uczta Dobka!
Alfredzie, dziękuję! ;-)

: 27 mar 2015, 10:53
autor: barttez
Wiadomo nie od dziś że facet mistrz patelni .....mm.. garnka :-D

: 27 mar 2015, 11:00
autor: Von Dobeneck
Podejrzewam, że johny'emu gulasz smakował tak sobie, ale wolał się nie narażać, bo miał w klapie znaczek Widzewa. :-D
Dzięki za płytę johny, posłuchałem jeszcze raz i miód. :564:
barttez pisze:Wiadomo nie od dziś że facet mistrz patelni .....mm.. garnka :-D
:-D :-D :-D

: 27 mar 2015, 11:04
autor: johny
Von Dobeneck pisze:Podejrzewam, że johny'emu gulasz smakował tak sobie, ale wolał się nie narażać, bo miał w klapie znaczek Widzewa.
Gulasz był pyszny!!! Naprawdę! A Widzew jest ze mną wszędzie, nawet w Warszawie! :-)

: 27 mar 2015, 11:10
autor: Von Dobeneck
johny pisze:Gulasz był pyszny!!! Naprawdę!
Jest to prawdopodobne, skoro chciałeś dokładkę. ;-)
A co następnym razem?

: 27 mar 2015, 11:13
autor: barttez
Bigos ?

: 27 mar 2015, 11:14
autor: Von Dobeneck
barttez pisze:Bigos ?
Może być, ale z gitarą i brodą. :-D

: 27 mar 2015, 11:14
autor: johny
Von Dobeneck pisze:A co następnym razem?
Jak to co? :shock: Po kielichu! :-D

: 27 mar 2015, 11:18
autor: Czesio1
Von Dobeneck pisze: A co następnym razem?
Jak to co? Grochówka wojskowa!!

: 27 mar 2015, 11:19
autor: Von Dobeneck
johny pisze:
Von Dobeneck pisze:A co następnym razem?
Jak to co? :shock: Po kielichu! :-D
Kurde, ja wczoraj Ci nie proponowałem bo prowadziłeś, ale jak będziesz z kierowcą to możemy powalczyć. :564:

: 27 mar 2015, 11:20
autor: Von Dobeneck
To może ja restaurację otworzę, bo nie wyrobię jak każdy co innego sobie wymyśli. :-P :-D

: 27 mar 2015, 11:25
autor: Czesio1
Von Dobeneck pisze:To może ja restaurację otworzę, bo nie wyrobię jak każdy co innego sobie wymyśli. :-P :-D
świetny pomysł Alfredzie! Wreszcie zmienisz przy okazji pracę! Jestem ZA!!

: 27 mar 2015, 11:26
autor: Von Dobeneck
Czesio1 pisze:
Von Dobeneck pisze:To może ja restaurację otworzę, bo nie wyrobię jak każdy co innego sobie wymyśli. :-P :-D
świetny pomysł Alfredzie! Wreszcie zmienisz przy okazji pracę! Jestem ZA!!
Wtedy dopiero byłby zarobiony, bardziej niż mechanik z Bruneta. :-D

: 27 mar 2015, 11:27
autor: barttez
Pracy nie musi zmieniać będzie bramkarzem w własnej knajpie

: 27 mar 2015, 11:27
autor: barttez
A i jednocześnie kucharzem i właścicielem

: 27 mar 2015, 11:32
autor: Von Dobeneck
Taaa, już widzę jak w kuchni bulgoce gulasz, a ja, wielką kością rozdzielam (z)razy "awanturącym" się klientom. :-D

: 27 mar 2015, 11:34
autor: johny
Von Dobeneck pisze:Taaa, już widzę jak w kuchni bulgoce gulasz, a ja, wielką kością rozdzielam (z)razy "awanturącym" się klientom. :-D
Będziesz wpuszczał tylko w krawatach. Wiadomo klient w krawacie jest mniej awantuturujący się! :-D Co miałeś okazję wczoraj zauważyć! ;-)

: 27 mar 2015, 11:38
autor: Von Dobeneck
johny pisze:
Von Dobeneck pisze:Taaa, już widzę jak w kuchni bulgoce gulasz, a ja, wielką kością rozdzielam (z)razy "awanturącym" się klientom. :-D
Będziesz wpuszczał tylko w krawatach. Wiadomo klient w krawacie jest mniej awantuturujący się! :-D Co miałeś okazję wczoraj zauważyć! ;-)
No dobra, ale talerze będą przykręcone do stołów, a łyżki na łańcuchach. :-D

: 27 mar 2015, 11:39
autor: barttez
Kubki też na łańcuch

: 27 mar 2015, 11:44
autor: Von Dobeneck
I wielki kocioł na gryczaną.
a w szatni barttez i Czesio. :-D

: 27 mar 2015, 12:07
autor: Czesio1
johny pisze: Będziesz wpuszczał tylko w krawatach. Wiadomo klient w krawacie jest mniej awantuturujący się! :-D Co miałeś okazję wczoraj zauważyć! ;-)
Byłeś u Dobka w krawacie???
Von Dobeneck pisze:I wielki kocioł na gryczaną.
a w szatni barttez i Czesio. :-D
"Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?" :-D :-D :-D

: 27 mar 2015, 12:09
autor: Von Dobeneck
Czesio1 pisze:Byłeś u Dobka w krawacie???
Zgadza się. I nie awanturował się, że gulasz był za ostry. ;-)
Czesio1 pisze:"Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?" :-D :-D :-D
"Cham się uprze i mu daj, no skąd wezne, jak ni mam".

: 27 mar 2015, 12:19
autor: johny
Czesio1 pisze:johny napisał/a:

Będziesz wpuszczał tylko w krawatach. Wiadomo klient w krawacie jest mniej awantuturujący się! Co miałeś okazję wczoraj zauważyć!

Byłeś u Dobka w krawacie???
A co? Zdjęcia Ci się nie otwierają? :-)

: 27 mar 2015, 12:37
autor: barttez
A Szyszunia będzie kaszą dzielić z kotła

: 27 mar 2015, 12:39
autor: Von Dobeneck
barttez pisze:A Szyszunia będzie kaszą dzielić z kotła
Dokładnie. I będzie przecierać blaszane talerze brudną ścierą. :-D

: 27 mar 2015, 12:47
autor: barttez
A jak komuś nie przypasuje to ścierą

: 27 mar 2015, 12:50
autor: Von Dobeneck
barttez pisze:A jak komuś nie przypasuje to ścierą
I niech spada do Wiktorii.

: 27 mar 2015, 12:55
autor: barttez
Albo ges lerowej

: 27 mar 2015, 12:56
autor: Von Dobeneck
barttez pisze:Albo ges lerowej
Albo na Węgorzewską po wengiel.

: 27 mar 2015, 13:00
autor: barttez
Lub po choinki do wsi