Strona 1 z 1

V Lubelski Mini Zlot Lublin 2015

: 14 sie 2015, 21:54
autor: Czesio1
W dniu 13 sierpnia 2015r. w Lublinie miał miejsce V Lubelski Mini-Zlot Lublin 2015. W dniu tym, korzystając z urlopu nawiedzili miasteczko Karen, Kasia i Unieski. Już od godzin przedpołudniowych zwiedzali centrum Lublin, podejmując przy okazji kilka keszy.
Po skończonej pracy na spotkanie z nimi przyjechał Czesio1 czyli ja.
Pospacerowaliśmy trochę po Starym Mieście po czym zasiedliśmy w jednej z tamtejszych ogródków degustacyjnych.

Obrazek
fot. Czesio1

Obrazek
fot. Czesio1

Obrazek
fot. Czesio1

Obrazek
fot. Unieski

Popijając koktajl truskawkowy, kawę i zajadając się ciastem truskawkowym powspominaliśmy trochę stare czasy. To już ponad dwa lata minęły od czasu gdy się po raz ostatni widzieliśmy. Omówiliśmy też kilka bieżących spraw.
Opuszczając lokal gastronomiczny poprosiliśmy niezwykle miłą panią kelnerkę o "szczelenie" nam foty.

Obrazek
fot. Czesio1

Gościom bardzo podobało się w Lublinie co widać po uśmiechach na ich twarzach w czasie spaceru po lubelskiej Starówce:

Obrazek
fot. Czesio1

Wróciliśmy do wehikułu zaparkowanego przy lubelskim zamku. Tu popełniliśmy jeszcze jedną "grupówkę":

Obrazek
fot. Czesio1

Niestety czas płynął niezwykle szybko. Uniescy mieli jeszcze przed sobą drogę do Cegłowa więc pora była by się pożegnać. Obiecaliśmy sobie, że gdy następnym razem przyjadą do Lublina to zrobimy mini-zlot w większym gronie. A że przyjadą to jestem o to dziwnie spokojny po informacji uzyskanej od Unieskiego, że w moich rodzinnych stronach pojawiły się nowe kesze... :-D

: 14 sie 2015, 23:06
autor: TomaszK
Czy to jest ta mała Kasia harcereczka z Morynia ? Przecież to już panna i to taka ładna ! Boże, jak te dzieci szybko dorastają. Moja córka też była taką harcereczką, aż tu nagle wyszła za mąż i wyprowadziła się. Ciesz się z niej Karen, póki jeszcze jest w domu. Ty Czesiu też nie zauważysz jak Ci obie panny urosną i się wyprowadzą.

: 14 sie 2015, 23:24
autor: johny
zbychowiec pisze:To TA Kasia?! Ale wyrosła!
He,he! Słuszną drogę objęła nasza władza! :-D

: 14 sie 2015, 23:40
autor: Czesio1
TomaszK pisze:Czy to jest ta mała Kasia harcereczka z Morynia ? Przecież to już panna i to taka ładna !
Ano nie da się ukryć że to ta sama Kasia. Wyrosła że hej! Bardziej przypomina siostrę Karen a nie córkę. :-)
TomaszK pisze:Ty Czesiu też nie zauważysz jak Ci obie panny urosną i się wyprowadzą.
Wiem TomaszKu, wiem, ale taki już nasz los, prawda? :-)

: 15 sie 2015, 09:59
autor: Yvonne
Czesio1 pisze:Ano nie da się ukryć że to ta sama Kasia. Wyrosła że hej! Bardziej przypomina siostrę Karen a nie córkę
To samo sobie pomyślałam oglądając zdjęcia :-)

Gratuluję spotkania :-)

: 16 sie 2015, 20:24
autor: Czesio1
W dniu wczorajszym, czyli 15 sieprnia 2015r. miała miejsce II część Lebelskiego Mini-Zlotu Lublin 2015r. Tym razem do Koziego Grodu przyjechali PawelK z Anią. Dotarli do miasteczka w godzinach przedpołudniowych i ruszyli by obejrzeć... O tym na pewno napisze na forum PawelK.
Ja dotarłem na spotkanie dopiero około godziny 17:00 i to po wielu perypetiach ze znalezieniem miejsca do zaparkowania. W tych bowiem dniach w Lublinie miał miejsce Jarmark Jagielloński i w okolicach Starego Miasta (gdzie wyznaczyliśmy sobie spotkanie) były tłumy większe niż nad Morskim Okiem w sezonie.

Obrazek
Jarmark Jagielloński na Starym Mieście
fot. Czesio1

W końcu udało mi się odnaleźć 1,5 metra szerokości wolnej przy lubelskiej Katedrze, opłaciłem bilet parkingowy i przebijając się przez dzikie tłumy zwiedzających ruszyłem na poszukiwanie Pawła i Anki. Udało mi się to dość szybko.

Obrazek
Jarmark Jagielloński na deptaku na Krakowskim Przedmieściu]
fot. Czesio1

Pospacerowaliśmy trochę po Starym Mieście, potem udaliśmy się na lubelski Zamek. Tam odnaleźliśmy ślad czarciej łapy.
Przed zamkiem "szczeliliśmy" sobie wspólną fotkę:

Obrazek
Wspólne zdjęcie przed lubelskim Zamkiem:
PawelK, Ania i Czesio1

fot. Czesio1

Ze Starego Miasta udaliśmy się na deptak na Krakowskim Przedmieściu. Tu również napotkaliśmy tłum ludzi.

Obrazek
Jarmark Jagielloński na deptaku na Krakowskim Przedmieściu
fot. Czesio1

Jakimś cudem Ani udało wypatrzeć się w jednym z ogródków piwnych zwalniający się stolik dzięki czemu mogliśmy usiąść, wypić kawę i spokojnie porozmawiać.
Czas nieubłaganie pędził do przodu, zbliżała się godzina odjazdu Pawła i Ani, więc po krótkim spacerze wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia, udaliśmy się moimi wehikułem na dworzec PKP.
Najpierw sprawdziliśmy na peronie, który pociąg odjeżdża do Warszawy (a właściwie jak się okazało na miejscu był to pociąg do Szklarskiej Poręby przez Warszawę :-D ) a potem Paweł z Anią odprowadzili mnie pod wehikuł i tu się pożegnaliśmy.