Transylwania 2026
- johny
- Moderator

- Posty: 12148
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 417 razy
- Otrzymał podziękowań: 325 razy
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6845
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 355 razy
- Otrzymał podziękowań: 265 razy
- Kontakt:
Re: Transylwania 2026
Zamość jest miastem partnerskim Sighișoary.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
- johny
- Moderator

- Posty: 12148
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 417 razy
- Otrzymał podziękowań: 325 razy
Re: Transylwania 2026
Dzień 8
Dzień ósmy to dzień naszego wyjazdu. Przed nami była długa droga do Polski po średnich rumuńskich drogach dlatego ruszyliśmy dość wcześnie. Brak autostrad to mimo pewnej uciązliwości pewna zaleta. Można z bliska spoglądać na mijane miejsca, życie ludzi (po drodze w jednym z miast mijaliśmy całą długą ulicę na kótrej stały nie wille, a a pałace, cygańskie pałace. Robiło to niesamowite wrażenie. Żałuję, że się nie zatrzymałem i nie zrobiłem paru fotek).
Wiem, że na pewno kiedyś będę chciał wrócić do Rumunii. Kilka zaplanowanych miejsc nie udało nami się zobaczyć. Z pewnością chciałbym przejechać Transalpinę, zobaczyć bieg Dunaju. No i pozostało marzenie ruszyć na jakiś szlak rumuńskich Karpat. Wielkie wrażenie zrobiły na mnie warownie posadowione na wzniesieniach. Kilka mijaliśmy po drodze ale niestety żadnego z zamków nie zwiedziliśmy, choć w dużej cześci są to ruiny.
Generalnie Rumunia na wielki PLUS. Widać, że to kraj na dorobku. O dziwo zaskoczony byłem wysokimi cenami biletów do muzeów. Myślę, że kształtują się sporo powyżej polskiej średniej. Bardzo drogie było też paliwo. Jeżeli chodzi o ceny w sklepach to bardzo podobne do tego co mamy w swoich dyskontach. My na co dzień zaopatrywalismy się w LIDLU, który był nieopodal naszej stancji. Ceny w restauracjach chyba nieco niżej niż u nas. No i najważniejsze dla młodszych ludzi - genialny internet! Nawet w najbardziej zapyziałej dziurze zawsze był bardzo dobry zasięg.
To tyle w kilku słowach podsumowania. Ja wychodzę z założenia, że nie ma krajów ładnych, krajów brzydkich, mniej interesujących, bardziej interesujących. Każdy ma coś do zaoferowania. A Rumunia ma do zaoferowania bardzo dużo. Wszystkim polecach sprawdzić to samemu.
Dzień ósmy to dzień naszego wyjazdu. Przed nami była długa droga do Polski po średnich rumuńskich drogach dlatego ruszyliśmy dość wcześnie. Brak autostrad to mimo pewnej uciązliwości pewna zaleta. Można z bliska spoglądać na mijane miejsca, życie ludzi (po drodze w jednym z miast mijaliśmy całą długą ulicę na kótrej stały nie wille, a a pałace, cygańskie pałace. Robiło to niesamowite wrażenie. Żałuję, że się nie zatrzymałem i nie zrobiłem paru fotek).
Wiem, że na pewno kiedyś będę chciał wrócić do Rumunii. Kilka zaplanowanych miejsc nie udało nami się zobaczyć. Z pewnością chciałbym przejechać Transalpinę, zobaczyć bieg Dunaju. No i pozostało marzenie ruszyć na jakiś szlak rumuńskich Karpat. Wielkie wrażenie zrobiły na mnie warownie posadowione na wzniesieniach. Kilka mijaliśmy po drodze ale niestety żadnego z zamków nie zwiedziliśmy, choć w dużej cześci są to ruiny.
Generalnie Rumunia na wielki PLUS. Widać, że to kraj na dorobku. O dziwo zaskoczony byłem wysokimi cenami biletów do muzeów. Myślę, że kształtują się sporo powyżej polskiej średniej. Bardzo drogie było też paliwo. Jeżeli chodzi o ceny w sklepach to bardzo podobne do tego co mamy w swoich dyskontach. My na co dzień zaopatrywalismy się w LIDLU, który był nieopodal naszej stancji. Ceny w restauracjach chyba nieco niżej niż u nas. No i najważniejsze dla młodszych ludzi - genialny internet! Nawet w najbardziej zapyziałej dziurze zawsze był bardzo dobry zasięg.
To tyle w kilku słowach podsumowania. Ja wychodzę z założenia, że nie ma krajów ładnych, krajów brzydkich, mniej interesujących, bardziej interesujących. Każdy ma coś do zaoferowania. A Rumunia ma do zaoferowania bardzo dużo. Wszystkim polecach sprawdzić to samemu.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9454
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 91 razy
- Otrzymał podziękowań: 705 razy
Re: Transylwania 2026
A jak ceny alkoholi ? Podobno nasza cena alkoholu jest najwyższa w Europie, z uwagi na wyśrubowaną akcyzę. Jak byłem w Rumunii 50 lat temu, to alkohol był tańszy niż Coca-cola. Pamiętam, że rodzice kupili trzy litrowe butelki rumu, przelali do plastikowego kanistra żeby przewieźć do Polski. Nie wiem czy to było nielegalne, ale celnicy przeszukiwali nasz samochód na wszystkich granicach. Oczywiście wtedy nie miałem okazji się napić, co najwyżej skosztować. Zapamiętałem smak rumowy, taki jak w Tuzemskim.
- johny
- Moderator

- Posty: 12148
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 417 razy
- Otrzymał podziękowań: 325 razy
Re: Transylwania 2026
Nie wiem, nie piję już ciężkich alkoholi. Piwo w sklepie w podobnej cenie, w restauracji czy pubie chyba troszkę niżej niż u nas.TomaszK pisze: ↑19 sie 2026, 21:01 A jak ceny alkoholi ? Podobno nasza cena alkoholu jest najwyższa w Europie, z uwagi na wyśrubowaną akcyzę. Jak byłem w Rumunii 50 lat temu, to alkohol był tańszy niż Coca-cola. Pamiętam, że rodzice kupili trzy litrowe butelki rumu, przelali do plastikowego kanistra żeby przewieźć do Polski. Nie wiem czy to było nielegalne, ale celnicy przeszukiwali nasz samochód na wszystkich granicach. Oczywiście wtedy nie miałem okazji się napić, co najwyżej skosztować. Zapamiętałem smak rumowy, taki jak w Tuzemskim.












































