





Jak tam podróż Hanko? Dotarłaś do domu bez żadnych przeszkód?Hanka pisze:Bieszczady są piękne. Poznawanie ich podczas zlotu było niezapomniane. Dziękuję i pozdrawiam






Ten wielki garnek na stole, to żurek ugotowany przez Van de Loro.VdL pisze:i wspólne Polaków rozmowy.
[url=http://s11.postimg.org/9ouf6cb4f/20150606_221105.jpg]Obrazek[/url]



Faktycznie, odbiegliśmy od tej tradycji. To z braku dobrej jakości wlepek. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tradycję reaktywować. Ma ktoś dostęp do drukarni, która w przystępnej cenie mogłaby wydrukować kilka arkuszy z naszym logo?johny pisze:Jakoś tak tradycja naklejkowa nieco na forum zamarła

Czesiu, ogarnę to!Czesio1 pisze:Faktycznie, odbiegliśmy od tej tradycji. To z braku dobrej jakości wlepek. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tradycję reaktywować. Ma ktoś dostęp do drukarni, która w przystępnej cenie mogłaby wydrukować kilka arkuszy z naszym logo?johny pisze:Jakoś tak tradycja naklejkowa nieco na forum zamarła

Nie było tak źle. Pociąg podstawili wcześniej, więc zajęłam sobie miejscówkę w korytarzu, zresztą miałam też plecak, na którym mogłam w razie czego "dupenklapen"Czesio1 pisze:Ekipa lubelska melduje powrot do domu.
Ace79 odwieziona na PKP w Lublinie, miejscowka niestety tylko stojaca.

A ja dostrzegłem jak Ty dostrzegłeś!barttez pisze:Teraz dostrzegłem jaką Jonhy ma fajną ikonkę

No ba! Ikonka jest zaje...fajna!zbychowiec pisze:To teraz powiedzcie, czy projekt ikonki zlotu Wam odpowiada.
Jeśli odpowiada, to podepnę ją Czesiowi z linkiem do relacji (pytanie czy ta relacja będzie w tym wątku, czy utworzy się osobny).



Super zdjęcie. Myślę , że Tyskie chętnie kupi od Ciebie to zdjęcie.Konfiturek pisze:Wczoraj około 23:00 dotarłem do Arnswalde. TLK zadbała o właściwe klimaty (puścili w tak długą trasę skład z klimatyzacją okienną). Okazało się też, że miejscówki na ten kurs dawno się skończyły i ludzie zaklepywali u konduktora miejsca stojące. Szacun dla nich - niektórzy jechali z Krakowa do Poznania. W każdym bądź razie dojechałem bezpiecznie i w jednym kawałku. A dziś wziąłem królika pod pachę i dotarłem do Szczecina.
Dziękuję wszystkim za spotkanko. Część "wysokogórska" ostro dała się nam we znaki, ale zapewne nie tylko ja jestem dumny, że udało się ją pokonać.
Obrazek

Zdjęcie... magiczne!!!VdL pisze:Super zdjęcie. Myślę , że Tyskie chętnie kupi od Ciebie to zdjęcie.Konfiturek pisze:Wczoraj około 23:00 dotarłem do Arnswalde. TLK zadbała o właściwe klimaty (puścili w tak długą trasę skład z klimatyzacją okienną). Okazało się też, że miejscówki na ten kurs dawno się skończyły i ludzie zaklepywali u konduktora miejsca stojące. Szacun dla nich - niektórzy jechali z Krakowa do Poznania. W każdym bądź razie dojechałem bezpiecznie i w jednym kawałku. A dziś wziąłem królika pod pachę i dotarłem do Szczecina.
Dziękuję wszystkim za spotkanko. Część "wysokogórska" ostro dała się nam we znaki, ale zapewne nie tylko ja jestem dumny, że udało się ją pokonać.
Obrazek