Bardzo Wam dziękuję za spotkanie, było jak zwykle fantastycznie. Rozumiem, że nastawiamy się na kolejne w okolicach Trzech Króli.
A ja dzisiaj w pracy idę jak burza i nawet wizytator mi nie groźny. I chyba mu zaraz powiem, że głupio wybrał termin wizytacji.
panna Monika pisze:A ja dzisiaj w pracy idę jak burza i nawet wizytator mi nie groźny. I chyba mu zaraz powiem, że głupio wybrał termin wizytacji.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
TomaszK pisze:Coś niewyraźni jesteście...
A kto to to jest - pierwsza z prawej ? Znałem kiedyś podobną osobę...
No i gdzie jest gdzie Panna Monika ?
TomaszKuuu...
A poza tym było formidable [wspaniale] Czas bardzo szybko zleciał, za szybko. Koleżanki Hanki fantastyczne. Miałam różne życiowe zdarzenia, które nie pozwalały mi się bardziej angażować, ale teraz, od wczoraj powinno już być tylko lepiej
Jak kiedyś jeszcze będzie zlot w Brześciu, to zobaczycie jaką Hanka ma dla nas niespodziankę, no już nie mogę się doczekać
"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles
TomaszK pisze:Coś niewyraźni jesteście...
A kto to to jest - pierwsza z prawej ? Znałem kiedyś podobną osobę...
No i gdzie jest gdzie Panna Monika ?
TomaszKuuu...
A poza tym było formidable [wspaniale] Czas bardzo szybko zleciał, za szybko. Koleżanki Hanki fantastyczne. Miałam różne życiowe zdarzenia, które nie pozwalały mi się bardziej angażować, ale teraz, od wczoraj powinno już być tylko lepiej
Jak kiedyś jeszcze będzie zlot w Brześciu, to zobaczycie jaką Hanka ma dla nas niespodziankę, no już nie mogę się doczekać
Wróciłam już do domu. Cieszę się ze dzięki mojej wizycie w Łodzi, udało mi się namówić Łódzką Ekipę na spotkanie. Siedziałam na Kongresie Bibliotek i liczyłam godziny do wieczora. I doczekałam się, było fantastycznie. Dla mnie ten wieczór był wyjątkowy jeszcze z jednego powodu a mianowicie z takiego iż mimo że jestem już ponad 3 lata na Forum to dopiero wczoraj poznałam niezwykłą osobę - Misię. W kolacji towarzyszyły nam jeszcze dwie moje koleżanki bibliotekarki z brzeskiej biblioteki i mój studiujący w Łodzi syn. Wszyscy niezwykle miło wspominają wczorajszy wieczór i mocno mi zazdroszczą takich fantastycznych przyjaciół. Siedząc przy stole lubię podzielić sie tą panującą tam radością, wczoraj udało nam się porozmawiać i przekazać pozdrowienia Tomaszkowi, Zbychowcowi i Czesiowi.
Czas odświeżyć tradycję piątkowych łódzkich spotkań. Przed chwilą rozmawiałam z johnym, który sobie siedzi nad morzem, ale myśli o nas. Zgodnie stwierdziliśmy, że nadszedł chyba czas na jakieś łódzkie spotkanie.
Także zapytuję - kto chętny i jaki termin Wam odpowiada?
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
panna Monika pisze:Czas odświeżyć tradycję piątkowych łódzkich spotkań. Przed chwilą rozmawiałam z johnym, który sobie siedzi nad morzem, ale myśli o nas. Zgodnie stwierdziliśmy, że nadszedł chyba czas na jakieś łódzkie spotkanie.
Także zapytuję - kto chętny i jaki termin Wam odpowiada?
dobry pomysł, zaproponuj jakiś termin, chętni się odezwą
vdl coś wspominał, że pasuje 22.06. Mi raczej tak. Ponoć Marcin syn p. Szewczyka też jest chętny.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez johny, łącznie zmieniany 1 raz.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Hej łodzianie! Robimy jakieś postloarowy piątek? Myślę, że byłoby co wspominać i miło można by było spędzić czas!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Nie koniecznie. Tak sobie sprawdziłem te potencjalne piątki i wychodzi mi, że 31.08. wchodzi u mnie w grę a potem dopiero 21.09.
Myślę, że warto by się spotkać jak najszybciej.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Nie koniecznie. Tak sobie sprawdziłem te potencjalne piątki i wychodzi mi, że 31.08. wchodzi u mnie w grę a potem dopiero 21.09.
Myślę, że warto by się spotkać jak najszybciej.
Vasco pisze:Gdy to był 31.08 i ktoś by mnie przenocował (bo rano jadę do Katowic), to chętnie...
Spróbujemy ogarnąć sprawę!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Ater pisze:Też bym się wybrał, tylko z noclegiem problem.
Coś pomyślimy.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
johny pisze:Ater napisał/a:
Też bym się wybrał, tylko z noclegiem problem.
Coś pomyślimy.
Jak będzie bezchmurnie to i tak będziecie siedzieć całą noc na ławeczce.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Komplikuje mi się ten 31.08. Anka napomknęła coś o wyjeździe na weekend na Podlasie. A że nie była zbyt długo w tym roku u swojej mamy to rozumiem ją. Dam znać po weekendzie na czym ostatecznie stanęło.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...