Taak., widać, ze karłowate.. Wyglądają jak ozdoby choinkowe! Takie śliczne. To w Australii sa jakies specjalne? Super! Mało wiem o krewetkach właściwie chociaż omal nie wyszłam kiedyś, 100 lat temu, za maź za australijskiego specjalistę od krewetek

no moze to za dużo powiedziane

Byłam po prostu swatana ze specjalista przez moje znajome Kurdyjki ( przeszły piekło kiedyś.....uciekały prżez jakies góry,Irany i nie wiadomo co jeszcze w przebraniu itp przed Saddamem). No i tak mnie urządziły, ze umówiły sie ze mną, ściągnęły specjalistę a same ze swoimi australijskimi mężami sie spóźniły. POL GODZINY!!! I siedziałam w tej kawiarni sama. Tj z nim. Mało co mówił, potem poszedł sobie kupić colę a mnie nawet nie spytał czy bym chciała tez. Przekreślił sie od razu

potem opowiadał o krewetkach. O cyklu rozmnażania i o kwarantannie jaka przechodzą te z Wietnamu, jaka te z Chin itp , i ze maja juzniepamietamile wirusów. I chorób. Wiec musza siedzieć w kwarantannie. O ludzie. Od tych wirusów , pare miesięcy po tych rewelacjach nie tknęłam krewetek!