Blade Runner
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Blade Runner
Jakoś tak zeszło mi się z Mateuszem na to, że ma być niedługo w kinach kolejna część Blade Runnera (wolę ten tytuł niż polskie tłumaczenie Łowca androidów). Poczytałem recenzję - bardzo dobre. I tak mnie tknęło żeby przypomnieć sobie ten pierwszy film. Oglądałem go bardzo dawno temu i pamiętam, że wywarł na mnie wielkie wrażenie. Do kompa zatem i szukać. Na cda.pl znalazłem bardzo przyzwoitą wersję. Usiadłem i odpłynąłem. Film jest mądry, cudowny, doskonale zagrany etc. etc. Do tego zjawiskowa muzyka Vangelisa. To bezapelacyjnie jedno z tych moich filmowych trzęsień ziemi. Po jego obejrzeniu człowiek już nie będzie taki sam. Polecam wszystkim serdecznie!
Ostatnio zmieniony 04 paź 2017, 00:20 przez johny, łącznie zmieniany 1 raz.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
No właśnie Mateusz mnie dzisiaj uświadamiał, że ten film to nie SF ale cyberpunk. Nawet nie wiem o co chodzi... Ale czy to ważne!zbychowiec pisze:Dla mnie również to film kultowy. Jest on zresztą jedną z najznamienitszych manifestacji filmowych gatunku Cyberpunk.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Barabasz
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 4157
- Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
- Miejscowość: Antoninów
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 208 razy
- Otrzymał podziękowań: 241 razy
Łowca androidów z 1982r. można było wczoraj obejrzeć w TV nie pamiętam na jakim programie.
To chyba najlepsza ekranizacja prozy Dicka. Wspaniały wizualnie, muzyki Vangelisa to nawet nie da się opisać tak współgra z obrazem, ponadto w miarę wolne tempo, spokojne dialogi nie to co dzisiejsze płytkie komiksowe ekranizacje SF, na których od ilości, intensywności scen można dostać po filmie padaczki.
Osobiście uważam, że powieści i opowiadania Dicka są trudne do zekranizowania. W książkach dużo dzieje się w głowie bohaterów, a to trudno jest pokazać na filmie. Ta jest wyjatkowo udana ale zabrakło mi jedynie kwestii zwierząt w życiu bohaterów, a odgrywały one duży wpływ na ich psychikę. Ale jak to w filmach zawsze z czegoś się rezygnuje. Co ciekawe film ma dwie wersje (a ostatnio chyba pojawiła się jeszcze jedna) z innym zakończeniem.
Dla fanów Dicka polecam najnowszy serial angielski "Elektryczne sny Philipa K. Dicka" (Philip K. Dick's Electric Dreams) na razie do obejrzenie tylko w Channel 4
To chyba najlepsza ekranizacja prozy Dicka. Wspaniały wizualnie, muzyki Vangelisa to nawet nie da się opisać tak współgra z obrazem, ponadto w miarę wolne tempo, spokojne dialogi nie to co dzisiejsze płytkie komiksowe ekranizacje SF, na których od ilości, intensywności scen można dostać po filmie padaczki.
Osobiście uważam, że powieści i opowiadania Dicka są trudne do zekranizowania. W książkach dużo dzieje się w głowie bohaterów, a to trudno jest pokazać na filmie. Ta jest wyjatkowo udana ale zabrakło mi jedynie kwestii zwierząt w życiu bohaterów, a odgrywały one duży wpływ na ich psychikę. Ale jak to w filmach zawsze z czegoś się rezygnuje. Co ciekawe film ma dwie wersje (a ostatnio chyba pojawiła się jeszcze jedna) z innym zakończeniem.
Dla fanów Dicka polecam najnowszy serial angielski "Elektryczne sny Philipa K. Dicka" (Philip K. Dick's Electric Dreams) na razie do obejrzenie tylko w Channel 4
Ostatnio zmieniony 04 paź 2017, 09:22 przez Barabasz, łącznie zmieniany 1 raz.
- grim_reaper
- Zlotowicz

- Posty: 640
- Rejestracja: 27 cze 2017, 22:53
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 125 razy
- Otrzymał podziękowań: 91 razy
- PiTT
- Zlotowicz

- Posty: 940
- Rejestracja: 26 kwie 2017, 00:20
- Miejscowość: Gd./Tcz.
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 6 razy
- Otrzymał podziękowań: 8 razy
Byłem na prapremierze. IMHO warto. Dzień wcześniej byłem na Wiedźminie w muzycznym w Gdyni. Z tych dwóch wieczorów BR 2049 lepiej zapamiętam.
BTW. była gra Blade Runner - przygodówka. Bardzo to było, w czasach Windows 95, zacne dziełko. Ciekawe, czy dziś byłoby grywalne...
BTW. była gra Blade Runner - przygodówka. Bardzo to było, w czasach Windows 95, zacne dziełko. Ciekawe, czy dziś byłoby grywalne...
Ostatnio zmieniony 10 paź 2017, 00:20 przez PiTT, łącznie zmieniany 1 raz.
- PiTT
- Zlotowicz

- Posty: 940
- Rejestracja: 26 kwie 2017, 00:20
- Miejscowość: Gd./Tcz.
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 6 razy
- Otrzymał podziękowań: 8 razy
Można obejrzeć, jest trochę ciekawych pomysłów inscenizacyjnych, wizualnie robi wrażenie.Yvonne pisze:I jak? I jak?PiTT pisze:Dzień wcześniej byłem na Wiedźminie w muzycznym w Gdyni.
Z trzech rzeczy, które widziałem tam w miarę ostatnimi czasy (dzwonnik, Wiedźmin i Piotruś Pan) to trzecie wygrywa bezapelacyjnie, nawet w kategorii dla dorosłego widza.























