Przygoda z kuchnią

Dział poświęcony sprawom ogólnym dotyczącym wolnych dyskusji o wszystkim
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12119
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 412 razy
Otrzymał podziękowań: 317 razy

Post autor: johny »

Czesio1 pisze:
johny pisze:
Czesio1 pisze: Mam nadzieję, że Mysikrólik przewiduje również inne dania.
Słyszałem coś o żabich udkach. :027:
:-D
I Ty Brutusie przeciwko mnie? :027:
Spoko kolego, opitolimy też tradycyjną zlotową jajecznicę! :-D
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9439
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 88 razy
Otrzymał podziękowań: 686 razy

Post autor: TomaszK »

Czesio1 pisze: :563: :563: :563: :563: :563:
To może ja się jednak jeszcze zastanowię czy jechać do tej Francji? :-/
Czesiu, naprawdę wierzysz, że tam podają tylko rosół, barszczyk, schabowe i mielone ?
johny pisze:Słyszałem coś o żabich udkach. :027:
Żabie udka nabędę w najbliższym czasie, ale niestety w Polsce są w sprzedaży tylko mrożone, więc wprawdzie wypróbuję, ale do autobusu ich nie wezmę. Ale może będą na miejscu.
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16885
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 667 razy
Otrzymał podziękowań: 329 razy

Post autor: Czesio1 »

TomaszK pisze:
Czesio1 pisze: :563: :563: :563: :563: :563:
To może ja się jednak jeszcze zastanowię czy jechać do tej Francji? :-/
Czesiu, naprawdę wierzysz, że tam podają tylko rosół, barszczyk, schabowe i mielone ?
Zamiast barszczyku pomidorową bym napisał. No oczywiście TomaszKu, że wierzę! :027:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

TomaszK pisze: Czesio1 napisał/a:

To może ja się jednak jeszcze zastanowię czy jechać do tej Francji?

Czesiu, naprawdę wierzysz, że tam podają tylko rosół, barszczyk, schabowe i mielone ?

johny napisał/a:
Słyszałem coś o żabich udkach.

Żabie udka nabędę w najbliższym czasie, ale niestety w Polsce są w sprzedaży tylko mrożone, więc wprawdzie wypróbuję, ale do autobusu ich nie wezmę. Ale może będą na miejscu.
Nigdy nie jadłam we Francji rosołu ani barszczyku, ale żabich udek również nie.
Te żabie udka i ślimaki to taki stereotyp. Owszem, w restauracjach są, ale w domach, w jakich ja bywałam, się tego nie je.
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16885
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 667 razy
Otrzymał podziękowań: 329 razy

Post autor: Czesio1 »

Yvonne pisze: Nigdy nie jadłam we Francji rosołu ani barszczyku, ale żabich udek również nie.
Te żabie udka i ślimaki to taki stereotyp. Owszem, w restauracjach są, ale w domach, w jakich ja bywałam, się tego nie je.
Przywracasz mi życie Yvonne. :-D
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9439
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 88 razy
Otrzymał podziękowań: 686 razy

Post autor: TomaszK »

Yvonne pisze:Nigdy nie jadłam we Francji rosołu ani barszczyku, ale żabich udek również nie.
Te żabie udka i ślimaki to taki stereotyp. Owszem, w restauracjach są, ale w domach, w jakich ja bywałam, się tego nie je.
Oczywiście, że to stereotyp, przecież od tego zacząłem :-) I dlatego pomyślałem, żeby któregoś dnia urządzić taki "francuski wieczór", oparty właśnie na stereotypach. To wtedy byśmy zaśpiewali Marsyliankę, ubrali berety i koszule w prążki, zjedli żaby i ślimaki, napili się Absyntu i Burgunda (stereotypy związane z relacjami damsko-męskimi chyba sobie darujemy), obejrzeli filmy z Belmondem i Brigitte Bardot.
Stereotyp swoją drogą, ale ślimaki były bardzo smaczne.
A gdzie się kupuje beret z antenką ?
Ostatnio zmieniony 04 gru 2017, 20:27 przez TomaszK, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

TomaszK pisze:Oczywiście, że to stereotyp, przecież od tego zacząłem I dlatego pomyślałem, żeby któregoś dnia urządzić taki "francuski wieczór", oparty właśnie na stereotypach. To wtedy byśmy zaśpiewali Marsyliankę, ubrali berety i koszule w prążki, zjedli żaby i ślimaki, napili się Absyntu i Burgunda (stereotypy związane z relacjami damsko-męskimi chyba sobie darujemy), obejrzeli filmy z Belmondem i Brigitte Bardot.
świetny pomysł, Tomaszku! Bardzo mi się podoba :-)
TomaszK pisze:A gdzie się kupuje beret z antenką ?
Wszędzie. Na każdym polskim ryneczku. Sama mam kilka w różnych kolorach, bo uwielbiam berety! (ku ubolewaniu mojego Adama) W ogóle mam hopla na punkcie wszelakich nakryć głowy. Uwielbiam berety, czapki, kapelusze ...
Ostatnio zmieniony 04 gru 2017, 21:59 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6834
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 354 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Yvonne pisze:W ogóle mam hopla na punkcie wszelakich nakryć głowy. Uwielbiam berety, czapki, kapelusze ...
Ooooo, a ja myślałem, że Yvonne to ma hopla z przerzutką na punkcie rowerów a kapelusze to domena ciotki Eveline.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

PawelK pisze: Yvonne napisał/a:
W ogóle mam hopla na punkcie wszelakich nakryć głowy. Uwielbiam berety, czapki, kapelusze ...


Ooooo, a ja myślałem, że Yvonne to ma hopla z przerzutką na punkcie rowerów a kapelusze to domena ciotki Eveline.
No właśnie jak sobie wybierałam nicka, to się wahałam między tymi dwoma. I chyba wybrałam niewłaściwy :-D
Ale jakbyście do mnie mówili na zlotach? Ciotko Eveline? :-D
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16885
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 667 razy
Otrzymał podziękowań: 329 razy

Post autor: Czesio1 »

TomaszK pisze:To wtedy byśmy (...) zjedli żaby i ślimaki,
Na mnie nie licz TomaszKu w tej kwestii :-D
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Eksplorator63
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 1650
Rejestracja: 16 maja 2016, 18:45
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Post autor: Eksplorator63 »

Czesio pięć kieliszków daru puszczy żaby i ślimaki będą nasze. :-D
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12119
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 412 razy
Otrzymał podziękowań: 317 razy

Post autor: johny »

TomaszK pisze: I dlatego pomyślałem, żeby któregoś dnia urządzić taki "francuski wieczór", oparty właśnie na stereotypach. To wtedy byśmy zaśpiewali Marsyliankę, ubrali berety i koszule w prążki, zjedli żaby i ślimaki, napili się Absyntu i Burgunda (stereotypy związane z relacjami damsko-męskimi chyba sobie darujemy), obejrzeli filmy z Belmondem i Brigitte Bardot.
O kurcze, to Koran musimy wziąć! :-D
TomaszK pisze:Stereotyp swoją drogą, ale ślimaki były bardzo smaczne.
Potwierdzam, ślimaki są smaczne. :-)
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16885
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 667 razy
Otrzymał podziękowań: 329 razy

Post autor: Czesio1 »

Eksplorator63 pisze:Czesio pięć kieliszków daru puszczy żaby i ślimaki będą nasze. :-D
Eksploratorze63, mi i pięć flaszek Daru Puszczy nie pomoże. Zresztą, ślimaków miałem do groma w szklarni, jakby ktoś podrzucił jakiś przepis na marynatę to mogę Wam przygotować kilka słoiczków na zlot. :027:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Eksplorator63
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 1650
Rejestracja: 16 maja 2016, 18:45
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Post autor: Eksplorator63 »

Czesio1 pisze:
Eksplorator63 pisze:Czesio pięć kieliszków daru puszczy żaby i ślimaki będą nasze. :-D
Eksploratorze63, mi i pięć flaszek Daru Puszczy nie pomoże. Zresztą, ślimaków miałem do groma w szklarni, jakby ktoś podrzucił jakiś przepis na marynatę to mogę Wam przygotować kilka słoiczków na zlot. :027:
:564:
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

Właśnie czytam jakiś artykuł o bydgoskich restauracjach, które zostały wpisane na listę Gault&Millau.
Zamiast znanych z przewodnika Michelin gwiazdek, recenzenci Gault&Millau przyznają restauracjom czapki kucharskie.

Podane są restauracje, które dostąpiły tego zaszczytu i w kilku zdaniach możemy przeczytać dlaczego i co tam polecają.
Ech, te opisy kulinarne!!! Czy je też lubisz, Tomaszku?
Jak to czytam, to chce mi się śmiać, ale w sumie tak pozytywnie :-D
Zawsze, jak widzę takie cudaczne opisy w menu to się zastanawiam, kto to wymyśla :-)

"W sezonie warto polować na kruche szparagi smażone na maśle, skropione nieco kwaskowym sosem holenderskim i podane na zrumienionych grzankach z kontrapunktem w postaci plastrów aromatycznej szynki włoskiej"

"Prosto i smacznie, podobnie jak w przypadku soczystej polędwicy wieprzowej sous vide, którą dopełnia sos z pieczonej papryki z delikatnym wędzonym posmakiem".

Niestety, są i błędy, np. "findant z dodatkiem chili i wiśni" zamiast "fondant".

A to skojarzyło mi się z książkami opisującymi życie na dawnych polskich dworach, gdzie panie hrabianki zajadały się "Ptifurkami":

"A na pożegnanie efektowne petits fours"
Ostatnio zmieniony 06 gru 2017, 18:51 przez Yvonne, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6834
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 354 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Yvonne pisze:Niestety, są i błędy, np. "findant z dodatkiem chili i wiśni" zamiast "fondant".
i jest obok o na klawiaturze, a zawód korektora jest na wymarciu, wszyscy zakładają, że "komputer podkreśli".
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

PawelK pisze:Yvonne napisał/a:
Niestety, są i błędy, np. "findant z dodatkiem chili i wiśni" zamiast "fondant".


i jest obok o na klawiaturze, a zawód korektora jest na wymarciu, wszyscy zakładają, że "komputer podkreśli".
W sumie racja. Niepotrzebnie się czepiam :-)

Aż zgłodniałam od czytania tych kulinarnych opisów. Idę do mojej ulubionej knajpki coś zjeść :-)
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

To nie bylo z rekomendacji Michelin, tylko mojego kolegi z pracy. I to byl krem z dyni. Do dzisiaj mi wstyd jak o tym pomyślę... Szczerze mówiąc, nie mam szczęścia do restauracji w Krakowie. Najlepsze jedzenie w Krakowie jest u Tomaszka i Beaty.
Ostatnio zmieniony 06 gru 2017, 21:07 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

zbychowiec pisze:Było było Mieli to namalowane gdzieś na karcie albo na drzwiach. Pamiętam
Poważnie? A to mnie teraz zaskoczyłeś :-)
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

Ale dzisiaj zaszalałam! Ledwo się do hotelu dotoczyłam ;-)
Dobrze, że jestem tutaj ostatni raz, bo inaczej niedługo przestałabym się mieścić w moje ciuchy.

Zatem dzisiaj zamówiłam przystawkę (awokado z sosem vinaigrette), danie główne (pasta arrabiata) i deser (tiramisu)! Uczta wspaniała:
Załączniki
Tiramisu 2.PNG
Tiramisu 1.PNG
Arrabiata.PNG
Awokado.PNG
Ostatnio zmieniony 06 gru 2017, 22:01 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9439
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 88 razy
Otrzymał podziękowań: 686 razy

Post autor: TomaszK »

Yvonne pisze: I to byl krem z dyni. Do dzisiaj mi wstyd jak o tym pomyślę...
No co Ty ! Krem z dyni jest super ! Zazwyczaj ja odwalam większość roboty, ale Beata doprawia. Zagęszczony serkiem topionym, podawany z grzankami z serem. W sumie danie jednogarnkowe, do tego wegetariańskie.
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

TomaszK pisze:No co Ty ! Krem z dyni jest super ! Zazwyczaj ja odwalam większość roboty, ale Beata doprawia. Zagęszczony serkiem topionym, podawany z grzankami z serem. W sumie danie jednogarnkowe, do tego wegetariańskie.
Ależ ja uwielbiam krem z dyni, Tomaszku!!!
Nie zrozumiałeś, bo nie byłeś z nami.
Chodzi o ILOść tego dania. Właściwie daniem tego nazwać nie można było. To było na jeden łyk :-D :-D :-D
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6834
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 354 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Bo Wy mylicie pojęcia. Michelin nie daje odznak za jedzenie tylko za sztukę. To tak jakbyście porównywali van Gogha z panem Wiesiem, który mi malował dom a teraz maluje w Kan (tak przysłał w SMSie informację o tym, że jest we Francji).
Popatrzcie sobie na to za co dostał gwiazdkę Amaro:

http://skomplikowane.pl/rekreacja/resta ... ier-amaro/

Tam nie chodzi o to żeby się najeść, tylko żeby się delektować.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

PawelK pisze:Bo Wy mylicie pojęcia.
PawelK pisze:Tam nie chodzi o to żeby się najeść, tylko żeby się delektować.
Pawle, do tej pory RESTAURACJA kojarzyła mi się z miejscem, gdzie można się najeść.
Ale może całe życie się myliłam :027:

Faktycznie, co do Amaro, to moja przyjaciólka mówiła mi, że tam trzeba iść najedzonym. W dodatku czekać kilka miesięcy na stolik!!! Bzdura totalna według mnie. Pachnie mi to snobizmem. Bo kto inny idzie w takie miejsce, czeka kilka miesięcy na stolik, płaci krocie zapewne, żeby nadal być głodnym???
Ostatnio zmieniony 06 gru 2017, 22:08 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

Ale artykuł, który zalinkowałeś, przeczytałam w całości i mocno się uśmiałam :-)

Tomaszku, jak chcesz zobaczyć, jaką ilość zupy dostała Hanka w Krakowie, to zajrzyj do tego, co wrzucił Paweł i zerknij na zupę z topinamburu (topinambura?)
To była mniej więcej taka ilość :-D
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6834
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 354 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Oj Yvonne, nie pamiętasz relacji Brunhildy z wizyty w restauracji Noma, która zawitała do Sydney? Też ma gwiazdki Michelin i też tam chodzi o to żeby zaskoczyć widokiem i smakiem a nie żeby się najeść. Po prostu inna grupa docelowa. Tzn. ci co tam chodzą, chodzą również do innych restauracji, tych bez gwiazdek, takich gdzie można zjeść stek z frytkami albo hamburgera z belgijskim majonezem, właśnie po to żeby się najeść.
Ale rozumiem zawód - też bym był wkurzony gdybym był głodny a by mi podali nawet najpiękniej podaną zupę w ilości półtorej łyżki stołowej.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13385
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: Yvonne »

Nie no, ja rozumiem, że to może faktycznie jakiś rodzaj sztuki kulinarnej jest. Zdjęcia z tego bloga nawet mi się podobają. Tak ładnie wszystko podane ...
Tylko te ceny ... I te nazwy - momenty :-D
Ale faktycznie musieli wymyślić coś innego, niż słowo "danie".
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9439
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 88 razy
Otrzymał podziękowań: 686 razy

Post autor: TomaszK »

Yvonne pisze:Tomaszku, jak chcesz zobaczyć, jaką ilość zupy dostała Hanka w Krakowie, to zajrzyj do tego, co wrzucił Paweł i zerknij na zupę z topinamburu (topinambura?)
Rzeczywiście, niewiele tego. Topinambur robiliśmy kilka razy, zapiekany w piekarniku jak frytki. Genialny !
A co do wielkości dań, to jakkolwiek się cały czas się odchudzam, to jeżeli już idę do restauracji, cenię takie w której są duże porcje. Polecam golonkę podkarpacką z Pilzna (obecnie sieć Taurus, przy autostradach), a gdyby ktoś jechał w góry, to restauracja "Zyga" w Iwkowej. Moi rodzice, co roku urządzają tam swoje imieniny, dla całej, wieloosobowej rodziny, z prawnukami. Porcje duże, ceny przyzwoite, smak doskonały. W lecie smaczniejsze, bo można zjeść na tarasie, napawając się widokami.
Ostatnio zmieniony 06 gru 2017, 22:41 przez TomaszK, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6834
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 354 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Ale żeby Cię pocieszyć, nie wszyscy kucharze a'la Top Chef starają się odchudzić klientów i dosłownie i z kasy, niektórzy za niezłą kasę podają jednak coś do jedzenia a nie tylko smakowania. Sam lubię, najczęściej za darmo, spróbować coś z Belvedere gdzie "szefem kreatywnym" jest laureat II edycji Top Chef - Sebastian Olma no i miałem szansę parę razy uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez eksperta Hell's Kitchen - Kurta Schellera. Tam dopiero jest wyżerka, bo warsztaty polegają na tym, że się wspólnie gotuje a później wspólnie konsumuje wszystko!!! Wystarczy popatrzeć ile tego jest...
http://www.schelleracademy.pl/pl/kursy
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Hanka
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2057
Rejestracja: 05 maja 2014, 20:31
Tytuł: Hanka
Miejscowość: Brześć Kujawski
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 188 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy

Post autor: Hanka »

Ale rozumiem zawód - też bym był wkurzony gdybym był głodny a by mi podali nawet najpiękniej podaną zupę w ilości półtorej łyżki stołowej.
ale ja wcale nie byłam ani mocno głodna 😋 ani tym bardziej wkurzona. Dostałam pyszną zupę krem z dyni z mleczkiem kokosowym i kleksem śmietany w ilości "dla krasnoludka". I wcale nie ma się czym przejmować Yvonn😊 Przyjemnie było delektować sie zupką w Waszym towarzystwie. Poza tym Zbychowiec poczęstował mnie swoim pierożkiem.
Ostatnio zmieniony 06 gru 2017, 23:10 przez Hanka, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum ogólne”