Zupełnie niedawno dołączyłem do forum, dlatego postanowiłem i tutaj napisać tutaj parę zdań o mojej "samochodzikowej" przygodzie.
Przygoda ta zaczęła się, w zasadzie przypadkowo, z początkiem wakacji 1991 roku. Jako nagrodę książkową, na zakończenie siódmej klasy, wręczono mi wtedy "Templariuszy".
Książka mnie wciągnęła i pochłonąłem ją w dwa czy trzy dni.
No, a potem już poszło. Przeczytałem najpierw wszystko, co było dostępne w szkolnej bibliotece, a pozostałe tomy znalazłem w bibliotece miejskiej. O ile pamiętam, kolejność, w której czytałem książki, była dość przypadkowa. Takim to jednak sposobem, w pół roku później, miałem przeczytane wszystkie części "podstawowego" kanonu i apetyt na więcej
W połowie lat 90. "Warmia" zaczęła wydawać tzw. "Czarną serię", i wtedy właśnie trafiłem na "święty Relikwiarz". Ta książka również bardzo mi się spodobała. Później przeczytałem też oryginalne "Uroczysko".
Od tamtego czasu wielokrotnie wracałem do większości z tomów. Do niektórych częściej, do niektórych rzadziej.
Myślę, że mój (subiektywny, jasna sprawa) ranking mógłby wyglądać na przykład tak: Niesamowity Dwór, Uroczysko, Księga Strachów, Niewidzialni, Templariusze, Wyspa Złoczyńców, Fantomas, Winetou, Tajemnica Tajemnic, Złota Rękawica, Zagadki Fromborka, Nowe Przygody, UFO.
Nawiasem mówiąc, "Złotą rękawicę" czytałem zawsze w kolejności chronologicznej, czyli "nie po kolei". Jakoś nie przypadła mi do gustu ta specyficzna "retrospekcją", której użył Autor.
Witam wszystkich serdecznie!
Myślę, że zostanę tu na dłużej
Pozdrawiam!
Piotr.



















































