Przygoda z kuchnią
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
U nas dzisiaj był kurczak po wietnamsku. Całą rodziną lubimy kuchnię orientalną i często chodzimy do chińskiej restauracji. Teraz sam spróbowałem zrobić jedno z ulubionych dań na niedzielny obiad, razem było siedem osób, z tym że Julian poprzestał na samym ryżu.
Potrawę robi się z udźców z kurczaka. To nie podudzia (na te w Krakowie mówimy dramsztyki), ani ćwiartki, ale właśnie udźce.

Należy usunąć kości i skórę, chociaż widuję w sklepach gotowe udźce. Według przepisów w internecie można użyć piersi z kurczaka, ale ja tego nie lubię.
Pozostałe składniki to sos sojowy, cukier i cebula.

Mięso zalewamy sosem sojowym. W restauracjach kurczak po wietnamsku ma czerwony kolor, co podobno osiąga się dodaniem sztucznego barwnika. Ja dodałem koncentratu z buraków.

Wmieszać, pozostawić na godzinę. W tym czasie kroimy cebulę w piórka.

Na patelni karmelizujemy cukier.

Na to wrzucamy mięso i dusimy. Pod koniec dodajemu cebulę. Można doprawiać sosem sojowym, Beata stwierdziła, że jeszcze coś brakuje i dodała oleju sezamowego.

Podajemy z ryżem i sałtką Coleslaw.

Potrawę robi się z udźców z kurczaka. To nie podudzia (na te w Krakowie mówimy dramsztyki), ani ćwiartki, ale właśnie udźce.

Należy usunąć kości i skórę, chociaż widuję w sklepach gotowe udźce. Według przepisów w internecie można użyć piersi z kurczaka, ale ja tego nie lubię.
Pozostałe składniki to sos sojowy, cukier i cebula.

Mięso zalewamy sosem sojowym. W restauracjach kurczak po wietnamsku ma czerwony kolor, co podobno osiąga się dodaniem sztucznego barwnika. Ja dodałem koncentratu z buraków.

Wmieszać, pozostawić na godzinę. W tym czasie kroimy cebulę w piórka.

Na patelni karmelizujemy cukier.

Na to wrzucamy mięso i dusimy. Pod koniec dodajemu cebulę. Można doprawiać sosem sojowym, Beata stwierdziła, że jeszcze coś brakuje i dodała oleju sezamowego.

Podajemy z ryżem i sałtką Coleslaw.

Ostatnio zmieniony 03 maja 2020, 20:31 przez TomaszK, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5476
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5476
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Smak był klasyczny, to znaczy taki jak w krakowskich chińskich restauracjach. A przynajmniej taki smak starałem się uzyskać.
Boję się, że w Wietnamie ten kurczak mógłby mi nie smakować. Bo na przykład uwielbiam krakowskie chińskie sajgonki. A kiedy jadłem je w Tajlandii, to nie umywały się do tych z restauracji na Zamkowej. W razie wizyty w Krakowie - polecam.
Boję się, że w Wietnamie ten kurczak mógłby mi nie smakować. Bo na przykład uwielbiam krakowskie chińskie sajgonki. A kiedy jadłem je w Tajlandii, to nie umywały się do tych z restauracji na Zamkowej. W razie wizyty w Krakowie - polecam.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
TomaszK pisze: Boję się, że w Wietnamie ten kurczak mógłby mi nie smakować. Bo na przykład uwielbiam krakowskie chińskie sajgonki. A kiedy jadłem je w Tajlandii, to nie umywały się do tych z restauracji na Zamkowej. W razie wizyty w Krakowie - polecam.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Czy ktoś ma jakaś wiedzę o zupie szczawiowej? Nigdy nie robiłam a w ruskim sklepie kupiłam szczaw w słoiczku. W smaku pyszny ale posiekany razem z jakimiś badylami, pewnie szczawiowymy, nigdy nie widziałam, i po prostu nie do zjedzenia bo ciagle te badyle do wypluwania. Czy tak się robi? Czy to rusyjska metoda? Czy dodaje się jajko? Czy śmietanę? Czy to i to?
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 11 razy
- Otrzymał podziękowań: 273 razy
Moja mama robi pyszną!Brunhilda pisze:Czy ktoś ma jakaś wiedzę o zupie szczawiowej? Nigdy nie robiłam a w ruskim sklepie kupiłam szczaw w słoiczku. W smaku pyszny ale posiekany razem z jakimiś badylami, pewnie szczawiowymy, nigdy nie widziałam, i po prostu nie do zjedzenia bo ciagle te badyle do wypluwania. Czy tak się robi? Czy to rusyjska metoda? Czy dodaje się jajko? Czy śmietanę? Czy to i to?
Ja nigdy nie robiłam, ale mogę spytać o przepis, jeśli chcesz.
Robi z jajkiem i do tego dojada się z osobnego talerzyka ziemniaczki
- grim_reaper
- Zlotowicz

- Posty: 640
- Rejestracja: 27 cze 2017, 22:53
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 125 razy
- Otrzymał podziękowań: 91 razy
- grim_reaper
- Zlotowicz

- Posty: 640
- Rejestracja: 27 cze 2017, 22:53
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 125 razy
- Otrzymał podziękowań: 91 razy
Zupka w odpowiedniej temperaturze byłaVdL pisze:Taką zupę to ja lubię. Barszcz, beer......grim_reaper pisze:U mnie dziś VE Day połączony z Bank Holiday.
Wyjść i pojechać za bardzo nie można, więc trzeba się przejść na ogród z małym co nieco
Dziś zupka w towarzystwie domowych burgerów, a na deser chlebek bananowy, by życie było słodsze.
-
Hanka
- Zlotowicz

- Posty: 1996
- Rejestracja: 05 maja 2014, 20:31
- Tytuł: Hanka
- Miejscowość: Brześć Kujawski
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 171 razy
- Otrzymał podziękowań: 156 razy
U mnie wczoraj na obiad były kluski ziemniaczane z młodych ziemniaków z białym serem i zasmażanym boczkiem i jako dodatek młoda kapusta z koperkiem. Do tego koniecznie wiśniowy kompot. Czy ktoś jadł kiedyś taki zestaw.? Taki obiad najlepiej smakuje na świeżym powietrzu, gdy można słuchać śpiewu ptaków i rechotu żabek. Choć u mniec było niezbyt cicho bo sąsiedzi trawniki kosili, ja zresztą też 
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16787
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Tu poczytaj :Aldona pisze:A o co chodzi z tą jajecznicą Mysikrólika? Dość często widzę tutaj takie odniesienia. Mysikrólik coś dodatkowego z nią wyczynia, że to taka cała już historia jest?
http://www.pansamochodzik.org.pl/viewto ... 7741#37741
To właśnie na Czarcim Ostrowie wszystko się zaczęło.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16787
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Zmobilizowałeś mnie TomaszKu i dziś od rana popełniałem kartacze.TomaszK pisze:Wrzuć fotkę, ocenimy Twoje kulinarne umiejętnościCzesio1 pisze:A ja jutro planuję zrobić kartacze. Pamiętacie restaurację "Pod Jelonkiem"?
Na farsz ugotowałem poprzedniego dnia 1 kg łopatki. Pokrojone w kostkę, ugotowane z warzywami. Niestety zapomniałem zrobić zdjęcia.
Mięsko zmieliłem:

i dodałem jajeczko:

Teraz pora na ziemniaki. Te ugotowane:

oraz część na surowo po starciu na tartce:

Ziemniaki na surowo odcedzone, sok odlany, zebrana skrobia ziemniaczana dodana do ciasta. Potem trzy łyżki mąki ziemniaczanej:

i można zagnieść ciasto:

Teraz pora na formowanie kartaczy

napełnianie farszem:

i można gotować:

Efekt końcowy wyszedł mi taki:


A rok temu w restauracji "Pod Jelonkiem" tak wyglądały kartacze:

Kartacze
fot. Czesio1













































