Wstyd się przyznać ale zdaje się nie przeczytałem ani jednego tomiku...
Bez wątpienia jedno co mogę Wam obiecać to zanudzenie Was opowiastkami o moim rodzinnym miasteczku - Brześć Kujawski!


Witaj Brzesciaku na naszym forum.Brzesciak pisze:Witam serdecznie fanów samochodzikowych przygód!
Jak ja Ci zazdroszczę że masz to przed sobą.Brzesciak pisze:Wstyd się przyznać ale zdaje się nie przeczytałem ani jednego tomiku...może fakt, że tu trafiłem zmobiluzuje mnie do napoczęcia tej lektury
Oj tak, koniecznie!Brzesciak pisze:Rozumiem, że powinienem zacząc swoją przygodę z Samochodzikiem od Wyspy Złoczyńców?

To koniecznie zacznij od Wyspy Złoczyńców, która dzieje się w Twoich okolicach, a występujące tam miasteczko - fikcyjny Antoninów - wzorowany jest topograficznie m.in. na Brześciu (choć nie tylko). W szczególności pojawiający się w naszych dywagacjach "sklep Pilarczykowej" to praktycznie na pewno sklepik, o którym była mowa w "twoim" wątku.Brzesciak pisze:Witam serdecznie fanów samochodzikowych przygód!
Wstyd się przyznać ale zdaje się nie przeczytałem ani jednego tomiku...może fakt, że tu trafiłem zmobiluzuje mnie do napoczęcia tej lektury


No to do roboty !Brzesciak pisze:Wstyd się przyznać ale zdaje się nie przeczytałem ani jednego tomiku...

Witam ponownie,TomaszK pisze:No to do roboty !Brzesciak pisze:Wstyd się przyznać ale zdaje się nie przeczytałem ani jednego tomiku...
"Wyspę Złoczyńców" musisz przeczytać, w Twoim przypadku to jakoby kolejne źrodło do historii miasta. Antoninów jest jeszcze opisany w jednej ze sztuk teatralnych Nienackiego, można ją kupić na Allegro. A jak przeczytasz to napisz czy opisy pasują, bo mamy tu na forum jedngo sceptyka (skądinąd z Kujaw, wita Cię trzy posty wyżej), który jako Antoninów rozważa Aleksandrów Kujawski



Rynek Antoninowa to rynek brzeski. No i PilarczykowaBarabasz pisze:Tomaszku wiesz dobrze, że Twoja teoria z Brześciem Kujawski jest mocno naciągana![]()
Brześć jest podobny do Antoninowa tylko w pewnych szczegółach związanych z wykopaliskami i wielkością miasta.

Witaj Brześciaku.Czesio1 pisze:Oczywiście, że dużo więcej elementów z książkowego Antoninowa pasuje do Brześcia Kujawskiego. Barabaszu nie siej herezji.

irycki pisze:Rynek Antoninowa to rynek brzeski. No i Pilarczykowa
Właśnie o to chodzi, że po publikacji Brześciaka wychodzi, że nic się nie zgadza. Ani rynek ani nawet ten sklep Pilarczykowej.Czesio1 pisze:Barabaszu nie siej herezji.

Już na pierwszy rzut oka widzę rynek i krzyżujące się drogi. Co tu Ci nie pasuje Barabaszu?Barabasz pisze: Właśnie o to chodzi, że po publikacji Brześciaka wychodzi, że nic się nie zgadza. Ani rynek ani nawet ten sklep Pilarczykowej.
Przyjrzyjcie się temu zdjęciu Brześcia z lat 60 co umieścił Brześciak i porównajcie z opisem z książki:
Obrazek


Tylko ktoś, kto znał Panią Zosię Jabłońską, może potwierdzić, że idealnie pasuje do opisanej w powieści Pilarczykowej. Nie wiem czemu, Barabaszu, tak bardzo upierasz się przy swoim zdaniu. Wiadomo, że powieść dla młodzieży to nie książka historyczna i nie musi wszystko idealnie pasować. Kwestionujesz już prawie wszystko przekonując kolejne osoby na Forum do tego, że Brześć kompletnie nie pasuje do opisanego Antoninowa. Chyba zaproszę do Brześcia forowiczow kolejny raz byśmy mogli razem pooglądać miejsca kojarzone w książce. Brześciaku, wspieraj mnieBarabasz pisze:Odnośnie sklepu Pilarczykowej cytuję:
...W powrotnej drodze rzucił mi się w oczy mały prywatny sklepik, mieszczący się w
odrapanym drewniaku..
...jednak pozostawiłem samochód przed sklepem Pilarczykowej i szybkim
krokiem pomaszerowałem w stronę rynku. ...
Tak więc wskazany przez Hankę sklep nie jest i nie był drewniany i to że znajduje się przy rzekomym rynku jak na zdjęciach Brześciaka jest sprzeczne z treścią książki. Więc sklep Pani Zofii Jabłońskiej nie może być sklepem Pilarczykowej.

Hanka pisze: Nie wiem czemu, Barabaszu, tak bardzo upierasz się przy swoim zdaniu.
Hanko bardzo Ciebie lubię i nie robię tego złośliwie. Po prostu zostałem osobiście wywołany do tablicy przez TomaszKa, więc nie siedziałem cicho i napisałem co o tym sądzę.Hanka pisze:Kwestionujesz już prawie wszystko przekonując kolejne osoby na Forum do tego, że Brześć kompletnie nie pasuje do opisanego Antoninowa

Czesio1 odpowiadam: nie ma kocich łbów, nie jest prostokątny (choć w sensie matematycznym kwadrat też jest prostokątem) i teren przed prezydium nie jest w ogóle rynkiem, jest zarośnięty drzewami z pomnikiem na środku. Rynek w Brześciu w tamtym czasie był w ogóle gdzie indziej.Czesio1 pisze: Ale że co, że nie ma na rynku kocich łbów? I dlatego kwestionujesz oczywista oczywistość?