Pomysł ponownego zlotu w Moryniu chodził za mną już od dawna.
Pojezierze Myśliborskie urzekło mnie w roku 2013. Wielki już czas, aby tam wrócić.
Co ciekawe, podczas naszego piątkowego obiadu wywiązała się dyskusja na ten temat i okazało się, że sporo osób jest chętnych na taki zlot.
Termin? Cóż, majówka
Inaczej się nie da.
Rozmawiałam przed chwilą z naszym znajomym ze schroniska w Moryniu. Jakże się ucieszył, że planujemy przyjazd!
Prosił, aby wszystkich serdecznie od niego pozdrowić, co niniejszym czynię.
Już obmyśla dla nas coś ciekawego i obiecał, że tym razem wejdziemy do kaplicy w Chwarszczanach!
Ostatnim razem się to nie udało.
Co Wy na to?
Brzmi fajnie?
Chętnie podejmę się organizacji tego zlotu. Oczywiście wszelka pomoc będzie mile widziana.
W następnym poście konkrety
















































