Cały czas po głowie chodzą mi Mazury. Czy to nie byłoby piękne, podróżować śaldami jednego z najlepszych Samochodzików t.j. Niewidzialnych?
Tropem Smętka, przez Sowiróg trafić do Fortu Lyck. Rozmarzyłem się! Żeby było fajniej i jeszcze bardziej książkowo moglibyśmy wziąć ze sobą namioty i jeździć od miejsca do miejsca... Żeby uniknąć tłoku trzeba by to zrobić w miesiącach pozawakacyjnych. Myślę, że wczesny wrzesień to mogłaby być fajna pora na tego rodzaju eskapadę!
Wiem, że z Wami może się to udać!
Czekam na opinie!
















































