Całkiem przypadkowo wybraliśmy termin 27 lipca.
Sobota powitała nas pogodą, którą nie powstydziliby się mieszkańcy basenu M. śródziemnego. Słoneczko, parę chmurek dla ozdoby i temperaturka jak się patrzy- letnia!
Od Gorzowa Wlkp. trasa zaczynała obierać wygląd, który wszyscy dobrze znamy z opisów Nienackiego. Droga wiła się pomiędzy lasami pachnącymi ziołem i grzybami, między polami pachnącymi żniwami i jeziorami, które pachną...przygodą.
Tak rozmarzeni dotarliśmy do naszej moryńskiej Bazy Zlotowej

Po gorącym powitaniu z naszym niezastąpionym Adasiem, dowiedzieliśmy się, że lepiej trafić nie mogliśmy, bo za parę minut Pan Burmistrz otworzy JARMARK MORYńSKI, który będzie trwał przez cały weekend. Pan Adaś zaproponował nam, byśmy uroczyście wręczyli nasz Album właśnie podczas otwarcia Jarmarku.
Centrum całej imprezy, wraz z wystawami okolicznościowymi i sceną zlokalizowano oczywiście przy kamiennym murze okalającym miasto. (tam, gdzie ukryte zostały kesze przez Milady i Nietajenkę

W oczekiwaniu na Pana Burmistrza-


Słonko grzało niemiłosiernie, a mury takie chłodne...

Gdyśmy czekali na rozpoczęcie Jarmarku, przechodzący morynianie zatrzymywali się, ciekawie zerkali na Album i pytali - "...gdzie można taki ładny Album kupić? "
Ale faktem jest, że nasz Album zwracał uwagę i zasługuje na coś takiego-

Pan Burmistrz rozpoznał nas już z daleka. Jakże był mile zaskoczony, gdy wręczyliśmy mu Album.



Znacie mnie, musiałem wszystko opowiedzieć Panu Burmistrzowi i Jego małżonce o tradycji tworzenia Albumów Zlotowych i w ogóle...

Powiem Wam, że zaskoczyliśmy naprawdę mile Pana Burmistrza i Jego małżonkę. Byli pod wielkim wrażeniem naszego Albumu!

Nie mniej wzruszenia i zaskoczenia wykazał Adam


Wspólna fotka Albumowa ")

...i wpis-dedykacja (na prośbę p. Burmistrza i Adama

Zwróćcie uwagę na poprawność adresu naszego Forum...
Po uroczystym wręczeniu Albumów władze miasta, czyli p. Burmistrz i Adaś wydały nam zakaz opuszczania miasta w okresie trwania Jarmarku, czyli po prostu zaprosiły nas na wszystkie imprezy z okazji Jarmarku. A my na to jak na lato!
Adam od razu ulokował nas w Schronisku ( spaliśmy u Zbychowca

Szkoda, że Was z nami nie było...

Motór na swoim miejscu, więc czas odświeżyć pamięć...


Chwila ochłody

Naklejka jest, ziemia nie naruszona, to pewnie i butelczyna spoczywa w spokoju aż ją ktoś za 1000 lat odkryje...

I żeby nie zanudzać opowiem, że w największych upałach korzystaliśmy z pięknej plaży jeziora Morzycko (ja to nawet późnym wieczorkiem skoczyłem sobie popływać- taka była wymarzona woda! ), uczestniczyliśmy w pokazach grupy karateków z Morynia, podziwialiśmy wystawy rękodzieła i sztuki ludowej, jedliśmy, piliśmy i bawiliśmy się przy dźwiękach międzynarodowego (PL-D) koncertu akordeonowego zespołu Tango i Walc! A na sam koniec szaleliśmy przy muzie specjalnie zaproszonej "Gwiazdy wieczoru", grupie LOKA!!!
CZAD niesamowity, jak by to określił nasz johny!
Rankiem uczestniczyliśmy we Mszy św. w pięknym kościele pw. św. Ducha w Moryniu, który w tym roku obchodzi 750-te "urodziny". (celebrował ks.proboszcz- motocyklista M. Augustyn
Wspaniałe są takie imprezy w takich małych miejscowościach!!!
A na koniec NIESPODZIANKA!
P. Burmistrz Morynia uhonorował nasze Forum Medalem Miasta Morynia!



To Forum zadecyduje, co zrobimy z tymi Medalami. (...może wręczymy zwycięzcom jesiennego konkursu szachownicowego, który zorganizuje Aldonka?
Aż żal było wyjeżdżać z Morynia, naprawdę!
Pan Burmistrz i Pan Adaś prosili, bym mocno każdego z Was wyściskał!!!
Dodali także, że zlotowicze Moryńscy i Forowicze tegoż Forum są zawsze mile i serdecznie widziani w bajkowym Moryniu.






























