Ciekawostki z Australii
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Ooooo! Mam dla Was niedzielne oglądanie
Kurczę! Sama po zobaczenia tego miłego filmiku sprawdzam pod krzesłami bo lubię nogi zaplatac a teraz sie boje!!!
Kurczę! Sama po zobaczenia tego miłego filmiku sprawdzam pod krzesłami bo lubię nogi zaplatac a teraz sie boje!!!
Ostatnio zmieniony 04 cze 2014, 02:12 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Przed chwilą byłem w Australii, widziałem Uniwersytet w Sydney i przepiękny pokaz iluminacji! Jestem już z powrotem! Dziękuję Ci Bruniu za te fantastyczne chwile na australijskiej ziemi!

POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
A to jedno że zdjeć akurat na Sydney Uni. Tam tez festiwal światła sie odbywał w tym roku.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 840698.jpg medium= large= group=glr12339][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 840698.jpg medium= large= group=glr12339][/gimg]
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
A u nas dzisiaj urodzinymilosciwie panującej Królowej. Naturalnie w rzeczywistości to dzień wolny od pracy, tzw public holiday czyli długi weekend. Jedni odsypiaja, inni wyjeżdżają chociaż pogoda pod psem. Brunhilda wkuwa. Tj teoretycznie. Praktycznie robię wszystko czego bym normalnie nie robiła, żeby tylko odsunąć myśl o materiale, który muszę przerobić.
Wracając do święta, w tym dniu przyznają ordery, krzyże zasługi itp. W tym roku coś około 800osob zostało oznaczonych. Ponad 200 wojskowych w tym.
Królowa ma symboliczne znaczenie właściwie. Rząd sprawuje władze. Nasz rząd ogłosił niedawno budżet. Proponują przedłużyć wiek emerytalny do 70 lat. Pewnie wejdzie. Nikt nie protestuje, nie denerwuje sie. Coś tam ludzie mówią ale nikt specjalnie nie histeryzuje. Rożne żarty na ten temat.
Wracając do święta, w tym dniu przyznają ordery, krzyże zasługi itp. W tym roku coś około 800osob zostało oznaczonych. Ponad 200 wojskowych w tym.
Królowa ma symboliczne znaczenie właściwie. Rząd sprawuje władze. Nasz rząd ogłosił niedawno budżet. Proponują przedłużyć wiek emerytalny do 70 lat. Pewnie wejdzie. Nikt nie protestuje, nie denerwuje sie. Coś tam ludzie mówią ale nikt specjalnie nie histeryzuje. Rożne żarty na ten temat.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Godzina przeszła a ja dalej w lesie. Zimno i pada. Siedzę przy grzejniku typu "słoneczko" i dalej zimno bo słoneczko ogrzewa tylko miejsce, na które jest skierowane. W tym przypadku nogi. Zjadlam juz tunczyka w sałatce meksykanskiej w puszce firmy Contamix czy cos z polskich delikatesow. Oni robią tez śledzie. Tu oczywiście śledzie mozna kupić jedynie w słoiku polskie, ruskie z beczki( jakies paskudne zapachowo ale takie jakby tez pdsuszone ) i chyba to holenderskie są w oleju w puszce. A! I chyba estonskie tez. W occie. No i w niemieckim supermarkecie niemiecki w zalewie octowej. Tak popatrzylam na ta listę... Dużo tych śledzi mozna tu kupić! Znaczy, ze jest popyt. Zaraz zrobię sobie kisiel pod tytułem Owocowy Kubek tez z polskiego sklepu. Zrobiłam wczoraj zapas. Kisielu tu nie ma. Tylko polski. Kisiel z pewnością przyniesie wene twórcza.
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Byłem, widziałem na żywo! Piękne!Brunhilda pisze:A to jedno że zdjeć akurat na Sydney Uni. Tam tez festiwal światła sie odbywał w tym roku.
Obrazek
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Czy Australia silnie emocjonalnie związana jest z Imperium Brytyjskim, czy raczej traktujecie to wszystko jako swoistego rodzaju folklor?Brunhilda pisze:A u nas dzisiaj urodzinymilosciwie panującej Królowej.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Następnym razem śladami Jo Nesbo. No nie mogę sie doczekać, żeby ktoś sie zdziwił, ze jak Johny tu był?johny pisze: Byłem, widziałem na żywo! Piękne!
A Królowa to raczej w charakterze ozdoby, choć jest trochę rojalistow, głownie osoby starsze.
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Było super Bruniu!Brunhilda pisze:Nareszcie! A my tu z Johnym pękamy z niecierpliwości! Otóż! Poszliśmy z Johnym oglądać festiwal Vivid Sydney ze światłami na Sydney Uni. Ja realnie, Johny na Skype! Wyszło swietnie! Johny mówił, ze dobrze widzi wszystko! świetna metoda!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Brunhilda pisze:No I stało sie. Ne mogę wejść do samochodu! Kurcze! Wsciekne sie chyba. Ta nowoczesność wcale ńie jest taka fajna. Nie ma jak stare samochody.
Bruniu, może poproś go ładnie...
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Totalna porażka. Totalna. Blond moment do kwadratu. Wczoraj musiałam zadzwonic po pomoc drogowa czy jak to sie nazywa. Nie chciał samochód sie otworzyć tym czymś bo to nie jest klucz tylko take cos. Samochod rusza na guzik. bez klucza. Przyjechali po godzinie a ja miałam być na Walesie o 6 tej. Okazało sie, że to cos ma malutki kluczyk w środku na wszelki wypadek gdyby bateria padła! Trzeba guziczek przycisnac z boku tego czegos! Oczywiscie nie zauwazylam nigdy tego ani nie czyalam instrukcji, wyszłam z zalozenia, ze grunt, ze jedzie. Kto by sobie instrukcja glowe zawracal? Ale to jeszcze nic. Bo, zeby przez cały rok nie zauważyć, ze w drzwiach jest dziurka na klucz to jest osiągnięcie. Mowie do tego pana z satysfakcja, ze moje na wierzchu bo co z tego, ze ma kluczyk: dobrze ale teraz gdzie ten kluczyk włożyć? Ha! A on! zaprowadził mńie do drzwi po stronie kierowcy, do których podchodzę przynajmniej trzy razy dziennie i zpoblazliwym spojrzeniem pokazał. Jest dziurka na klucz. I ja jej przez rok nie Widzialam. Poważnie. No ńie wiem. Chyba zasugerowalam sie, ze jedzie na guzik? I przez ten rok dziwilam sie, ze gdyby co to nie wsiadę o samochodu.....Saga kluczykowa ma ciąg dalszy. Dzisiaj rano zawiozlam dziecko młodsze do szkoły, wysiadla, chwile sie grzebalam a tu samochód nagle oswiadczyl, ze nie ma klucza wiec nie pojedzie daleko. No ale dojechalam myśle wiec jak to nie ma klucza? Doszlo do mnie, ze klucz wysiadł razem z dzieckiem. Dzwonię. Nie odbiera. No tak. W szkole nie wolno mieć włączonych telefonów. Wyjść nie mogę bo nie chce wyłączyć silnika, który jednak chodzi. Ale samochód sie denerwuje i grozi, ze zaraz sie wyłączy jak nie doniose kluczyka. W końcu ściągam dziecko przez osoby trzecie. Twierdzi, ze nie ma, nic nie wie w ogole i nie widziala. Po godzinie szukania w samochodzie wysyłam ja, zeby poszła swoimi śladami. Z biura szkolnego w koncu pytaja czego szukamy i czy moze tego. Tego. Jest. Ktos przyniósł. Rozjechany przez samochody wprawdzie, pogiety ale jest. Nie za bardzo działa. Ale jest.
Przesiadam sie na konia. Nie ma kluczy.
Przesiadam sie na konia. Nie ma kluczy.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Bruniu, ale koń potrzebuje owsa. Macie w Australii stacje tankowanie owsem?Brunhilda pisze:Totalna porażka. Totalna. Blond moment do kwadratu. Wczoraj musiałam zadzwonic po pomoc drogowa czy jak to sie nazywa. Nie chciał samochód sie otworzyć tym czymś bo to nie jest klucz tylko take cos. Samochod rusza na guzik. bez klucza. Przyjechali po godzinie a ja miałam być na Walesie o 6 tej. Okazało sie, że to cos ma malutki kluczyk w środku na wszelki wypadek gdyby bateria padła! Trzeba guziczek przycisnac z boku tego czegos! Oczywiscie nie zauwazylam nigdy tego ani nie czyalam instrukcji, wyszłam z zalozenia, ze grunt, ze jedzie. Kto by sobie instrukcja glowe zawracal? Ale to jeszcze nic. Bo, zeby przez cały rok nie zauważyć, ze w drzwiach jest dziurka na klucz to jest osiągnięcie. Mowie do tego pana z satysfakcja, ze moje na wierzchu bo co z tego, ze ma kluczyk: dobrze ale teraz gdzie ten kluczyk włożyć? Ha! A on! zaprowadził mńie do drzwi po stronie kierowcy, do których podchodzę przynajmniej trzy razy dziennie i zpoblazliwym spojrzeniem pokazał. Jest dziurka na klucz. I ja jej przez rok nie Widzialam. Poważnie. No ńie wiem. Chyba zasugerowalam sie, ze jedzie na guzik? I przez ten rok dziwilam sie, ze gdyby co to nie wsiadę o samochodu.....Saga kluczykowa ma ciąg dalszy. Dzisiaj rano zawiozlam dziecko młodsze do szkoły, wysiadla, chwile sie grzebalam a tu samochód nagle oswiadczyl, ze nie ma klucza wiec nie pojedzie daleko. No ale dojechalam myśle wiec jak to nie ma klucza? Doszlo do mnie, ze klucz wysiadł razem z dzieckiem. Dzwonię. Nie odbiera. No tak. W szkole nie wolno mieć włączonych telefonów. Wyjść nie mogę bo nie chce wyłączyć silnika, który jednak chodzi. Ale samochód sie denerwuje i grozi, ze zaraz sie wyłączy jak nie doniose kluczyka. W końcu ściągam dziecko przez osoby trzecie. Twierdzi, ze nie ma, nic nie wie w ogole i nie widziala. Po godzinie szukania w samochodzie wysyłam ja, zeby poszła swoimi śladami. Z biura szkolnego w koncu pytaja czego szukamy i czy moze tego. Tego. Jest. Ktos przyniósł. Rozjechany przez samochody wprawdzie, pogiety ale jest. Nie za bardzo działa. Ale jest.
Przesiadam sie na konia. Nie ma kluczy.
Moja Renia też odpala na guzik, też mam kluczyk przy karcie i kiedyś gdy spsuł mi się alarm (włączał się sam z siebie bez powodu) musiałem skorzystać z tego klucza żeby zamknąć chwilowo samochód bez alarmu.
A z tą dziurką na klucz to się nie przejmuj, to wcale nie jest takie oczywiste nawet mimo tego, że wsiadasz do samochodu trzy razy dziennie.
-
Konfiturek
- Zlotowicz

- Posty: 553
- Rejestracja: 10 lip 2013, 20:25
- Tytuł: Degustator porzeczek
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 21 razy
- Otrzymał podziękowań: 51 razy
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Wiec jednak tez opcja dorozka Konfiturku? U mnie o tyle problematyczna, ze rzeczywiście te odległości....
Ile razy w Polsce wybieram sie do Rynku na przykład i godzinę wcześniej już wychodzę lokalni sie dziwią, ze dlaczego ja już gotowa? A ja sie dziwie, ze jak to? Do Rynku tylko 10 minut? Przedtem wydawało mi sie taak daleko!
Ile razy w Polsce wybieram sie do Rynku na przykład i godzinę wcześniej już wychodzę lokalni sie dziwią, ze dlaczego ja już gotowa? A ja sie dziwie, ze jak to? Do Rynku tylko 10 minut? Przedtem wydawało mi sie taak daleko!
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Z tymi rzeczami co działają na guzik, to rzeczywiście jak działają do dobrze, ale jak guzik nie działa to człowiek staje się bezradny. Moi sąsiedzi w Kościelisku przyjechali do swojego domku na Wigilię, a w nocy przyszedł halny i zerwał sieć elektryczną. Przez cały następny dzień siedzieli po ciemku, bo żaluzje we wszystkich oknach mieli na guzik i nie dało się ich podnieść.
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
U mnie w miejscowości gość miał okna z czujnikiem deszczu, miały się zamykać gdy zaczyna padać. Konstruktor nie wziął jednak pod uwagę, że burza przyszła wcześniej do elektrowni, tam prąd strzelił i jak przyszła do nas to okna nie zareagowały...TomaszK pisze:Z tymi rzeczami co działają na guzik, to rzeczywiście jak działają do dobrze, ale jak guzik nie działa to człowiek staje się bezradny. Moi sąsiedzi w Kościelisku przyjechali do swojego domku na Wigilię, a w nocy przyszedł halny i zerwał sieć elektryczną. Przez cały następny dzień siedzieli po ciemku, bo żaluzje we wszystkich oknach mieli na guzik i nie dało się ich podnieść.
-
Konfiturek
- Zlotowicz

- Posty: 553
- Rejestracja: 10 lip 2013, 20:25
- Tytuł: Degustator porzeczek
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 21 razy
- Otrzymał podziękowań: 51 razy
U mnie na co dzień transport pieszyBrunhilda pisze:Wiec jednak tez opcja dorozka Konfiturku? U mnie o tyle problematyczna, ze rzeczywiście te odległości....
-
Konfiturek
- Zlotowicz

- Posty: 553
- Rejestracja: 10 lip 2013, 20:25
- Tytuł: Degustator porzeczek
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 21 razy
- Otrzymał podziękowań: 51 razy
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
No tak, on jeździł turystycznieKonfiturek pisze:Uwielbiam jazdę rowerem, ale jakoś ciężko mi sobie wyobrazić sobie, żebym przez cały rok jeździł w ten sposób wokół jakiegoś fiordu do pracyPawelK pisze:Mój kolega zjechał swego czasu Norwegię rowerem.
Przerabiałem to w sezonie zimowym jako pasażer auta. Ale rowerem? Brrr!
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Zimno jak diabli. śpię z trzema butelkami z gorąca woda. Piatek, trzynastego zaznaczl sie w moim kalendarzu, a jakże! Wjechała mi w bok baba jedna. Żółtym jak kurczak garbusem. Nowiutkim. Przejechała przez tj zarysowala, pól dlugosci samochodu, zepsuła ta srebrna cześć koła i wgniotla to cos nad kołem. I odjechala! Normalnie. Mała Chinka jakaś. Bo ja ledwo znad kierownicy widać było. Ma zjechany cały boko przód na grafitowo ( nie lubie, Ze czarny. Wole pisać grafitowo) od mojego samochodu. No? Ciekawe co teraz ubezpieczenie zrobi. Wpisałam jej dane, tj rejestrację bo wolno samochody jechały a ona mnie minęła i sobie jechała. I nic. Zjechałam napobocze i czekam a ona nic-to pozniej w ogóle juz przepadła w ruchu. Nie mogła nie zauważyć bo ja z muzyka głośno bardzo i słyszałam, ze studentów. No i poczułam.
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
Sprzedaj go jak najszybciej. Ja miałem taki co mi od nowości cały czas coś stukało, pukało, w serwisie naprawiali i naprawiali, po 10 miesiącach wreszcie przestało pukać to po kolejnym miesiącu wpadłem w poślizg i wbiłem się na bilboard przecinając samochód nogą od reklamy do połowy. Taki pechowy już był.












































