U mnie w rodzinie też tak się mówi.
U nas natomiast małe zamieszanie.
Wczoraj okazało się, że nie mamy z kim zostawić naszego psa.
Zatem albo przyjedziemy z nim, albo wcale
Jeszcze będziemy kombinować, ale nagle okazuje się, że wszyscy w ten weekend wyjeżdżają.






















































