Kołysanka na miły wieczór, nie koniecznie dla dzieci
Muzyka naszych marzeń i snów
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Nabyłem dzisiaj DVD koncertowe Black Sabbath Live in Melbourne. Cóż mogę powiedzieć, napisać. Jestem pod wrażeniem tego co zobaczyłem! Wbrew pozorom Pan Samochodzik i Black Sabbath mają wiele ze sobą wspólnego. To coś co sprawia, że chce się wracać do nich znów, znów i znów. Najlepsze Samochodziki jak i legendarne płyty Sabbath powstawały w tych samych czasach. Ich moc przetrwała do dzisiaj. Jak patrzhtę na tych facetów grubo po 60. to wierzę i widzę, że nie trzeba mieć naście, dwadzieścia lat aby być młodym. Jak widzę Osbourna jak ledwo idzie do mikrofonu a za chwilę skacze niczym młodzieniaszek to raduje się me serce! No i do tego muzyka... Proste instrumentarium bas, gitara, perkusja, a dźwięki fantastyczne! Bez roznegliżowanych lasek, szybkich aut, etc, etc. Ta muzyka broni się sama! Jestem szczęśliwy, że za tydzień będę miał okazję stanąć z nimi oko w oko!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
A ja wielkim sentymentem darzę ten kawałek:johny pisze:Nabyłem dzisiaj DVD koncertowe Black Sabbath Live in Melbourne. Cóż mogę powiedzieć, napisać. Jestem pod wrażeniem tego co zobaczyłem! Wbrew pozorom Pan Samochodzik i Black Sabbath mają wiele ze sobą wspólnego. To coś co sprawia, że chce się wracać do nich znów, znów i znów. Najlepsze Samochodziki jak i legendarne płyty Sabbath powstawały w tych samych czasach. Ich moc przetrwała do dzisiaj. Jak patrzhtę na tych facetów grubo po 60. to wierzę i widzę, że nie trzeba mieć naście, dwadzieścia lat aby być młodym. Jak widzę Osbourna jak ledwo idzie do mikrofonu a za chwilę skacze niczym młodzieniaszek to raduje się me serce! No i do tego muzyka... Proste instrumentarium bas, gitara, perkusja, a dźwięki fantastyczne! Bez roznegliżowanych lasek, szybkich aut, etc, etc. Ta muzyka broni się sama! Jestem szczęśliwy, że za tydzień będę miał okazję stanąć z nimi oko w oko!![]()
Black Sabbath
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Dalej w klimacie i tak chyba będzie przez najbliższy tydzień a pewnie i dłużej...
Look into my eyes you'll see who I am
My name is Lucifer please take my hand..

Look into my eyes you'll see who I am
My name is Lucifer please take my hand..
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Cóż wracając jeszcze do wczorajszego wydarzenia, spełniło się kolejne z moich marzeń! W tej muzyce jest moc i potęga! Jak zobaczyłem tych wszystkich ludzi, którzy spokojnie mogli by być moim rodzicami to po prostu ciarki przeszły mi po plecach! W trakcie pierwszych taktów War Pigs łezka pociekła mi po poliku. Uświadomiłem sobie sprawę, że biorę udział w czymś niesamowitym. Oto przede mną ikona heavy metalu, która była impulsem dla innych: Iron Maiden, Metallica, Slayer etc, etc. Kawałki, które powstały przed moimi narodzinami brzmią tak doskonale jakby nagrane zostały wczoraj. Starsi panowie w doskonałej formie, Ozzy to prawdziwa koncertowa bestia! Geezer i Tony to klasa sama w sobie! Z oryginalnego składu zabrakło co prawda Warda ale to co na perkusji wyprawiał Tommy Clufetos było kosmiczne!
Widać było w ich oczach to, że są zadowoleni i że wielka frajdę sprawia im granie... Sam fakt, że koncert trwał bite 2 godziny robi duże wrażenie! :shock:
Czy to ostatnia wizyta BS w Polsce? Mam nadzieję, że nie. Ja w każdym razie nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na bilet!
AVE BLACK SABBATH!!!!
A to moja pamiątka z koncertu:
Widać było w ich oczach to, że są zadowoleni i że wielka frajdę sprawia im granie... Sam fakt, że koncert trwał bite 2 godziny robi duże wrażenie! :shock:
Czy to ostatnia wizyta BS w Polsce? Mam nadzieję, że nie. Ja w każdym razie nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na bilet!
AVE BLACK SABBATH!!!!
A to moja pamiątka z koncertu:
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Też będę, daj znać co i jak to meet & greet uskutecznimy!barttez pisze:Może będę w Warszawie 11lipca na narodowym
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
[quote="johny"]Cóż wracając jeszcze do wczorajszego wydarzenia, spełniło się kolejne z moich marzeń! W tej muzyce jest moc i potęga! Jak zobaczyłem tych wszystkich ludzi, którzy spokojnie mogli by być moim rodzicami to po prostu ciarki przeszły mi po plecach! W trakcie pierwszych taktów War Pigs łezka pociekła mi po poliku. Uświadomiłem sobie sprawę, że biorę udział w czymś niesamowitym. Oto przede mną ikona heavy metalu, która była impulsem dla innych: Iron Maiden, Metallica, Slayer etc, etc. Kawałki, które powstały przed moimi narodzinami brzmią tak doskonale jakby nagrane zostały wczoraj. Starsi panowie w doskonałej formie, Ozzy to prawdziwa koncertowa bestia! Geezer i Tony to klasa sama w sobie! Z oryginalnego składu zabrakło co prawda Warda ale to co na perkusji wyprawiał Tommy Clufetos było kosmiczne!
Widać było w ich oczach to, że są zadowoleni i że wielka frajdę sprawia im granie... Sam fakt, że koncert trwał bite 2 godziny robi duże wrażenie! :shock:
Czy to ostatnia wizyta BS w Polsce? Mam nadzieję, że nie. Ja w każdym razie nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na bilet!
Cześć johny!!! Cieszę się, że byłeś na tym koncercie, a jednocześnie zazdroszczę Ci. świetnie rozumiem Twoje uczucia podczas War Pigs, ja pewnie bym się rozpłakał. To kawał historii heavy metalu. Warto było tam być, tym bardziej, że to pewnie jeden z ostatnich takich koncertów Sabbathów w Polsce, o ile nie ostatni... Powiedz mi czy był Sabbath Bloody Sabbath, to jeden z moich naprawdę ukochanych kawałków. Ale powiem Ci w tajemnicy, że najbardziej chciałbym zobaczyć Ozzy'ego zawodzącego Shes Gone, najlepiej w strugach deszczu i grzmotów, ot takie zboczenie.
AVE BLACK SABBATH!!!!
Widać było w ich oczach to, że są zadowoleni i że wielka frajdę sprawia im granie... Sam fakt, że koncert trwał bite 2 godziny robi duże wrażenie! :shock:
Czy to ostatnia wizyta BS w Polsce? Mam nadzieję, że nie. Ja w każdym razie nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na bilet!
Cześć johny!!! Cieszę się, że byłeś na tym koncercie, a jednocześnie zazdroszczę Ci. świetnie rozumiem Twoje uczucia podczas War Pigs, ja pewnie bym się rozpłakał. To kawał historii heavy metalu. Warto było tam być, tym bardziej, że to pewnie jeden z ostatnich takich koncertów Sabbathów w Polsce, o ile nie ostatni... Powiedz mi czy był Sabbath Bloody Sabbath, to jeden z moich naprawdę ukochanych kawałków. Ale powiem Ci w tajemnicy, że najbardziej chciałbym zobaczyć Ozzy'ego zawodzącego Shes Gone, najlepiej w strugach deszczu i grzmotów, ot takie zboczenie.
AVE BLACK SABBATH!!!!
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Był tylko kawałek jako intro do Paranoid!Von Dobeneck pisze:Powiedz mi czy był Sabbath Bloody Sabbath
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Kurde, zastanawiam się czemu. Przecież to jest numer jak najbardziej Ozzy'ego. A jest tak rozpoznawalny, że trudno go pomylić nawet na koncercie. Nie wiem, chyba nadaję się tylko do robienia gulaszy.johny pisze:Był tylko kawałek jako intro do Paranoid!Von Dobeneck pisze:Powiedz mi czy był Sabbath Bloody Sabbath
A tu mój number one wśród ballad:
Wiem, wiem, powtarzam się, ale może wśród nowych forowiczów jest ktoś, kto nigdy nie słyszał BS, i może ten utwór otworzy w tym kimś pokłady uczuć, które drzemią w każdym z nas. Mnie ten kawałek niezmiennie przyprawia o dreszcze i gdybym miał serce, to pewnie dostałbym zawału.

Wiem, wiem, powtarzam się, ale może wśród nowych forowiczów jest ktoś, kto nigdy nie słyszał BS, i może ten utwór otworzy w tym kimś pokłady uczuć, które drzemią w każdym z nas. Mnie ten kawałek niezmiennie przyprawia o dreszcze i gdybym miał serce, to pewnie dostałbym zawału.
A teraz miłość johny'ego, moja zresztą też. Trudno wybrać jeden kawałek, który by się wybijał ponad resztę, bo wszystkie są wspaniałe. Myślałem, czy nie zapodać Master of Puppets albo Fade to Black, ale Orion ma swoją magię, przynajmniej dla mnie. W zeszłym roku kupiłem kolejny raz Master of Puppets i wyjechawszy z Galerii Mokotów włączyłem na cały regulator. O mało się w powietrze nie wzbiłem. 
Po kilku dniach oddałem w prezencie Unieskiemu i mam tylko nadzieję, że docenił potęgę tej muzy.
Po kilku dniach oddałem w prezencie Unieskiemu i mam tylko nadzieję, że docenił potęgę tej muzy.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Qrde, ta okładka, ten napis "Metallica" z tymi niesamowitymi "m" na początku i "a" na końcu. Ech odżyły wspomnienia z dawnych lat. Chyba sobie odświeżę płytkę w całości a potem zapodam mój ulubiony "Seek & destroy" na deser.Von Dobeneck pisze:
Alfredzie, musimy kiedyś na zlocie zorganizować wspólne wieczorne słuchanie Metalliki.
A co mi tam.... zapodam, moim zdaniem najlepszą balladę Mety:
A nuż ktoś nie słyszał i dzięki mnie odkryje muzykę swojego życia...
To jest perfekcja od początku do końca, słuchajcie gitary między zwrotkami, Lord Byron Thrash Metalu. Może johny się nie zgodzi, ale po And Justice For All, Metallica zmieniła styl. O ile lubię Black Album, toleruję Load i Reload, to St. Anger już nie dla mnie. I tego się będę trzymał.

A nuż ktoś nie słyszał i dzięki mnie odkryje muzykę swojego życia...
To jest perfekcja od początku do końca, słuchajcie gitary między zwrotkami, Lord Byron Thrash Metalu. Może johny się nie zgodzi, ale po And Justice For All, Metallica zmieniła styl. O ile lubię Black Album, toleruję Load i Reload, to St. Anger już nie dla mnie. I tego się będę trzymał.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Dla mnie czarny album to ten graniczny między starą a nową Metallicą. Pamiętam, że wyczekiwałem na Load z wypiekami na twarzy, w końcu wracała Metallica ale to już nie było to.Von Dobeneck pisze: Może johny się nie zgodzi, ale po And Justice For All, Metallica zmieniła styl. O ile lubię Black Album, toleruję Load i Reload, to St. Anger już nie dla mnie. I tego się będę trzymał.![]()
A teraz kapela, która jest dla mnie najważniejsza:
Kawałek ma swój wiek, ale dla mnie jest niepowtarzalny. Riff jest ponadczasowy. Lata 80-te, komuna, stan wojenny, a tu muza, która ma to gdzieś, żyje własnym życiem i miażdży. No i ten klimat...ten klimat...
Kolejna perełka, Dziewczyna w cierniowej koronie, nikt w Polsce nie grał w tamtych czasach czegoś takiego, z takimi tekstami i takim kopem.
No i Głos z ciemności, absolutny numer jeden wśród ballad:
Wielu uważa za najlepszą balladę 51 TSA, ale dla mnie Głos, zawsze będzie najlepszy, od 88' kiedy pierwszy raz ją usłyszałem.
No dobra, pogadałem, pomarudziłem, a teraz zapodawać mnie tu swoje ulubione kawałki.
Kawałek ma swój wiek, ale dla mnie jest niepowtarzalny. Riff jest ponadczasowy. Lata 80-te, komuna, stan wojenny, a tu muza, która ma to gdzieś, żyje własnym życiem i miażdży. No i ten klimat...ten klimat...
Kolejna perełka, Dziewczyna w cierniowej koronie, nikt w Polsce nie grał w tamtych czasach czegoś takiego, z takimi tekstami i takim kopem.
No i Głos z ciemności, absolutny numer jeden wśród ballad:
Wielu uważa za najlepszą balladę 51 TSA, ale dla mnie Głos, zawsze będzie najlepszy, od 88' kiedy pierwszy raz ją usłyszałem.
No dobra, pogadałem, pomarudziłem, a teraz zapodawać mnie tu swoje ulubione kawałki.
Też tak uważam. Na czarnym było kilka niezłych utworów, chociażby Enter Sandman, ale bardzo złagodnieli. Nothing Else Matters mnie zadziwiło, ale polubiłem. Dla mnie największy szok i rozczarowanie to St. Anger, pudełkowata perkusja, Nu-metalowe brzmienie... Oglądałem ostatnio film na TVP Kultura o Metallice i dopiero teraz dowiedziałem się, że ledwo nagrali St. Anger, nic się nie kleiło. Hetfield, nie dość, że miał problem z alkoholem, to nie mógł się dogadać z Larsem, nic mu nie pasowało. To było straszne.Czesio1 pisze:Dla mnie czarny album to ten graniczny między starą a nową Metallicą. Pamiętam, że wyczekiwałem na Load z wypiekami na twarzy, w końcu wracała Metallica ale to już nie było to.Von Dobeneck pisze: Może johny się nie zgodzi, ale po And Justice For All, Metallica zmieniła styl. O ile lubię Black Album, toleruję Load i Reload, to St. Anger już nie dla mnie. I tego się będę trzymał.![]()
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Wróciłem!
Orion i Call Of Ktulu mnie powaliły! O Seek Amd Destroy nie wspomnę (było pogo
)!
Orion i Call Of Ktulu mnie powaliły! O Seek Amd Destroy nie wspomnę (było pogo
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...


























