Riksza kierowana przez wspaniałego łodzianina, który opowiedział nam wszystko o tym ciekawym mieście, woziła nas po Piotrkowskiej. No znacie mnie, musiałem dosiąść i sprawdzić jak się tym powozi. Powiem Wam, ze oszołomiło mnie to i....zimą będę budował pierwszą w Pile rikszę!

Będę woził Wienię i moje córeczki po Pile!
RIKSZE S¡ SPOKO!!!!
TomaszKu, faktycznie trasa Transalpina jest trochę niebezpieczna, chwilami bez asfaltu i bez barierek ochronnych. 20, 50 km można jeszcze wytrzymać, ale 150 to już lekko stresuje. Ale widoki są tak zapierające, że chce się dalej i dalej piąć w niebo. (można dotrzeć motocyklem na 2200m.n.p.m! , czego dokonaliśmy! ) Mimo, że przepaści jakby zapraszały, gdy się spojrzy w dół...........
Prezbiter w jednej z największych cerkwi Bułgarii, Cerkiew Zaśnięcia Bogurodzicy w Warnie, sam do nas podszedł, gdy ukradkiem wtargnęliśmy w strojach motocyklowych na nabożeństwo niedzielne. Obserwował nas, gdy się przeżegnałem w katolicki sposób. Wówczas podszedł., zapytał skąd jesteśmy, ja mu na to moim biegłym rosyjskim, że my z Polszy priejechali na motocyklie. To on nas wziął za rękę (mnie i Wienię) podprowadził do czegoś w kształcie małej chrzcielnicy, dobył pędzelek i pytając- Как се казвате, czyli jak masz na imię, pobłogosławił mnie, a potem Wienię. Zrazu pomyślałem, ze jestem już przechrzczony na prawosławie.

Dlatego uwieczniłem to zdarzenie na filmie, lecz z innymi osobami.
Najważniejsze, że ten miły i pięknie się prezentujący Prezbiter pozwolił nam na filmowanie nabożeństwa, co jest rzeczą wielce wyjątkową.

Boże mój Drogi, jak oni w tej Cerkwii śpiewali!!!!!!!!!!
(...Tumie zaśpiewam Wam tom, com usłyszał w Cerkwii Zaśnięcia Bogurodzicy...

)