Blach masz dużo Czesio? Bo apetyt wielki
Przygoda z kuchnią
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Dzisiaj był dzień amerykański.
Hamburgery, cheeseburgery
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 408693.jpg medium= large= group=glr19266][/gimg]
Wołowina mielona z imbirem, pieprzem, chilli. Ser wybrałem ostrzejszy, tylżycki. Sosy własne.
Pychotka.
Hamburgery, cheeseburgery
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 408693.jpg medium= large= group=glr19266][/gimg]
Wołowina mielona z imbirem, pieprzem, chilli. Ser wybrałem ostrzejszy, tylżycki. Sosy własne.
Pychotka.
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Malinówka
Dzisiejszy udój
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 517684.jpg medium= large= group=glr19306][/gimg]
Przyszłym roku robię malinówkę z żółtych malin.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 517684.jpg medium= large= group=glr19306][/gimg]
Przyszłym roku robię malinówkę z żółtych malin.
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Re: Malinówka
Moja tegoroczna malinówka stoi zapomniana w słoju. Jakoś nie mogłam się zabrać za jej zlewanie w butelkivan de loro pisze:Dzisiejszy udój
Przyszłym roku robię malinówkę z żółtych malin.
Tłumaczę sobie, że tak lepiej dojrzewa
Z żółtych malin nigdy nie próbowałam robić. Mam tylko 3 wątłe krzaczki takich malin.
Ciekawa jestem koloru takiej nalewki- zachowuje żółty kolor?
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Re: Malinówka
Jeszcze nie robiłem z samej żółtej. W tamtym toku zrobiłem z czerwonej i mieszaną. Miałem ich za mało.Babie_Lato pisze:Moja tegoroczna malinówka stoi zapomniana w słoju. Jakoś nie mogłam się zabrać za jej zlewanie w butelkivan de loro pisze:Dzisiejszy udój
Przyszłym roku robię malinówkę z żółtych malin.
Tłumaczę sobie, że tak lepiej dojrzewa
Z żółtych malin nigdy nie próbowałam robić. Mam tylko 3 wątłe krzaczki takich malin.
Ciekawa jestem koloru takiej nalewki- zachowuje żółty kolor?
Ciekaw jestem czy smak i aromat będzie również intensywny. Kolor to już nie ma takie znaczenia. Zapewne będzie żółta.
Powinnaś już zlać, 2 tygodnie moczenia starczy.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
W weekend rosołek ze swoim makaronem no i szarlotka królewska.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 613939.jpg medium= large= group=glr19315][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 627086.jpg medium= large= group=glr19315][/gimg]
Dwa placuchy były została tylko końcówka.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 613939.jpg medium= large= group=glr19315][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 627086.jpg medium= large= group=glr19315][/gimg]
Dwa placuchy były została tylko końcówka.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Widzę, że mamy takie same zajęcia na weekend
Ja dzisiaj zlewałem krupnik. Wyszło prawie dwa litry, z kilograma miodu gryczanego. Według wyliczeń ma mieć stężenie bliskie 45%. Zwykle częstujemy nim na rozgrzewkę gości wracających z nart, myślę że nie zmarzniemy w czasie styczniowego zlotu.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 915612.jpg medium= large= group=glr19316][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 915612.jpg medium= large= group=glr19316][/gimg]
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Jadł ktoś Surströmming ? http://pl.wikipedia.org/wiki/Surstr%C3%B6mming Mam dużą ochotę, żeby tego spróbować, ale nie wiem czy poza Szwecją można to kupić.
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Yhhhhh!TomaszK pisze:Jadł ktoś Surströmming ? http://pl.wikipedia.org/wiki/Surstr%C3%B6mming Mam dużą ochotę, żeby tego spróbować, ale nie wiem czy poza Szwecją można to kupić.
Jako że często bywam w Szwecji w matce-firmie- trafiałam nie raz na to obrzydlistwo.
Każde przyjęcie, spotkanie czy kolacja, ba! nawet śniadanie to śledzie na 150 sposobów.
Zwykle pysznych. Ale trafiłam na takie posiłki, gdzie, jako przysmak (!!) podawano te zgniłe rybki (inaczej tego się nie da opisać). Zapach (?!) czuć chyba z odległości kilometra!
Nigdy się nie skusiłam
Chociaż podobne śledzie jadłam w Holandii (tam też wielbią te ryby). Bankowo były podgnile czy jakoś dziwnie sfermentowane. Ale nie śmierdziały tak oszałamiająco i były całkiem dobre.
I też je się podaje z cebulką drobno krojoną- wzdłuż śledzia posypaną.
W Polsce ich nie spotkałam. Może w jakimś specjalistycznym sklepie dla wybitnych smakoszy?
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Coś podobnego udało mi się kupić kiedyś w Lidlu. Nie był aż tak sfermentowany, jak te, które z Holandii pamiętam, ale dość miękki i śliski. Jakby zgniły właśnie.TomaszK pisze:Nie pamiętasz nazwy ? Jeżeli mniej śmierdzą, to może można je kupić w Polsce ?Babie_Lato pisze:Chociaż podobne śledzie jadłam w Holandii (tam też wielbią te ryby). Bankowo były podgnile czy jakoś dziwnie sfermentowane. Ale nie śmierdziały tak oszałamiająco i były całkiem dobre.
To oryginalny Matjas - 'dziewczy śledź' (nie mylić z tym znanym ze sklepów).
Trafiłam na ciekawą stronę- po opisie typuję, że może być to właśnie to, co jadłam.
Matjas
Warty spróbowania!
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Ale z tego opisu wynika, że chodzi o zwykłego śledzia, tyle że młodego. Nic nie ma o kiszeniu ani fermentowaniu.Babie_Lato pisze:Coś podobnego udało mi się kupić kiedyś w Lidlu. Nie był aż tak sfermentowany, jak te, które z Holandii pamiętam, ale dość miękki i śliski. Jakby zgniły właśnie.
To oryginalny Matjas - 'dziewczy śledź' (nie mylić z tym znanym ze sklepów).
Trafiłam na ciekawą stronę- po opisie typuję, że może być to właśnie to, co jadłam.
Matjas
Warty spróbowania!
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Jest, jest. Tak pod koniec o kilku żelaznych warunkach : "4- musi dojrzewać konkretną ilość czasu w soli peklowej".TomaszK pisze: Ale z tego opisu wynika, że chodzi o zwykłego śledzia, tyle że młodego. Nic nie ma o kiszeniu ani fermentowaniu.
One nie są tak słone, jak te znane nam ze sklepów. Nie trzeba ich moczyć. Być może taka mała ilość soli sprawia, że właśnie tak 'kisną', czy też 'dojrzewają', jak to określono.
Podobnie robi się kiszone grzyby i ogórki- mało soli (stosunkowo!), dużo czasu i efekt gwarantowany
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Napewno, Babie Lato, od razu miałem skojarzenie z Janem SztaudyngieremBabie_Lato pisze:Coś podobnego udało mi się kupić kiedyś w Lidlu. Nie był aż tak sfermentowany, jak te, które z Holandii pamiętam, ale dość miękki i śliski. Jakby zgniły właśnie.TomaszK pisze:Nie pamiętasz nazwy ? Jeżeli mniej śmierdzą, to może można je kupić w Polsce ?Babie_Lato pisze:Chociaż podobne śledzie jadłam w Holandii (tam też wielbią te ryby). Bankowo były podgnile czy jakoś dziwnie sfermentowane. Ale nie śmierdziały tak oszałamiająco i były całkiem dobre.
To oryginalny Matjas - 'dziewczy śledź' (nie mylić z tym znanym ze sklepów).
Trafiłam na ciekawą stronę- po opisie typuję, że może być to właśnie to, co jadłam.
Matjas
Warty spróbowania!
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Rodzice kiedyś hodowali to zwierzątko ale przede wszystkim ze względu na futerko.TomaszK pisze: A jadłeś może nutrię ? To też polskie zwierzątko. Ja jadłem.
O mam, nawet jedno futerko w domu:
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 030497.jpg medium= large= group=glr19362][/gimg]
Ale co robili z tym co pod futerkiem to przyznam szczerze, że nie wiem. Podpytam przy okazji z ciekawości.
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Mój Tato też hodował nutrie na działce.Czesio1 pisze: Rodzice kiedyś hodowali to zwierzątko ale przede wszystkim ze względu na futerko.
O mam, nawet jedno futerko w domu:
Ale co robili z tym co pod futerkiem to przyznam szczerze, że nie wiem. Podpytam przy okazji z ciekawości.
Gdzieś w domu są chyba takie 'gustowne' kołnierzyki i czapki
Ale mi stracha napędziliście z tym, co pod futerkiem- to się jadło?????
Nie odważę się przecież pytać Mamy, czy mi coś takiego podawali...
Nie, no nie! Zniszczyliście moje wyobrażenia o moim szczęśliwym dzieciństwie!!!
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Nie, Nie, na pewno Ci nie dawali nutrii do jedzenia. Zrobili Ci z niej kołnierzyk i czapkęBabie_Lato pisze:Mój Tato też hodował nutrie na działce.
Gdzieś w domu są chyba takie 'gustowne' kołnierzyki i czapki
Ale mi stracha napędziliście z tym, co pod futerkiem- to się jadło?????
Nie odważę się przecież pytać Mamy, czy mi coś takiego podawali...
Nie, no nie! Zniszczyliście moje wyobrażenia o moim szczęśliwym dzieciństwie!!!
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
To nie wiesz jeszcze Babie Lato, że człowiek to wszystko zeżre?Babie_Lato pisze: Mój Tato też hodował nutrie na działce.
Gdzieś w domu są chyba takie 'gustowne' kołnierzyki i czapki
Ale mi stracha napędziliście z tym, co pod futerkiem- to się jadło?????
Nie odważę się przecież pytać Mamy, czy mi coś takiego podawali...
Nie, no nie! Zniszczyliście moje wyobrażenia o moim szczęśliwym dzieciństwie!!!
Ja tam spytam, nie będę się bał.
Oj tak, tak, pamiętam te czapki.
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
To będzie tajemnica RoduBabie_Lato pisze:Mój Tato też hodował nutrie na działce.Czesio1 pisze: Rodzice kiedyś hodowali to zwierzątko ale przede wszystkim ze względu na futerko.
O mam, nawet jedno futerko w domu:
Ale co robili z tym co pod futerkiem to przyznam szczerze, że nie wiem. Podpytam przy okazji z ciekawości.
Gdzieś w domu są chyba takie 'gustowne' kołnierzyki i czapki
Ale mi stracha napędziliście z tym, co pod futerkiem- to się jadło?????
Nie odważę się przecież pytać Mamy, czy mi coś takiego podawali...
Nie, no nie! Zniszczyliście moje wyobrażenia o moim szczęśliwym dzieciństwie!!!
Nawet jeśli jadłaś, to możesz się nie dowiedzieć. Znam osoby co nie wiedziały że jadły koninę.
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Czesio1, pewnie, że człowiek wszystko zeżre 
Byle nie był tego świadomy
Takiego puszystego króliczka ze śmiesznym noskiem to bym sobie nie darowała. Czy takiej sarenki z tymi smutnymi oczyma, z długimi rzęskami.
Hmm.. Dziwne- jak ładne, to nie zjem? Idąc tym tropem- nutrie powinny stanowić moją główną przekąskę?
światopogląd mi przez Was siada!

Byle nie był tego świadomy
Hmm.. Dziwne- jak ładne, to nie zjem? Idąc tym tropem- nutrie powinny stanowić moją główną przekąskę?
światopogląd mi przez Was siada!
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Jedliśmy to upieczone nad ogniskiem. Zapamiętałem, że miało wygląd i smak królika.van de loro pisze:Przy okazji pyt. do TomaszKa. Jak smakowało i w jaki sposób było przyrządzone. Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii.
Jadłem też kiedyś kiełbasę z nutrii, zrobioną jak typowa wiejska kiełbasa, tyle że była chudsza. Bardzo smaczna. W moich stronach, hodowla nutrii była dość powszechna.












































