Przygoda z kuchnią

Dział poświęcony sprawom ogólnym dotyczącym wolnych dyskusji o wszystkim
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 2098
Rejestracja: 13 wrz 2014, 23:23
Tytuł: Łajza archeologiczna
Miejscowość: Wyk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nemsta »

Yv, jedziemy? :D
Blach masz dużo Czesio? Bo apetyt wielki :D :D :D
Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Roch pisze:Moja siostra specjalizuje się w japońskiej kuchnii. Ogólnie, wszystko co japońskie, łącznie z językiem, to ona.

Na kolację zrobiłem zupę budyniową. Takie szaleństwo z czasów komuny :)
Zupę budyniowa??? A co tp jest??
Awatar użytkownika
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 2098
Rejestracja: 13 wrz 2014, 23:23
Tytuł: Łajza archeologiczna
Miejscowość: Wyk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nemsta »

Cześć Bruniu :)

Zupa z budyniu. Taki bardziej rzadki budyń.
Obrazek
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16786
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

Roch pisze:Yv, jedziemy? :D
Blach masz dużo Czesio? Bo apetyt wielki :D :D :D
Kiedys robilem jedna, od jakiegos czasu robie dwie. Ale jak bedzie potrzeba to sie zrobi wiecej :-)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4838
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 143 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy

Post autor: VdL »

Dzisiaj był dzień amerykański.
Hamburgery, cheeseburgery
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 408693.jpg medium= large= group=glr19266][/gimg]
Wołowina mielona z imbirem, pieprzem, chilli. Ser wybrałem ostrzejszy, tylżycki. Sosy własne.
Pychotka.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Zupa budyniowa czyli po prostu rozcienczony budyn? Tak? A jadło sie sie u Was zupę nic?
Awatar użytkownika
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 2098
Rejestracja: 13 wrz 2014, 23:23
Tytuł: Łajza archeologiczna
Miejscowość: Wyk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nemsta »

Nie, ale mi znajoma ta zupa.
Jak wrócę to będę robił czarnine. Oczywiście wcześniej na wybory, bo rano był lokal wyborczy zamknięty :D
Obrazek
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4838
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 143 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy

Malinówka

Post autor: VdL »

Dzisiejszy udój
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 517684.jpg medium= large= group=glr19306][/gimg]

Przyszłym roku robię malinówkę z żółtych malin.
Awatar użytkownika
Babie_Lato
Forowy Lektor
Posty: 757
Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
Miejscowość: Wyk :)
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Re: Malinówka

Post autor: Babie_Lato »

van de loro pisze:Dzisiejszy udój

Przyszłym roku robię malinówkę z żółtych malin.
Moja tegoroczna malinówka stoi zapomniana w słoju. Jakoś nie mogłam się zabrać za jej zlewanie w butelki :)
Tłumaczę sobie, że tak lepiej dojrzewa ;)

Z żółtych malin nigdy nie próbowałam robić. Mam tylko 3 wątłe krzaczki takich malin.
Ciekawa jestem koloru takiej nalewki- zachowuje żółty kolor?
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4838
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 143 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy

Re: Malinówka

Post autor: VdL »

Babie_Lato pisze:
van de loro pisze:Dzisiejszy udój

Przyszłym roku robię malinówkę z żółtych malin.
Moja tegoroczna malinówka stoi zapomniana w słoju. Jakoś nie mogłam się zabrać za jej zlewanie w butelki :)
Tłumaczę sobie, że tak lepiej dojrzewa ;)

Z żółtych malin nigdy nie próbowałam robić. Mam tylko 3 wątłe krzaczki takich malin.
Ciekawa jestem koloru takiej nalewki- zachowuje żółty kolor?
Jeszcze nie robiłem z samej żółtej. W tamtym toku zrobiłem z czerwonej i mieszaną. Miałem ich za mało.
Ciekaw jestem czy smak i aromat będzie również intensywny. Kolor to już nie ma takie znaczenia. Zapewne będzie żółta.

Powinnaś już zlać, 2 tygodnie moczenia starczy.
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16786
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

W weekend rosołek ze swoim makaronem no i szarlotka królewska.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 613939.jpg medium= large= group=glr19315][/gimg]

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 627086.jpg medium= large= group=glr19315][/gimg]

Dwa placuchy były została tylko końcówka. :-)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Widzę, że mamy takie same zajęcia na weekend :-D Ja dzisiaj zlewałem krupnik. Wyszło prawie dwa litry, z kilograma miodu gryczanego. Według wyliczeń ma mieć stężenie bliskie 45%. Zwykle częstujemy nim na rozgrzewkę gości wracających z nart, myślę że nie zmarzniemy w czasie styczniowego zlotu.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 915612.jpg medium= large= group=glr19316][/gimg]
Awatar użytkownika
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 2098
Rejestracja: 13 wrz 2014, 23:23
Tytuł: Łajza archeologiczna
Miejscowość: Wyk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nemsta »

Jak dobrze, że avatar mnie ogranicza ;)

Brawo panowie. U mnie czarnina dochodzi a ja się zajmuje bardzo męskim zadaniem ;)
Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Jadł ktoś Surströmming ? http://pl.wikipedia.org/wiki/Surstr%C3%B6mming Mam dużą ochotę, żeby tego spróbować, ale nie wiem czy poza Szwecją można to kupić.
Awatar użytkownika
Babie_Lato
Forowy Lektor
Posty: 757
Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
Miejscowość: Wyk :)
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Babie_Lato »

TomaszK pisze:Jadł ktoś Surströmming ? http://pl.wikipedia.org/wiki/Surstr%C3%B6mming Mam dużą ochotę, żeby tego spróbować, ale nie wiem czy poza Szwecją można to kupić.
Yhhhhh!
Jako że często bywam w Szwecji w matce-firmie- trafiałam nie raz na to obrzydlistwo.
Każde przyjęcie, spotkanie czy kolacja, ba! nawet śniadanie to śledzie na 150 sposobów.
Zwykle pysznych. Ale trafiłam na takie posiłki, gdzie, jako przysmak (!!) podawano te zgniłe rybki (inaczej tego się nie da opisać). Zapach (?!) czuć chyba z odległości kilometra!
Nigdy się nie skusiłam :)
Chociaż podobne śledzie jadłam w Holandii (tam też wielbią te ryby). Bankowo były podgnile czy jakoś dziwnie sfermentowane. Ale nie śmierdziały tak oszałamiająco i były całkiem dobre.
I też je się podaje z cebulką drobno krojoną- wzdłuż śledzia posypaną.

W Polsce ich nie spotkałam. Może w jakimś specjalistycznym sklepie dla wybitnych smakoszy?
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Babie_Lato pisze:Chociaż podobne śledzie jadłam w Holandii (tam też wielbią te ryby). Bankowo były podgnile czy jakoś dziwnie sfermentowane. Ale nie śmierdziały tak oszałamiająco i były całkiem dobre.
Nie pamiętasz nazwy ? Jeżeli mniej śmierdzą, to może można je kupić w Polsce ?
Awatar użytkownika
Babie_Lato
Forowy Lektor
Posty: 757
Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
Miejscowość: Wyk :)
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Babie_Lato »

TomaszK pisze:
Babie_Lato pisze:Chociaż podobne śledzie jadłam w Holandii (tam też wielbią te ryby). Bankowo były podgnile czy jakoś dziwnie sfermentowane. Ale nie śmierdziały tak oszałamiająco i były całkiem dobre.
Nie pamiętasz nazwy ? Jeżeli mniej śmierdzą, to może można je kupić w Polsce ?
Coś podobnego udało mi się kupić kiedyś w Lidlu. Nie był aż tak sfermentowany, jak te, które z Holandii pamiętam, ale dość miękki i śliski. Jakby zgniły właśnie.
To oryginalny Matjas - 'dziewczy śledź' (nie mylić z tym znanym ze sklepów).
Trafiłam na ciekawą stronę- po opisie typuję, że może być to właśnie to, co jadłam.


Matjas


Warty spróbowania!
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Czesio1 pisze:
TomaszK pisze:Czesiu stale pisze o jedzeniu kotów, ale brzydzi się np. krewetek.
Bo sierściuch jest typowo polskim zwierzakiem a krewetki to jakieś zagraniczne wymysły. :-P
Tu odpowiem, żeby nie zaśmiecać wątku o zwierzątkach.

A jadłeś może nutrię ? To też polskie zwierzątko. Ja jadłem.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Babie_Lato pisze:Coś podobnego udało mi się kupić kiedyś w Lidlu. Nie był aż tak sfermentowany, jak te, które z Holandii pamiętam, ale dość miękki i śliski. Jakby zgniły właśnie.
To oryginalny Matjas - 'dziewczy śledź' (nie mylić z tym znanym ze sklepów).
Trafiłam na ciekawą stronę- po opisie typuję, że może być to właśnie to, co jadłam.


Matjas


Warty spróbowania!
Ale z tego opisu wynika, że chodzi o zwykłego śledzia, tyle że młodego. Nic nie ma o kiszeniu ani fermentowaniu.
Awatar użytkownika
Babie_Lato
Forowy Lektor
Posty: 757
Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
Miejscowość: Wyk :)
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Babie_Lato »

TomaszK pisze: Ale z tego opisu wynika, że chodzi o zwykłego śledzia, tyle że młodego. Nic nie ma o kiszeniu ani fermentowaniu.
Jest, jest. Tak pod koniec o kilku żelaznych warunkach : "4- musi dojrzewać konkretną ilość czasu w soli peklowej".
One nie są tak słone, jak te znane nam ze sklepów. Nie trzeba ich moczyć. Być może taka mała ilość soli sprawia, że właśnie tak 'kisną', czy też 'dojrzewają', jak to określono.
Podobnie robi się kiszone grzyby i ogórki- mało soli (stosunkowo!), dużo czasu i efekt gwarantowany ;)
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4838
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 143 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy

Post autor: VdL »

Babie_Lato pisze:
TomaszK pisze:
Babie_Lato pisze:Chociaż podobne śledzie jadłam w Holandii (tam też wielbią te ryby). Bankowo były podgnile czy jakoś dziwnie sfermentowane. Ale nie śmierdziały tak oszałamiająco i były całkiem dobre.
Nie pamiętasz nazwy ? Jeżeli mniej śmierdzą, to może można je kupić w Polsce ?
Coś podobnego udało mi się kupić kiedyś w Lidlu. Nie był aż tak sfermentowany, jak te, które z Holandii pamiętam, ale dość miękki i śliski. Jakby zgniły właśnie.
To oryginalny Matjas - 'dziewczy śledź' (nie mylić z tym znanym ze sklepów).
Trafiłam na ciekawą stronę- po opisie typuję, że może być to właśnie to, co jadłam.


Matjas

Warty spróbowania!
Napewno, Babie Lato, od razu miałem skojarzenie z Janem Sztaudyngierem ;-)
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16786
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

TomaszK pisze: A jadłeś może nutrię ? To też polskie zwierzątko. Ja jadłem.
Rodzice kiedyś hodowali to zwierzątko ale przede wszystkim ze względu na futerko.
O mam, nawet jedno futerko w domu:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 030497.jpg medium= large= group=glr19362][/gimg]

Ale co robili z tym co pod futerkiem to przyznam szczerze, że nie wiem. Podpytam przy okazji z ciekawości.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Babie_Lato
Forowy Lektor
Posty: 757
Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
Miejscowość: Wyk :)
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Babie_Lato »

Czesio1 pisze: Rodzice kiedyś hodowali to zwierzątko ale przede wszystkim ze względu na futerko.
O mam, nawet jedno futerko w domu:

Ale co robili z tym co pod futerkiem to przyznam szczerze, że nie wiem. Podpytam przy okazji z ciekawości.
Mój Tato też hodował nutrie na działce.
Gdzieś w domu są chyba takie 'gustowne' kołnierzyki i czapki :D
Ale mi stracha napędziliście z tym, co pod futerkiem- to się jadło?????
Nie odważę się przecież pytać Mamy, czy mi coś takiego podawali...

Nie, no nie! Zniszczyliście moje wyobrażenia o moim szczęśliwym dzieciństwie!!! :-/
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Babie_Lato pisze:Mój Tato też hodował nutrie na działce.
Gdzieś w domu są chyba takie 'gustowne' kołnierzyki i czapki :D
Ale mi stracha napędziliście z tym, co pod futerkiem- to się jadło?????
Nie odważę się przecież pytać Mamy, czy mi coś takiego podawali...

Nie, no nie! Zniszczyliście moje wyobrażenia o moim szczęśliwym dzieciństwie!!! :-/
Nie, Nie, na pewno Ci nie dawali nutrii do jedzenia. Zrobili Ci z niej kołnierzyk i czapkę :-)
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4838
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 143 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy

Post autor: VdL »

Czesio, zapytaj. jestem ciekaw. Futro trudno zjeść. ;-)

Przy okazji pyt. do TomaszKa. Jak smakowało i w jaki sposób było przyrządzone. Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii.
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16786
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

Babie_Lato pisze: Mój Tato też hodował nutrie na działce.
Gdzieś w domu są chyba takie 'gustowne' kołnierzyki i czapki :D
Ale mi stracha napędziliście z tym, co pod futerkiem- to się jadło?????
Nie odważę się przecież pytać Mamy, czy mi coś takiego podawali...

Nie, no nie! Zniszczyliście moje wyobrażenia o moim szczęśliwym dzieciństwie!!! :-/
To nie wiesz jeszcze Babie Lato, że człowiek to wszystko zeżre?
Ja tam spytam, nie będę się bał.
Oj tak, tak, pamiętam te czapki. :564:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4838
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 143 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy

Post autor: VdL »

Babie_Lato pisze:
Czesio1 pisze: Rodzice kiedyś hodowali to zwierzątko ale przede wszystkim ze względu na futerko.
O mam, nawet jedno futerko w domu:

Ale co robili z tym co pod futerkiem to przyznam szczerze, że nie wiem. Podpytam przy okazji z ciekawości.
Mój Tato też hodował nutrie na działce.
Gdzieś w domu są chyba takie 'gustowne' kołnierzyki i czapki :D
Ale mi stracha napędziliście z tym, co pod futerkiem- to się jadło?????
Nie odważę się przecież pytać Mamy, czy mi coś takiego podawali...

Nie, no nie! Zniszczyliście moje wyobrażenia o moim szczęśliwym dzieciństwie!!! :-/
To będzie tajemnica Rodu ;-)
Nawet jeśli jadłaś, to możesz się nie dowiedzieć. Znam osoby co nie wiedziały że jadły koninę. :-D :-D :-D
Awatar użytkownika
Babie_Lato
Forowy Lektor
Posty: 757
Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
Miejscowość: Wyk :)
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Babie_Lato »

Czesio1, pewnie, że człowiek wszystko zeżre :D
Byle nie był tego świadomy ;) Takiego puszystego króliczka ze śmiesznym noskiem to bym sobie nie darowała. Czy takiej sarenki z tymi smutnymi oczyma, z długimi rzęskami.
Hmm.. Dziwne- jak ładne, to nie zjem? Idąc tym tropem- nutrie powinny stanowić moją główną przekąskę?
światopogląd mi przez Was siada! :D :D :D
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

van de loro pisze:Przy okazji pyt. do TomaszKa. Jak smakowało i w jaki sposób było przyrządzone. Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii.
Jedliśmy to upieczone nad ogniskiem. Zapamiętałem, że miało wygląd i smak królika.
Jadłem też kiedyś kiełbasę z nutrii, zrobioną jak typowa wiejska kiełbasa, tyle że była chudsza. Bardzo smaczna. W moich stronach, hodowla nutrii była dość powszechna.
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16786
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

Babie_Lato pisze: światopogląd mi przez Was siada! :D :D :D
Czyli wszystko w jak najlepszym porządeczku :027:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum ogólne”