Roch pisze:Są umysły, które niczym otwartą księgę czytać mogę.
Że niby jesteśy z Babim Latem takie łatwe do odgadnięcia?
I tu się mylisz!
Kobiece umysły nigdy nie są łatwe.
Otwarte księgi są szczere. Nie skrywają tajemnic w tym, że są niedostępne. Tajemnica jest w tym, co przekazują swoją treścią, dostępną dla wielu. Tylko nie wszyscy potrafią je czytać.
Czy ja potrafię, cóż, same kiedyś ocenicie. Nie można czegoś niedoceniać, gdyż może się okazać tak prawdziwe, jak wszystko inne.
Rochu! Pod wrażeniem dużym! To jest pisak? Czy co to jest? Swietnie to wyglada. Bardzo lubię te sploty! Jak Ty je wyciagnales!
Jak bY Ci sie nudziło to moze jakas damską wersje byś zaprojektował? Moze to ja sie dam przekonać?
Różne cienkopisy. Coś jak ołówki różniące się twardościami, tu różnice polegają na intensywności koloru czarnego. Do wypełnień używam innego, do cieniowania także. Aż tak dobry nie jestem, aby robić to jednym.
Pomyślimy Brunhildo. Mam już nawet pewien pomysł.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Chodziło mi o dzisiejsze Andrzejki, wróżby i owe badyle w doniczce.
Jakiejś wiedźmie może coś świta, o co chodzi? Właściwie, to panowie powinni wiedzieć, no ale cóż
Roch pisze:Chodziło mi o dzisiejsze Andrzejki, wróżby i owe badyle w doniczce.
Jakiejś wiedźmie może coś świta, o co chodzi? Właściwie, to panowie powinni wiedzieć, no ale cóż
Cóż, wiedźmowato strzelić mogę, że to gałązki wiśni
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Oto stan na chwilę obecną. Jestem mega szczęśliwy w smutku, z tego jak wyszło końskie włosie wychodzące ze szłomu (hełmu).
[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 729635.jpg medium= group=glr21229][/timg]
A z tymi badylami to nie wim o co chodzi. Jakie Katarzynki? Jedyne, które mi przychodzą do głowy to pierniczki toruńskie Katarzynki dostępne w polskich sklepach ale coś czuje, ze to ńie bedzie to.
Katarzynki to wróżby męskie a Andrzejki, to wróżby damskie. W Andrzejki wolni panowie nie mają prawa wróżyć. Jak gałązki puszczą paczki, do 21 grudnia, to w przyszłym roku znajdę żonę
A szczęśliwy jest ten mężczyzna, który ma dobrego przyjaciela, dobrą żonę i dobry miecz.
Roch pisze:Katarzynki to wróżby męskie a Andrzejki, to wróżby damskie. W Andrzejki wolni panowie nie mają prawa wróżyć. Jak gałązki puszczą paczki, do 21 grudnia, to w przyszłym roku znajdę żonę
A szczęśliwy jest ten mężczyzna, który ma dobrego przyjaciela, dobrą żonę i dobry miecz.
Będę chuchać na gałązki przez ekran. Byle tylko Ci zapączkowały
Ja miałam ochotę pobawić się dziś w lanie wosku, ale klucze jakieś z małą dziurką tylko robią, to i sobie darowałam
Niestety nie w tym roku. Katarzynki są 23 listopada a ja byłem wtedy w szpitalu. Dziś zrobiłem to tylko po to, aby pokazać wróżbę męską.
Poczekam sobie rok. Tak miało widać być.
Słusznie Babie_Lato, słusznie. Mnie stałe jakies głupoty wychodzą wiec zarzuciłem ta andrzejkowa aktywność.
Ale chuchać na Rocha gałązki tez bede. Na wszelki wypadek. Niechby zakiełkowała, zeby szczęśliwy był. Przyjaciół ma w większych ilościach jak widze, miecz to nawet bedzie na plecach niedługo nosił razem z końskim włosiem, jeżeli go od tej myśli nie dowiodę w Koscielisku to jest.... Tak, ze jak rozumiem tylko żona do kompletu potrzebna....
Roch pisze:Katarzynki to wróżby męskie a Andrzejki, to wróżby damskie. W Andrzejki wolni panowie nie mają prawa wróżyć. Jak gałązki puszczą paczki, do 21 grudnia, to w przyszłym roku znajdę żonę
A szczęśliwy jest ten mężczyzna, który ma dobrego przyjaciela, dobrą żonę i dobry miecz.
Ty się najpierw dopytaj starszych kolegów, jak to jest z tymi dobrymi żonami. Góra 5 lat, a potem zatęsknisz do kawalerskiego stanu
"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles