Brunhildo, zapytałem kolegi z forum kolejowego jak to wygląda na chwilę obecną. Otóż, w pociągach TLK są tylko wózki barowe. Warsy (wagony) od grudnia mają być tylko w pociągach EIC, czyli Express InterCity. Także, szukaj pociągów oznaczonych EIC.
BTW Bruniu, w Warszawie jest restauracja, w której można wypić herbatę ze szklanki i zjeść dobrego tatara. Ale tam trzeba rezerwować stolik, więc jeśli byś chciała to wcześniej musimy wiedzieć.
Niestety dobrze sprawdziłeś. Nie ma w rozkładzie nowym EIC do/z Łodzi. Przyznam, jestem zdumiony!
Zatem, z Warszawy do Krakowa. Innego wyjścia nie ma. Tam EIC oraz EIP.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Wyjazd z Łodzi do Krakowa czy Zakopanego to tylko autobusem, bo na pewno szybciej i wygodniej
W Polskim Busie jest podobno jakiś barek, ale raczej herbaty w szklankach nie będzie, nie wspomnę o innych Twoich fanaberiach
"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles
to Łódź w takm razie, przepraszam ale odpada. Bo myślałam, ze zbocze do Łodzi i potem prosto do Krakowa. Kraków bedzie moja baza bo jestem Krakowianka jedna minus chłopiec z drewna. Ale MUSZę jechać pociągiem z Warsem. Ku zgrozie mojej mamy, ktora wyrzuca kłody pod nogi i straszy mnie coraz nowymi wydmami podróży pociągiem. To ńie serwują juz w szklankach! I nie ma tatara? A gdzie mam to sprawdzić. Bo napisałabym do nich, zeby sprawdzić,w którym pociągu maja. Musi byc gdzies. InterCity powinien przeciez mieć Warsa?
Jestem za GROM.
Napisalam juz do nich, zeby sie upewnić czy bedzie i gdzie. Bo tylko z Warsem jade. I co serwują.
Cieszę sie, ze Cie zobaczę Zbychowiec! Moze uda sie jeszcze w Krakowie wpaść do jakiejś herbaciarni czy coś. Koniecznie w podziemiach koło Rynku! Uwielbiam tam! Albo Piwnica pod Baranami! Pamietam jeszce te czasy kiedy wszyscy tam palili papierosy, w podziemiu, w sumie małym! Siwo aż było!
Tam tez muszę byc.,
BTW Bruniu, w Warszawie jest restauracja, w której można wypić herbatę ze szklanki i zjeść dobrego tatara. Ale tam trzeba rezerwować stolik, więc jeśli byś chciała to wcześniej musimy wiedzieć.
O! co to za restauracja? Tj w jakim stylu? Ciekawie brzmi! 13. 01. Jestem u Sowy i przyjaciół. Nie wiem jeszcze co z Lodzia tj, kiedy wyruszam na południe .14 czy 15.01. A na lunch tam można iść?
Brunhilda pisze:O! co to za restauracja? Tj w jakim stylu? C
Nazywa się Lotos i jest przy Belwederskiej. Podają podobnie jak w latach 70tych, kelnerki w nylonowych fartuchach itp. http://www.restauracjalotos.pl
Oczywiście na lunch też można.
Kurcze ! Pawle! Czego tam nie ma! Karp w galaretce! Chodnik litewski! I to z jajeczkem! Oczywiscie tatarek! O! I ozorki w galarecie! I sznycel z sera w sosie grzybowym! Juz zapomniałam, ze cos takiego było!! KAczusia z jabluszkami..... Wszędzie tak jest? Czy to rzeczywiście specjalna restauracja?
Brunhilda pisze:Kurcze ! Pawle! Czego tam nie ma! Karp w galaretce! Chodnik litewski! I to z jajeczkem! Oczywiscie tatarek! O! I ozorki w galarecie! I sznycel z sera w sosie grzybowym! Juz zapomniałam, ze cos takiego było!! KAczusia z jabluszkami..... Wszędzie tak jest? Czy to rzeczywiście specjalna restauracja?
To jest restauracja specjalizująca się w takim menu. Co więcej z tego co pamiętam to restauracja tam była zawsze (w sensie od kiedy pamiętam), a jeździłem tan niedaleko do Bomisu po części elektroniczne
Melduje, ze InterCity odpisał. Dalej ńic nie rozumiem. Całkiem jak ten Merlin. Oni chyba maja szablony takie i wrzucają wersje a albo B. Ale przysłali tez rozkład jazdy i tam stoi , ze wagon barowy jest z Warszawy do Krakowa w Intercity. Tak jak Roch napisał. To jest Wars wlasnie chyba?
Brunhilda pisze:Melduje, ze InterCity odpisał. Dalej ńic nie rozumiem. Całkiem jak ten Merlin. Oni chyba maja szablony takie i wrzucają wersje a albo B. Ale przysłali tez rozkład jazdy i tam stoi , ze wagon barowy jest z Warszawy do Krakowa w Intercity. Tak jak Roch napisał. To jest Wars wlasnie chyba?
Brunhilda pisze:Napisalam juz do nich, zeby sie upewnić czy bedzie i gdzie. Bo tylko z Warsem jade. I co serwują.
Jeżeli chodzi tylko tatara, to masz u nas jak w banku. Z tym, że my z Beatą robimy tak, że mieszamy składniki w kuchni i każdy dostaje gotowy, najwyżej można sobie doprawić na talerzu. Z PRL-owskich dań robimy też flaczki, cynaderki i fasolkę po bretońsku.