Otóż niedawno dowiedziałam się od miłośnika i znawcy Bydgoszczy, że w pewnym miejscu do dzisiaj istnieje studzienka z czasów wojennych z niemiecką nazwą mojego miasta. Której to nazwy zresztą nie cierpię
A zachowała się ona jedynie dlatego, że znajduje się na terenie strzeżonym. Inaczej pewnie dawno już by jej nie było.
Niezwłocznie udałam się w to miejsce i oto, co zobaczyłam:































