Dziś zebrało mi sie na wspomnienia i dlatego zabieram Was do miasta ( hmmm... Miasta. Specyficzne to miasto jest. Z miastem w naszym rozumieniu nie ma wiele wspólnego...) Battambang, stolicy prowincji Battambang.
Oto jedno z domostw jakie sie tam widuje. Robione z tuk tuka wiec troche zamazana ziemia.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 828505.jpg medium= large= group=glr29863][/gimg]
A tu "narożny" sklepik. Troche ucięta stacja benzynowa dla motorów, z paliwem w butelkach po scotch..... No i piwo Cambodia. Tylko ńie wiem czy w takim sklepie mozna kupować. Osobiście ńie ryzykowałbym....
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 829492.jpg medium= large= group=glr29863][/gimg]
To moze byc ńieprawdziwe, stare, zwietrzałe i w ogole nie wiadomo co jeszcze. Cena oczywiscie odpowiednia. Bo cudzoziemiec= forsa. I nie ma o czym mowic. Tak jest i juz.








































