Za długo myślałem o Templariuszach i moja wyobraźnia spłatała mi figla pomyślałem...
Patrzę w lusterko...z bocznej drogi w miejscu które minąłem wyjechał....Pan Samochodzik !!!! Z boku jeszcze wylewała sie woda jak gdyby przed chwilą pływał swoim wehikułem po wodzie...
Co jest ????? Zatrzymałem auto. Pan Samochodzik przejechał metr ode mnie...potem...kolejny...
Przecież nie piłem....skąd te zjawy ?? Może przygoda wysyła mi znak ?
Właczyłem się zatem do ruchu i postanowiłem "śledzić" Panów Samochodzików. Moje podejrzenia okazały się słuszne Panowie Tomaszowie jechali na zamek w Radzyniu. Zagadnąłem piękną harcerkę o powód tegoż niesamowitego i miłego mojemu sercu spotkania. Okazało się że co roku organizowany jest Harcerski Rajd sladami Pana Samochodzika !!! Zlotowicze odbywaja pieszą wędrówkę po miejscach zawiązanych z Panem Samochodzikiem, a kulminacyjnym momentem jest wjazd wehikułu do jeziora – stąd woda która zauważyłem wyciekającą z wehikułu.
Zamieniłem kilka słów z przemiłą druhną, która opowiedziała mi wszystko na temat zlotu. W rewanżu opowiedziałem jej o forum Pana Samochodzika, naszych zlotach i obdarowałem forową wlepką. Druhna nie tylko kojarzyła naszych forowiczów, ale też bezbłędnie wskazała miejsce gdzie owa wlepka w zamku juz widnieje
Jako, że nie rozstaję się w podrózy z aparatem w naprędce go wyciągnałem aby Wam bracia i siostry rabka tajemnicy z tego zlotu uchylić. Niestety przybyłem na ostatni punkt programu – wojskową grochókę co osobiście wcale mnie nie zmartwiło
Skarby templariuszy jednak znajdują się w Polsce – pomyslał Pan Tomasz i niezwłocznie swoim wehikułem udał się pod zamek aby tam znaków tajemniczych szukać....
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 954618.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 011562.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 026167.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 040787.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 111285.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 125550.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 143004.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 156258.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
Kiedy Harcerze dowiedzieli się, że Pan Samochodzik jest w Radzyniu nie omieszkali pomóc mu w rozwiązaniu tej zagdaki...
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 209460.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
Niestety na ten sam plan wpadł także Bahomet i reszta poszukiwaczy amatorów. Odpaliwszy swe cuda techniki zjawili się pod zamkiem...
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 220981.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
Co gorsza widziano także Petersena który przybył w naprędce swym wspaniałym wozem...
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 232871.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
Pan Tomasz miał piękny widok ze swojego namiotu który rozbił w sąsiedztwie.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 244448.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
Kiedy wszyscy poszukiwacze ruszyli wczesnym rankiem do zamku, Pan Tomasz dal szybkiego dyla...bo jak wiemy skarb był w Kortumowie, nie w Radzyniu...
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 256509.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
Na znak wspólnej pasji zostałem obdarowany podarunkiem, ktróy jest także prezentem od pięknej druhny i dla Was
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 309084.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
Oczywiście naklejka forowa została naklejona nie tylko wewnątrz zamku ( na tablicy na której już jedna spoczywa ), ale i tuż przy wejściu
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 348466.jpg medium= large= group=glr4011][/gimg]
Niestety to wszystko co przez ten krótki czas udało mi się uwiecznić. Jakże żałowałem że nie było Was ze mną. Nie omieszkałem powiadomić organizatorów że my także organizujemy zloty i byłoby dla nas nie lada atrakcją gdyby taki wehikuł przyjechał i do nas...
Z poważaniem Captain Nemo.






























