Dziękuję wszystkim pięknie za życzenia! Właśnie wróciłem z urodzinowego wypadu w kochane Tatry!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Johny, wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń - marzenia sa od tego by je spełniać.
Lewa w górę i może niebawem spotkamy się gdzieś na trasie
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Dziękuję panowie! Żałuję, że nie mogłem być w Wierzchosławicach ale tym razem miłość do Taterek zwycięzyła!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
panna Monika pisze:Wszystkiego najlepszego, johny! Spóźnione, ale szczere.
Bardzo Wam dziękuję! Zazdroszczę spotkania ale tak jak pisałem choć na chwilę chciałem zobaczyć Tatry.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Niestety nie, akumulatory mej zony niestety się rozładowały!
Czesio1 pisze:I jak się udał wypad w Taterki?
I tak było wspaniale!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Von Dobeneck pisze:Wszystkiego najlepszego johnny. Ja jak zwykle spóźniony, ale nie miałem dostępu do netu.
Spoko! Dzięki za życzenia! Za to prezent był przed czasem!
pozdro!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Von Dobeneck pisze:
A, to przepraszam. No nic, gratulacje Czesiu.
To nie uciekaj przy okazji kolejnej kapitalizacji, w lipcu 2017.
Mówisz o zlocie? Tak po prawdzie, to jestem osobnikiem zbyt mrukliwym i z tego powodu nie nadaję się na zloty. Najchętniej zlatuję się sam, najlepiej na Warmii albo Mazurach. Siedzę przez tydzień z czaszką w ręku i zastanawiam się czy być, czy mieć.
Von Dobeneck pisze:
Mówisz o zlocie? Tak po prawdzie, to jestem osobnikiem zbyt mrukliwym i z tego powodu nie nadaję się na zloty. Najchętniej zlatuję się sam, najlepiej na Warmii albo Mazurach. Siedzę przez tydzień z czaszką w ręku i zastanawiam się czy być, czy mieć.
O zlotach też ale i o dłuższych przerwach w przebywaniu i pisaniu na forum
Von Dobeneck pisze:
Mówisz o zlocie? Tak po prawdzie, to jestem osobnikiem zbyt mrukliwym i z tego powodu nie nadaję się na zloty. Najchętniej zlatuję się sam, najlepiej na Warmii albo Mazurach. Siedzę przez tydzień z czaszką w ręku i zastanawiam się czy być, czy mieć.
O zlotach też ale i o dłuższych przerwach w przebywaniu i pisaniu na forum
Ale to nie była dłuższa przerwa, tylko rezygnacja z uczestniczenia w forowym życiu. Tylko co ja poradzę, że Ty Czesiu nie odpuszczasz? A teraz wpadłem w nastrój zadumy, pod wpływem słuchanego utworu, którego nie omieszkam wstawić tam, gdzie należy.
Von Dobeneck pisze:
Ale to nie była dłuższa przerwa, tylko rezygnacja z uczestniczenia w forowym życiu. Tylko co ja poradzę, że Ty Czesiu nie odpuszczasz?
Von Dobeneck pisze:
Ale to nie była dłuższa przerwa, tylko rezygnacja z uczestniczenia w forowym życiu. Tylko co ja poradzę, że Ty Czesiu nie odpuszczasz?