Już podczas ostatniego zlotu wytyczyłem sobie cel odwiedzenia tego miejsca, jednak z uwagi na to, że przewodnik wybrał jednak megality w pobliskim Sarnowie, a później musiałem pilnie wracać do domu powróciłem tam dzisiaj przy okazji festynu.
Mimo iż kilku forowiczów deklarowało przyjazd kiedy przyjechałem nikogo nie mogłem wypatrzyć.
Podczas podziwiania kolejnych stanowisk archeologii doświadczalnej jednak nasze drogi się zeszły i spotkałem Eksploratora63
Niestety mój czas na miejscu dzisiaj był ograniczony do 2 godzin Eksplorator63 powoli odprowadzał mnie na parking. Na naszej drodze niespodziewanie stanęła Hanka
W między czasie dzwoniła jeszcze panna Monika informacją, że też jest już w drodze do Wietrzychowic. Zapewne dotarła ale już po moim wyjeździe i nie dane mi było się z nią niestety spotkać
Ogólnie wyprawa bardzo fajna. Można było samemu nauczyć się produkować dawne narzędzia, lepić różne garnki, strzelać z łuku a także grać na dawnych instrumentach, a przede wszystkim zobaczyć twarze zlotowiczów bezcenne!!

















































