Krwawa Mary pisze:No i juz - ze smutkiem stwierdzam ze jechac - nie pojade.
Żałuj, bo przygotowałem ciekawe preparaty, do rozróżniania zwęglonych ludzkich od zwierzęcych i do odróżniania postmortem od perimortem. W tej sytuacji ich nie biorę. A chciałem zaproponować zwiedzenie naszego muzeum w niedzielę. No cóż, na zlocie templariuszowym nie będzie takiej mozliwości.
Mysikrólik pisze:To już nie jest śmieszne. Pogodynka na piątek przewiduje - 23C, a odczuwalną przy 5 m/s -37,6C :shock: :shock: :shock:
http://www.pogodynka.pl/polska/zakopane_zakopane
Nie wiem, czy konie i ludzie dadzą radę na kuligu w taki mróz.
Kulig jest w sobotę, wtedy ma być tylko -5. Natomiast w piątek idziemy zwiedzać upiorny hotel. Mam nadzieję, że się nie boisz ?
Bywałem tam już w czasie większych mrozów, halnego walącego drzewa i śniegu równo z płotem. Nawet jak nikt nie przyjedzie, ja jadę i tak. Trzaskajacy kominek przy halnym poruszającym domem i siarczystym mrozie na zewnatrz, to przeżycie jedyne w swoim rodzaju. Radzę korzystać bo klimat się ociepla i w przyszłości może się wam to nie zdarzyć, żeby wnukom opowiadać.
Jest oczko wodne zbudowane na strumyku, ale tylko do kolan. W piątek nie było jeszcze zamarznięte.