Kustosz pisze:Yvonne, IMO Twardoch to najciekawsze odkrycie polskiej literatury ostatnich lat.
No własnie nie rozumiem powodu.
Przeczytałam 120 stron i jestem zmęczona.
Ale nie jakimś wykwintnym stylem czy coś, nie. Bo tego tu absolutnie nie ma.
On pisze słabo według mnie, bardzo słabo.
Nie lubię autorów, którzy mają czytelnika za idiotę i co kilka stron POWTARZAJ¡ to samo.
W ciągu tych 120 stron już chyba 20 razy przeczytałam, że bohater był siedemnastoletnim chudym Żydkiem, Nalewki 26 mieszkania 6
Tyle samo razy, że zmienił nazwisko.
Tyle samo razy, że byli u Ryfki Kij... itd.
No matko!
Ile razy można czytać to samo???
Mam wrażenie, że autor nie szanuje czytelnika, kiedy stosuje takie zabiegi.
Chyba nie doczytam do końca.