XII Zlot Forowy - majówka 2017
- Mirmił
- Zlotowicz

- Posty: 37
- Rejestracja: 10 wrz 2013, 09:30
- Tytuł: Ogórkowianin
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
4. Mirmił
Zamek w Pokrzywnie
Wesoła ekipa podjechała pod ruiny krzyżackiego zamku w Pokrzywnie.

Zlotowicze pod ruinami zamku w Pokrzywnie
fot. Milady
Budowla niegdyś powalająca swoim rozmiarem dziś jest praktycznie niewidoczna z drogi.

Ruiny zamku w Pokrzywnie
fot. Milady
Historia zamku Engelsburg sięga XII wieku, kiedy to Krzyżacy na miejscu drewniano ziemnego grodu postawili murowany zamek. Do 1784 roku zamek był świadkiem wielu historycznych wydarzeń, a jego historia była równie burzliwa jak dzieje naszego kraju. Od tego momentu budynek był systematycznie rozbierany, konsekwentnie cegła po cegle. Taki stan rzeczy trwał aż do 1968 roku, kiedy przeprowadzono pierwsze prace konserwatorskie.
Dziś możemy zobaczyć ułamek tego co kiedyś było perłą architektury gotyckiej na naszych ziemiach.

Ruiny zamku w Pokrzywnie
fot. Milady

Ruiny zamku w Pokrzywnie
fot. Milady
Zwiedzających wita brama dobrze zachowana brama zamkowa.
śmiało jej istnienie można nazwać cudem – niedaleko niej przebiega droga wojewódzka 534. Jej przebudowa w pierwszej połowie lat 60 tych przyczyniła się do zburzenia murów zamkowych.

Brama zamkowa
fot. Milady
Bardziej dociekliwa część grupy zwiedziła podpiwniczenie zamku – co prawda większość jest zasypana, ale to co zostało i tak robi wrażenie i daje pogląd na kunszt dawnych budowniczych,

Podpiwniczenie zamku w Pokrzywnie
fot. Milady

Podpiwniczenie zamku w Pokrzywnie
fot. Milady

Podpiwniczenie zamku w Pokrzywnie
fot. Milady

Podpiwniczenie zamku w Pokrzywnie
fot. Milady
a bardziej odważna część grupy wspięła się na mury zamkowe,

Część Zlotowiczów na zamkowych murach
fot. Milady

Część Zlotowiczów na zamkowych murach
fot. Milady

Część Zlotowiczów na zamkowych murach
fot. Milady
nie obyło się bez ofiar –Wilhelm Tell rozciął sobie place próbując sięgać gdzie wzrok nie sięga.

Wilhelm Tell nabawił się kontuzji
fot. Milady
Pogoda sprzyjała do oglądania pozostałości po budowli, także zabawiliśmy trochę zwiedzając każdy zakamarek warowni. Co wytrwalsi ruszyli szlakiem wokół zamku który był pozostałością wału po fosie.

Spacer wokół zamku po dawnym wale po fosie
fot. Milady

Spacer wokół zamku po dawnym wale po fosie
fot. Milady
Mimo, że ruiny sprawiają wrażenie opuszczonych napotkaliśmy na terenie pana sadzącego drzewka owocowe. Teren był wykoszony, więc istnieje nadzieja, że chociaż część pozostałych zabudowań zostanie w odpowiedni sposób zabezpieczona. Mimo stanu warowni, nadal czuć tam ducha dawnych czasów, rycerzy, krzyżaków. Ich moc ciągle przemawia do odwiedzających z ceglanych murów.

Zlotowicze przy ruinach zamku w Pokrzywnie
fot. Milady
Oględziny zamku spowodowały gwałtowny wzrost apetytu, dlatego następnym punktem programu był obiad na zamku w Radzyniu Chełmińskim.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Mirmił, łącznie zmieniany 3 razy.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Sokole Oko czyli Bartek, wszedł na jakiś wysoki gzyms, wiszący nad zawalonymi pomieszczeniami i sam grożący zawaleniem. Zawołaliśmy żeby uważał, a wtedy Yvonne nie widząc go, spytała o co chodzi. Kierowani męską solidarnością powiedzieliśmy, że nic takiego i zdążył zejść zanim nadeszła. Chociaż wg. książki to Wiewiórka powinien łazić tam gdzie inni sie nie odważą.
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 11 razy
- Otrzymał podziękowań: 273 razy
TomaszK pisze:Sokole Oko czyli Bartek, wszedł na jakiś wysoki gzyms, wiszący nad zawalonymi pomieszczeniami i sam grożący zawaleniem. Zawołaliśmy żeby uważał, a wtedy Yvonne nie widząc go, spytała o co chodzi. Kierowani męską solidarnością powiedzieliśmy, że nic takiego i zdążył zejść zanim nadeszła.
Och, ta wasza męska solidarność
Ale nie gniewam się. Po to przecież zabieram ich na zloty, żeby doświadczyli ciekawych wrażeń
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
To ja dodam tylko, że twórcą tego wspaniałego dzieła, które otrzymała Pani Kustosz zamku w Radzyniu Chełmińskim jest oczywiście VdL. Przez skromność zapomniał o tym powiedzieć, więc czynię to za Niego.VdL pisze:wpomnienia:
Obrazek
- oldmalarz
- Zlotowicz

- Posty: 1081
- Rejestracja: 15 lis 2016, 12:26
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 59 razy
- Otrzymał podziękowań: 116 razy
18. oldmalarz
W teatrze Milady
Wygraliśmy !!! zakon jak zawsze pokazał swoją potęgę. Konkurs dobiegł końca, lans, nagrody, chwila dla reportera etc...nastał ogólny harmider, szum, wszyscy dyskutowali o zakończonym konkursie
Sądziłem że będziemy się zbierać na ognisku a tu niespodzianka... Yvonne powiedziała, że mamy zaczekać bo Milady ma za chwilę dojechać i będzie miała dla nas niespodziankę .
Ki czort pomyślałem, atrakcji tego wieczoru nie dosyć.
No cóż czekaliśmy i się doczekaliśmy. Milady przybyła i od razu poprosiła ochotników, na szczęście nie trafiło na mnie, bo nie wiem co gdzie i do czego..
Okazało się, że do sztuki teatralnej NECROPOLIS i co ciekawe autorstwa Zbigniewa Nienackiego. Coś podobnego! – pomyślałem – Nienacki i spektakle teatralne. No cóż obaczymy...

Milady, autorka scenariusza do sztuki Zbigniewa Nienackiego
fot. kadr z filmu zlotowego

Milady, autorka scenariusza do sztuki Zbigniewa Nienackiego
fot. kadr z filmu zlotowego
Milady wybrała aktorów z naszego grona: TomaszKa, Krwawą Mary, zbychowca, VdL'a, Yvonne, Mysikrólika, Hankę, pannę Monikę i Wilhelma Tella.

Milady rozdziela role do sztuki
fot. kadr z filmu zlotowego

Milady rozdziela wydruki z rolami
fot. kadr z filmu zlotowego

Zbychowiec wysłuchuje ostatnich porad
fot. Czesio1

Aktorzy gotowi do przedstawienia
fot. kadr z filmu zlotowego

Czy ja dobrze słyszę, czy to gromkie brawa z sali słyszę??
fot. Czesio1
Sztuka ruszyła...
Z początku szło to nieciekawie... ot, jakieś wykopaliska student i studentka i antropolog wykopują stare kości. Szkielety traktują jak puszki po wypitym piwie i niechcianą robotę.
W międzyczasie obserwujemy scenę między burmistrzem nauczycielem a dyrektorem. Sprawa chodziła o jakieś możliwości bądź nie administracyjno–finansowo–lokalowe czyli ogólnie rzecz nudy! Choć Polska Ludowa w tamtych czasach tym właśnie żyła (demagogią?).

Zaczynamy sztukę. W rolę narratora wcieliła się
autorka scenariusza, czyli Milady
fot. kadr z filmu zlotowego

Lolo i TomaszK rozpoczęli sztukę
fot. kadr z filmu zlotowego

Yvonne z czaszką
fot. kadr z filmu zlotowego
I temat jak najbardziej na czasie i adekwatny ówcześnie. W dalszym ciągu nic ciekawego ale ciekawym z pewnością było to że zacząłem analizować grę aktorską naszych świeżo upieczonych aktorów i to juz było zdecydowanie ciekawsze. Na pierwszym miejscu moim faworytem była Krwawa Mary oraz zbychowiec i Yvonne. Choć rólki były epizodyczne też nieźle dawali sobie rade. Tomaszek też mi sie podobał w roli dyrektora. Zdecydowanie gra aktorska naszych milusinskich była bardziej interesująca...

Mysikrólik w akcji
fot. kadr z filmu zlotowego

Aktorzy na scenie
fot. kadr z filmu zlotowego

Dyrektor TomaszK
fot. kadr z filmu zlotowego

VdL nadchodzi
fot. kadr z filmu zlotowego

VdL w rozmowie z dyrektorem
fot. kadr z filmu zlotowego
Kolejny epizod to gadka jakichś wieśniaczek o facecie który miał być kochankiem i ojcem dziecka którejś. W każdym bądź razie maleńki Franus miał się wychowywać bez ojca a odkopany szkielet wyraźnie wskazywał na tego kochanka. Motyw kryminalny? – trudno orzec, autor jakby to sugerował ale coś nie bardzo mi się widziało.
W każdym bądź razie ja z tej sztuki zrozumiałem tyle, że oficjeli nic nie obchodzi historia i dziedzictwo (wykopaliska).
Ciemne baby będą ciemne i tu się nic nie zmieni choć mamy już 2017 rok. Młodzież (studenci) muszą odwalić swoją czarną robotę choć ich też to niewiele obchodzi. Byle do emerytury, ogólnie była to kpina i profanacja zwłok oraz parodia ówczesnego PRL–owskiego systemu (stylu życia).

Hanka i Krwawa Mary
fot. kadr z filmu zlotowego

Olaboga a cóż to za historia?
fot. kadr z filmu zlotowego

Panna Monika w aktorskiej roli
fot. kadr z filmu zlotowego

Panna Monika i Wilhelm Tell
fot. kadr z filmu zlotowego

Panna Monika i Wilhelm Tell
fot. kadr z filmu zlotowego
Może błędnie to zinterpretowałem ale sztuka średnio mi sie podobała za to gra aktorska i owszem. Aktorów nagrodzono rzęsistymi brawami za tę mękę pańską. Po czym grono się rozeszło na długo wyczekiwane ognisko.
Na ognisku oczywiście prym wodził VdL w rytm utworu „Jeszce po choince jeszcze po choince” przy dźwiękach gitary i szumnych utworów takich jak morskie opowieści.
Przyjaciele kiedy ten zlot czy krzyżowiec spędziliśmy mile kilkanaście rodzajów trunków i kilkanaście rozmów oraz kilkanaście grupek czyli ogólny harmider, śpiewy, noc i trzask spalanych przez VdL'a choinek...
No bo zimno było, nie?
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez oldmalarz, łącznie zmieniany 8 razy.
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5476
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Nie byłoby choinek, gdyby nie twoje mikro ogniskontko. SkromnisiuMysikrólik pisze:Kurcze, a mnie się wydawało że sztuka była całkiem fajna, ale fakt, byłem o kilka "choinek"za daleko.
Mnie się podobało, ale ja byłem w sekcji artystycznej.
Chociaż z drugiej strony bardziej pasowała do mnie rola ślepego kreta.
Ostatnio zmieniony 04 lip 2017, 15:15 przez VdL, łącznie zmieniany 2 razy.
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5476
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Wiem, ale trzeba trzymać sznyt, mimo wszystko.Mysikrólik pisze:Nie o te "choinki" mi chodziło.VdL pisze:Nie byłoby choinek, gdyby nie twoje mikro ogniskontko. SkromnisiuTylko o takie
Ostatnio zmieniony 05 lip 2017, 12:25 przez VdL, łącznie zmieniany 1 raz.
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
7. johny
Noc w zamkowych lochach
I nadszedł wieczór dnia drugiego. I widział Czesio, że to było dobre. Gawiedź nocująca na zamku mocą ducha i urokiem miejsca dodawała sobie energii i podgrzewała aurę, spacerując po najdalszych zakamarkach radzyńskiego zamku, eksplorując każdy jego kąt i szukając śladów braci z czarnymi krzyżami na białych pelerynach, którzy kryją nieprzebrane skarby Templariuszy…

TomaszK i Czesio na zamkowej wieży
w Radzyniu Chełmińskim
fot. Czesio1

Widok z zamkowej wieży na dawne jezioro
fot. Czesio1

Radzyń Chełmiński
fot. Czesio1

Cmentarz w Radzyniu Chełmińskim
fot. Czesio1
Jako, że ściemniać się zaczęło a i w brzuchach pusto robić się zaczęło brat Mysikrólik sprawnymi ruchami rozpalił piękne ognisko na zamkowym dziedzińcu. I widział Czesio, że to było dobre i cieszył się tym widokiem z innymi.

Płonie ognisko, płonie...
fot. Czesio1

Płonie ognisko, płonie...
fot. Czesio1

Płonie ognisko, płonie...
fot. Czesio1
Wkrótce zapach pieczonych wiktuałów roznosił się dziarsko a bractwo koiło swój głód i pragnienie konsumując co nieco i popijając trunkami wszelakimi z okowitą i miodem na czele. I widział Czesio, że to było dobre!

Ekipa hardcore'owa szykuje wieczorny posiłek
fot. Czesio1

Ekipa hardcore'owa szykuje wieczorny posiłek
fot. Czesio1

Zbiorówka przed ogniskiem na dziedzińcu zamkowym
w Radzyniu Chełmińskim
fot. Czesio1
Nadeszła w końcu ta chwila, że strudzone całodziennymi wydarzeniami kości do snu złożyć należało… W kilka minut zamkowe kazamaty przekształciły się w całkiem sympatyczny, acz bardzo chłodny, hotelik…

Nasze podziemne hotelowe łoża
fot. Czesio1

Nasze podziemne hotelowe łoża
fot. Czesio1

Naszym przygotowaniom bacznie przypatrywał się
podziemny szkielet
fot. Czesio1
"- A ja dowiedziałem się od pewnego starego gospodarza w wiosce - powiedział z dumą Wiewiórka - że jeszcze przed pierwszą wojną światową żył w Kortumowie chłop, który znalazł, wejście do podziemi. Tylko że nikt nie wie, gdzie to wejście. Chłop wziął ze sobą dwojaki z jedzeniem i ślad po nim przepadł. Nie wrócił z podziemi. A ludzie jeszcze przez jakiś czas słyszeli w kościele jakby jęki i skargi duszy potępionej...
(...)
Schody w górę. Jeden... dwa... osiem... dziesięć stopni. Wąziutka cela, coś w rodzaju celi pokutnej widzianej w zamku malborskim. O mało nie krzyknąłem ze wstrętu, zauważywszy na podłodze pod ścianą szkielet ludzki. Była to resztka człowieka ze strzępkami zbutwiałego ubrania, z resztką włosów na czaszce."

Projektor gotowy, Zlotowicze również, a zatem
czas najwyższy na...
fot. Czesio1

...serial "Samochodzik i Templariusze"
fot. Czesio1

W wygodnych podziemno-hotelowych łóżkach
oglądamy serial
fot. Czesio1

W wygodnych podziemno-hotelowych łóżkach oglądamy serial
fot. Czesio1

W wygodnych podziemno-hotelowych łóżkach
oglądamy serial
fot. Czesio1
Dmuchane materace, złączone ławy wkrótce zapełniły się szczęśliwymi zlotowiczami. Co poniektórzy mieli to szczęście, że mogli korzystać z naturalnych form ogrzewania w postaci Krwawej Mary, na ten czas nowy przydomek mającej – Seta Żyleta – z racji pewnych wypadków, które wydarzyły się parę godzin wcześniej! I widział Czesio, że to było dobre!

Ostatnie nocne rozmowy...
fot. Czesio1

...i powoli toniemy w objęciach Morfeusza
fot. Czesio1
Mury zamkowe okazały się gościnne i żaden duch zamkowy ani inna biała dama dusz strudzonych forowiczów nie nawiedzały… Jeno dziwne ryki gdzieś tam z zaułków wydawane były ale jak się później okazało, ze zjawiskami paranormalnymi w żaden sposób związku to nie miało!

Niezapomniana noc w zamkowych lochach już za nami,
pora wstawać
fot. Czesio1

Niezapomniana noc w zamkowych lochach już za nami,
pora wstawać
fot. Czesio1
Wstał piękny – w końcu słoneczny – dzień…
I widział Czesio, że to było dobre!

Jako pierwsi na zamkowym dziedzińcu pojawili się:
Eksplorator63, TomaszK i operator kamery Czesio
fot. Czesio1

Piękny, niedzielny poranek na zamkowym dziedzińcu/b]
fot. Czesio1
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez johny, łącznie zmieniany 5 razy.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- grim_reaper
- Zlotowicz

- Posty: 640
- Rejestracja: 27 cze 2017, 22:53
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 125 razy
- Otrzymał podziękowań: 91 razy
- irycki
- Zlotowicz

- Posty: 2902
- Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
- Tytuł: Pan Motocyklik
- Miejscowość: Legionowo
- Podziękował;: 169 razy
- Otrzymał podziękowań: 201 razy
No oczywiście w krypcie z Diabelskim ObrazemTomaszK pisze:Zasmakowałem w takich niezwykłych noclegach zlotowych i chciałbym powtórzyć to we Fromborku. Tylko gdzie ?
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Moje fotoszopki (aktualiz. 20.06.2024)
.
- Eksplorator63
- Zlotowicz

- Posty: 1650
- Rejestracja: 16 maja 2016, 18:45
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
TomaszK pisze:Zasmakowałem w takich niezwykłych noclegach zlotowych i chciałbym powtórzyć to we Fromborku. Tylko gdzie ?
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
grim_reaper pisze:Super!
Oj dawno już nie miałem okazji spać w spiworze.
Spartańskie warunki i odpowiedni ludzie to jest właśnie przygoda
TomaszK pisze:Zasmakowałem w takich niezwykłych noclegach zlotowych i chciałbym powtórzyć to we Fromborku. Tylko gdzie ?
Niestety krypta jest za mała, żeby nas tam pomieścić. Ale kombinujemy, żeby znaleźć zastępczą noclegownię. Pewien pomysł już został nam podsunięty, szczegóły mam nadzieję już wkrótce.irycki pisze: No oczywiście w krypcie z Diabelskim Obrazem
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Zapraszam na ósmy odcinek Templariuszowego Serialu z Kortumowa. Tym razem obejrzymy zamek w Malborku w pierwszej odsłonie:
XII Forowy Zlot Templariuszowy Kortumowo 2017 - odcinek 8 - Zamek w Malborku - część 1
XII Forowy Zlot Templariuszowy Kortumowo 2017 - odcinek 8 - Zamek w Malborku - część 1
Ostatnio zmieniony 04 lip 2018, 19:07 przez Czesio1, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5476
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
- Eksplorator63
- Zlotowicz

- Posty: 1650
- Rejestracja: 16 maja 2016, 18:45
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
- Mirmił
- Zlotowicz

- Posty: 37
- Rejestracja: 10 wrz 2013, 09:30
- Tytuł: Ogórkowianin
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
5. Mirmił
Spotkanie z Michałem Szewczykiem
Wygłodniali z burczącymi brzuchami zasiedliśmy w Sali rycerskiej w oczekiwaniu na ciepłą strawę.

Sala rycerska na zamku w Radzyniu Chełmińskim
fot. zbychowiec
Posiłek regeneracyjny zapewniało Koło Gospodyń Wiejskich w Radzyniu Chełmińskim. Nastrój był przedni, zapewne nie tylko dzięki doborowemu towarzystwu przy stole, ale zapewne również dzięki wystrojowi Sali – pełnej artefaktów historycznych związanych z zabijaniem, kaleczeniem i torturowaniem w średniowieczu i nie tylko i rozpalonej kozie w rogu Sali.

Zlotowicze w oczekiwaniu na gorący obiadek
fot. zbychowiec

Zlotowicze w oczekiwaniu na gorący obiadek
fot. zbychowiec

Zlotowicze w oczekiwaniu na gorący obiadek
fot. zbychowiec

Robas w rycerskim pojedynku z Wiewiórką
fot. zbychowiec

Zlotowicze w oczekiwaniu na gorący obiadek
fot. zbychowiec

Zlotowicze w oczekiwaniu na gorący obiadek
fot. zbychowiec

Gorący obiadek czas podawać! Pani Mirka z Koła Gospodyń
Wiejskich rozdaje sztućce.
fot. zbychowiec
Obiad, dwudaniowy z kompotem był przepyszny. Zupa grochowa rozgrzała całe towarzystwo, a lane kluski z kapustą spowodowały wykwity uśmiechu na naszych obliczach. W każdym razie, żaden klient nie awanturował się, jedzenie było smaczne i ciepłe, a dla bardziej zmarzniętych nie zabrakło mocniejszych trunków.
Gościem honorowym na obiedzie był Pan Michał Szewczyk wraz z synem. Pan Szewczyk aktor starej szkoły dobrze wpasował się w nasze grono.
Jednak to nie obiad był głównym gwoździem programu tamtego dnia, lecz spotkanie z Panem Szewczykiem w podziemiach zamku. Wydarzenie to przyciągnęło nie tylko nas, szacownych forowiczów i forowiczki, ale również przedstawicieli lokalnych mediów oraz co było bardzo pozytywnym zaskoczeniem – mieszkańców Radzynia Chełmińskiego.

Michał Szewczyk przy wspaniałej scenerii ogląda scenki
z serialu "Samochodzik i Templariusze" ze swoim udziałem
fot. Milady
Aktor raczył zgromadzoną gawiedź ciekawostkami z planu filmowego oraz ogólnie z historii swojego jakże ciekawego życia, wspomnieniem o Stanisławie Mikulskim i innych współpracownikach z licznych planów filmowych. Przyznać trzeba, że jak na swój wiek, Pan Szewczyk cieszy niebywała kondycją nie tylko fizyczna, ale co ważniejsze umysłową. Szybko i sprawnie odpowiadał na pytania ciekawskich, zaskakiwał wszystkich spontanicznością wypowiedzi i niezwykłym, rzekłbym urokliwym poczuciem humoru.

Michał Szewczyk opowiada różne ciekawostki ze swojego
aktorskiego życia
fot. zbychowiec

Michał Szewczyk opowiada różne ciekawostki ze swojego
aktorskiego życia
fot. zbychowiec

Michał Szewczyk opowiada różne ciekawostki ze swojego
aktorskiego życia
fot. zbychowiec

Michał Szewczyk opowiada różne ciekawostki ze swojego
aktorskiego życia
fot. zbychowiec

Michał Szewczyk opowiada różne ciekawostki ze swojego
aktorskiego życia
fot. Czesio1

Widzowie zasłuchani w opowieści Pana Michała
fot. Milady

Michał Szewczyk odczytuje wiersz napisany przez oldmalarza
na sprzęcie Krwawej Mary
fot. Milady

Pani Kustosz zamku w Radzyniu Chełmińskim, Patrycja Piłat
wręcza kwiaty Panu Michałowi
fot. Milady

Podziękowanie dla Pani Kustosz od naszego forum za gościnne przyjęcie na zamku
fot. Milady
Każdy uczestnik spotkania wyszedł z niego naładowany
pozytywną energią.

Pan Michał poproszony o pamiątkowy wpis w zamkowej księdze
fot. zbychowiec

Michał Szewczyk wpisuje się w pamiątkowej zamkowej księdze
fot. zbychowiec

Michał Szewczyk wpisuje się w pamiątkowej zamkowej księdze
fot. zbychowiec

Michał Szewczyk wpisuje się w pamiątkowej zamkowej księdze
fot. Czesio1

Pamiątkowy wpis Pana Michała Szewczyka
fot. Czesio1

Czesio z Panem Michałem Szewczykiem
fot. Czesio1

Jeszcze kilka ciekawostek od Pana Michała
fot. zbychowiec

oldmalarz stroi gitarę, żeby zagrać i zaśpiewać Panu Michałowi
na zamkowym dziedzińcu
fot. zbychowiec
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Mirmił, łącznie zmieniany 6 razy.












































