Ale po kolei ...
Do Warszawy przyjechaliśmy w sobotę z okazji ślubu naszych znajomych z sąsiedniej ławeczki.
Niestety, nie mamy zdjęć z tej części weekendu.
Powiem tylko, że ślub był cudny, a tak pięknej Panny Młodej jeszcze nie widziałam.
Druhny, którymi były trzy małe dziewczynki, były tak przejęte rolą, że szły bardzo poważne i skupione
Po złożeniu życzeń Młodej Parze udaliśmy się na obiad do restauracji gruzińskiej RUSIKO, gdzie posililiśmy się wybornym napitkiem i jadłem. Polecam to miejsce głównie ze względu na bogaty wybór pysznych, gruzińskich win.
W restauracji skład osobowy wyglądał następująco: Irycki z Marysią, PawełK z Anką i my z Adamem.












































