PS. Mary Poppins czytalam w tlumaczeniu "Agnieszka" moim zdaniem duzo lepszym. Podobno autorka dowiedziala sie o zmianie imienia w tlumaczeniu, i kategorycznie zazadala zmiany na Mary Poppins. No to mamy: Mary Poppins bo malo kto w Polsce wie jak toto wymawiac...niezlicze ile razy mnie "poprawiano"
Zagadka - bohater literacki
- Anna
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 311
- Rejestracja: 15 lip 2013, 22:56
- Miejscowość: z Krainy Deszczowców
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Bohaterka jest Polka. Wszyscy ja znamy. Zagadka jest latwa.
PS. Mary Poppins czytalam w tlumaczeniu "Agnieszka" moim zdaniem duzo lepszym. Podobno autorka dowiedziala sie o zmianie imienia w tlumaczeniu, i kategorycznie zazadala zmiany na Mary Poppins. No to mamy: Mary Poppins bo malo kto w Polsce wie jak toto wymawiac...niezlicze ile razy mnie "poprawiano"
PS. Mary Poppins czytalam w tlumaczeniu "Agnieszka" moim zdaniem duzo lepszym. Podobno autorka dowiedziala sie o zmianie imienia w tlumaczeniu, i kategorycznie zazadala zmiany na Mary Poppins. No to mamy: Mary Poppins bo malo kto w Polsce wie jak toto wymawiac...niezlicze ile razy mnie "poprawiano"
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2017, 19:19 przez Anna, łącznie zmieniany 2 razy.
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 11 razy
- Otrzymał podziękowań: 273 razy
Nie chce mi się powtarzać, ale: przestańcie już tak pisaćAnna pisze:Zagadka jest latwa.
Jak widzę taki tekst, to odechciewa mi się zgadywać.
Zagadka jest zawsze łatwa dla kogoś kto ją zadaje, to logiczne.
No chyba, że jest to Mysikrólik, który zapomina o co mu chodziło
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2017, 18:10 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 11 razy
- Otrzymał podziękowań: 273 razy
Nie wyobrażam sobie Mary Poppins jako Agnieszki :shock: :shock: :shock:Anna pisze:Mary Poppins czytalam w tlumaczeniu "Agnieszka" moim zdaniem duzo lepszym
To imię absolutnie do niej nie pasuje.
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2017, 18:37 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
- PiTT
- Zlotowicz

- Posty: 940
- Rejestracja: 26 kwie 2017, 00:20
- Miejscowość: Gd./Tcz.
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 6 razy
- Otrzymał podziękowań: 8 razy
Z braku lepszego określenia do pewnej części literatury stosowane jest określenie "postmodernizm". Można wskazać pewne dystynktywne cechy jakiejś tam grupy utworów, powstałych w pewnym okresie, które określa się mianem postmodernistycznych. To w sumie wystarcza, aby mówić o takim nurcie, choć oczywiście można się spierać o samą definicję. Definicje tego typu bywają zresztą bełkotliwe i jest ich bardzo wiele, a już najgorsze są te tworzone przez samych pisarzy. Ludzie kochają definicjeAnna pisze:Muszę przyznać, że mocno mnie opis tej książki zaintrygował.
Hm... a mnie wrecz przeciwnie
Wystarczajaco meczace bylo przebrniecie przez powiesc "szkatulkowa"; a to chyba cos jeszcze gorszego.
Skoro zagadke rozwiazal google, to kto teraz zadaje...tez google?!![]()
![]()
DziekujePiTTcie =za wszystkie linki. Najciekawsza jest sama okladka! Bedac nastolatka pracowalam w czasie wakacji w drukarni, w introligatorni (zeby zarobic na kurs zeglarski); tak ze ksiazki, jak i ich produkcja zawsze mnieniezmiernie interesowala!
P.S. jak czytam lub slysze ze cos jest (post)modernistyczne, to niestety rezygnuje. Probowalam zrozumiec definicje czym jest literatura modernistyczna -ale doszlam do smutnego wniosku iz jest to po prostu belkot. I definicja, i jej przedmiot.
Ja nie umiałbym skreślić Pynchona, Vonneguta, Bartha, Fowlesa, Eco itd., a przecież pod ten nurt podciąga się także Pereca, Borgesa, Hellera i innych. No ale nie każdy musi to cenić.
Na szczęście Sterne'a możesz czytać bezpiecznie, to jest XVIII i wtedy nikt o postmodernizmie nie słyszał
- Anna
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 311
- Rejestracja: 15 lip 2013, 22:56
- Miejscowość: z Krainy Deszczowców
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Ivonne, a czytalas ksiazke, czy ogladalas film?!
Bo recze, ze czyta sie duzo lepiej -bedac w szkole podstawowej -widzac swojskie Agnieszka; ktore umiesz przynajmniej poprawnie przeczytac.
A co do Mary P. jakies 90% Polakow wymawia to zle! Lacznie z duza grupa ktorzy podobno znaja angielski...
PiTTcie z podanych przez Ciebie przeczytalamnjedynie kilka powiesci Eco (w oryginale zreszta); ale od czasu jak sie dowiedzialam, ze jego najslynniejsza ksiazka jest w duzej mierze plagiatem, stracilam jakby ochote. Ostatnia przeczytalam Wyspe dla poprzedniego (dobrze napisalam?); i byla wyjatkowo slaba... Barth -nie wiem ktory bylo kilku pisarzy o tym nazwisku. Karl? Przez Vonneguta nie przebrnelam...
Nie wiem, czy faktycznie lubie definicje jako takie, ale jesli spotykam nieznany mi termin, ktorym wszyscy zdaja sie szafowac na prawo i lewo, staram sie przynajmniej dowiedziec co on oznacza. A nie oznacza...na dobra sprawe... nic?!
Wracajac zas do mojej zagadki.....
Bo recze, ze czyta sie duzo lepiej -bedac w szkole podstawowej -widzac swojskie Agnieszka; ktore umiesz przynajmniej poprawnie przeczytac.
A co do Mary P. jakies 90% Polakow wymawia to zle! Lacznie z duza grupa ktorzy podobno znaja angielski...
PiTTcie z podanych przez Ciebie przeczytalamnjedynie kilka powiesci Eco (w oryginale zreszta); ale od czasu jak sie dowiedzialam, ze jego najslynniejsza ksiazka jest w duzej mierze plagiatem, stracilam jakby ochote. Ostatnia przeczytalam Wyspe dla poprzedniego (dobrze napisalam?); i byla wyjatkowo slaba... Barth -nie wiem ktory bylo kilku pisarzy o tym nazwisku. Karl? Przez Vonneguta nie przebrnelam...
Nie wiem, czy faktycznie lubie definicje jako takie, ale jesli spotykam nieznany mi termin, ktorym wszyscy zdaja sie szafowac na prawo i lewo, staram sie przynajmniej dowiedziec co on oznacza. A nie oznacza...na dobra sprawe... nic?!
Wracajac zas do mojej zagadki.....
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 11 razy
- Otrzymał podziękowań: 273 razy
Oczywiście, że najpierw czytałam książkę i nie wyobrażam sobie, aby Mary Poppins miała się nazywać inaczej. A już na pewno nie ... Agnieszka! To imię było w moim roczniku bardzo popularne, w każdej klasie było co najmniej kilka Agnieszek (u mnie w podstawówce 3 i w liceum też 3).Anna pisze:Ivonne, a czytalas ksiazke, czy ogladalas film?!
Bo recze, ze czyta sie duzo lepiej -bedac w szkole podstawowej -widzac swojskie Agnieszka; ktore umiesz przynajmniej poprawnie przeczytac.
Gdyby Mary Poppins była zwykłą, powszednią Agnieszką, straciłaby co najmniej połowę uroku
A będąc Mary, była egzotyczna i wyjątkowa!
Jak można to źle wymówić? Jak wymawia to według Ciebie 90% Polaków? Bo może ja też?Anna pisze:A co do Mary P. jakies 90% Polakow wymawia to zle! Lacznie z duza grupa ktorzy podobno znaja angielski...
- Anna
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 311
- Rejestracja: 15 lip 2013, 22:56
- Miejscowość: z Krainy Deszczowców
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
No to Cie zaskocze, w ramach poprawiania zlych tlumaczen wydano dzielo o wiekopomnym tytule Fredzia Phi Phi; i nie jest to zart. Czytalam to arcydzilo, ktore w/g tlumaczki pracownika UMCS a jakze bylo prawidlowym i jedynym i prawdziwym rodzajem iterpretacji Kubusia.zbychowiec pisze: To jeszcze nic, jest grubsza afera. Wyobraźcie sobie, że jacyś psychopaci postanowili nazwać Misia Puchatka Winnie the Pooh :shock:
I =Kubus w oryginale - mocno mnie rozczarowal. Moge przywiezc na zlot, sami sie przekonacie... Irena Tuwim dokonala bardziej adaptacji niz przekladu.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Anna, łącznie zmieniany 1 raz.
- Anna
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 311
- Rejestracja: 15 lip 2013, 22:56
- Miejscowość: z Krainy Deszczowców
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
powinno sie wymawiac cos w stylu meri popin(s) jedno p; i s na jakby wydechu.
A na pewno nie: mArY i nie POP-PinS ; wszystkie bez wyjatku podwojne spolgloski wymawia sie "pojedynczo" natomiast moga one, (ale nie musza) wplywac na dlugosc nast. po nich samogloski. Wymowa/akcent wyrazowy zalezy tez w duzej mierze od miejsca w zdaniu (niestety, nie ma praktycznie regul).
A na pewno nie: mArY i nie POP-PinS ; wszystkie bez wyjatku podwojne spolgloski wymawia sie "pojedynczo" natomiast moga one, (ale nie musza) wplywac na dlugosc nast. po nich samogloski. Wymowa/akcent wyrazowy zalezy tez w duzej mierze od miejsca w zdaniu (niestety, nie ma praktycznie regul).
- irycki
- Zlotowicz

- Posty: 2902
- Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
- Tytuł: Pan Motocyklik
- Miejscowość: Legionowo
- Podziękował;: 169 razy
- Otrzymał podziękowań: 201 razy
O matko i córko, przypomniałem sobie, ja też czytałem swego czasu to straszliwe dzieło :shock:Anna pisze: No to Cie zaskocze, w ramach poprawiania zlych tlumaczen wydano dzielo o wiekopomnym tytule Fredzia Phi Phi; i nie jest to zart. Czytalam to arcydzilo, ktore w/g tlumaczki pracownika UMCS a jakze bylo prawidlowym i jedynym i prawdziwym rodzajem iterpretacji Kubusia.
Też już zdążyłem to wyprzeć z pamięci
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Moje fotoszopki (aktualiz. 20.06.2024)
.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Grypa ?Anna pisze:Bohaterka w swoich podrozach odwiedzila spora czesc czytelnikow forum...
Wszyscy znacie te postac, to kto pierwszy napisze?
Ostatnio zmieniony 23 wrz 2017, 23:33 przez TomaszK, łącznie zmieniany 1 raz.
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 11 razy
- Otrzymał podziękowań: 273 razy
TomaszK pisze: Anna napisał/a:
Bohaterka w swoich podrozach odwiedzila spora czesc czytelnikow forum, ...
Wszyscy znacie te postac, to kto pierwszy napisze?
Grypa ?
Nie słyszałam o takiej bohaterce. Muszę to koniecznie przeczytać
Ostatnio zmieniony 23 wrz 2017, 23:33 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
- Anna
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 311
- Rejestracja: 15 lip 2013, 22:56
- Miejscowość: z Krainy Deszczowców
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Moja bohaterka ruszyła w podróż zapoczątkowaną pewnym gwałtownym wydarzeniem pogodowym.
Pytanie jest o konkretna bohaterke utworu literackiego. Glowna bohaterke.
Utworu literackiego, ale i filmu.
Wszyscy ja znacie, przynajmniej z widzenia.
Zwiedzila duza czesc Polski, pomijajac moje miasto rodzinne (to ta druga podpowiedz, bo Pan Tomasz tez je omijal).
To nie jest podchwytliwe pytanie, ani zagadka. Jest bardzo latwa!
P.S.
Tez nie znam bohaterki o nazwie "Grypa" (co prawda kiedys tam szalala w Naprawie)
NIe wiem, jak inaczej okreslic kogos kto jest czescia jakby kanonu literatury -ktory wlasciwie wszyscy znaja, nawet jesli nie czytali danego utworu.
O kogos takiego pytam. Nie jest to wydumana postac, czy jakas tam ksiazka/film o ktorym malo kto poza koneserami danego typu literatury ma w ogole pojecie.
Przykladowo wszyscy kojarza powiedzmy Don Kichota z wiatrakami, chociaz zapewne malo kto czytal. Ja sama probowalam, scena z wiatrakami jest w jednym z pierwszych roszdzialow, ale po ok. 50 stronach sie poddalam.
Pytanie jest o konkretna bohaterke utworu literackiego. Glowna bohaterke.
Utworu literackiego, ale i filmu.
Wszyscy ja znacie, przynajmniej z widzenia.
Zwiedzila duza czesc Polski, pomijajac moje miasto rodzinne (to ta druga podpowiedz, bo Pan Tomasz tez je omijal).
To nie jest podchwytliwe pytanie, ani zagadka. Jest bardzo latwa!
P.S.
Tez nie znam bohaterki o nazwie "Grypa" (co prawda kiedys tam szalala w Naprawie)
NIe wiem, jak inaczej okreslic kogos kto jest czescia jakby kanonu literatury -ktory wlasciwie wszyscy znaja, nawet jesli nie czytali danego utworu.
O kogos takiego pytam. Nie jest to wydumana postac, czy jakas tam ksiazka/film o ktorym malo kto poza koneserami danego typu literatury ma w ogole pojecie.
Przykladowo wszyscy kojarza powiedzmy Don Kichota z wiatrakami, chociaz zapewne malo kto czytal. Ja sama probowalam, scena z wiatrakami jest w jednym z pierwszych roszdzialow, ale po ok. 50 stronach sie poddalam.
Ostatnio zmieniony 23 wrz 2017, 22:25 przez Anna, łącznie zmieniany 1 raz.
- Anna
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 311
- Rejestracja: 15 lip 2013, 22:56
- Miejscowość: z Krainy Deszczowców
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Brawo TomaszKu
Podziwiam Twoja wytrwalosc Zbychowcu, i pisze to calkowicie powaznie -ja wozilam Don Kichota ze soba na rozne konferencje/wyjazdy wychodzac z zalozenia ze jesli bede umierac z nudow (albo czekac na jakies polaczenie na lotnisku); to z pewnoscia przeczytam. Ksiazka zaczela sie rozpadac, a nie przebrnelam! Arcydzielo to byc moze jest, ale potwornie nudne tez ...jest! Niestety! Moja prywatna opinia oczywiscie, nie fakt (obiektywny).
Ivonne:
wiatr czarodziej zaczarowal...!
Podziwiam Twoja wytrwalosc Zbychowcu, i pisze to calkowicie powaznie -ja wozilam Don Kichota ze soba na rozne konferencje/wyjazdy wychodzac z zalozenia ze jesli bede umierac z nudow (albo czekac na jakies polaczenie na lotnisku); to z pewnoscia przeczytam. Ksiazka zaczela sie rozpadac, a nie przebrnelam! Arcydzielo to byc moze jest, ale potwornie nudne tez ...jest! Niestety! Moja prywatna opinia oczywiscie, nie fakt (obiektywny).
Ivonne:
wiatr czarodziej zaczarowal...!
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Jednak nikt tego nie czytał. A szkoda bo to przyjemna książka. Zabawna, ciekawa, osadzona w realiach historycznych. Akcja toczy się w czasach Kacpra Ryxa, chociaż książka powstała, kiedy Mariusza Wollnego nie było jeszcze na świecie. Została zekranizowana jako komedia, ale niestety film był beznadziejny, więc raczej nikt z Was go nie oglądał.
Pierwsza podpowiedź: Fabuła jest rozwinięciem zdarzeń opisanych przez Hugo Kołłątaja.
Pierwsza podpowiedź: Fabuła jest rozwinięciem zdarzeń opisanych przez Hugo Kołłątaja.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Brawo Hertel ! Czyli jednak ktoś to czyta ! Moim zdaniem to świetna książka, polecam. Nie jest to literatura piękna z głębią przemyśleń, ale rozrywkowa książka historyczna, napisana z dużą dbałością o szczegóły. Tadeusz Kwiatkowski był m.in. autorem scenariusza serialu "Janosik" i filmów "Rękopis znaleziony w Saragossie" i "Sanatorium pod klepsydrą.
-
Hertel
- Przygodomaniak

- Posty: 762
- Rejestracja: 30 sty 2017, 19:19
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 0
Przepraszam, w swojej odpowiedzi opuściłem z pośpiechu słowo "zacnych.TomaszK pisze: "Siedem zacnych grzechów głównych".
Beznadziejny moim zdaniem raczej nie był, choćby ze względu na obsadę. Można nacieszyć się choćby tekstami Jeremiego Przybory jako narratora i swietną obsadą. Na tych aktorów zawsze przyjemnie popatrzeć, nawet jeżeli film jest niewysokich lotówTomaszK pisze: Została zekranizowana jako komedia, ale niestety film był beznadziejny, więc raczej nikt z Was go nie oglądał.
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=122067
A co do zagadki, to miałem kilka w rękawie, ale co zrobić jeżeli ciągle kołacze mi sie w głowie książka, którą baaardzo lubię ( to jedna z tych, do których kilka razy do roku muszę zajrzeć.) a mam obawy, czy ktoś na tym forum ją czytał. Pomimo, że tutaj wszyscy to straszne mole książkowe.
No ale nic. Spróbuję.
Główny bohater tej powieści, to 50-letni wdowiec, który postanawia ożenić się po raz drugi. Po długim przebieraniu wśród kandydatek na zonę wybiera tę jedną jedyną. 26-letnią.
Wieczorem dodam podpórkę, bo wiem, że to mało, ale nie bardzo umiem zadawać zagadki
Edit...
Bohater, to jeden z pierwszych gospodarzy w wsi. W ogóle akcja tej powieści rozgrywa się tuż po zakończeniu II wojny światowej, a ten o którego mi chodzi jest pełen rozterek.. W tę czy we wtę... Z nową władzą, czy z leśnymi... Ale zawsze dochodzi do wniosku, że jedyne co dla niego dobre to... "Swego pilnować!"
Powieść ta została zekranizowana, autor jej, był także autorem scenariusza, ale niestety film jest strasznie zubożony w stosunku do swojego literackiego pierwowzoru.
W tym momencie niestety moja zagadka zaczyna zmieniać się z"bohatera literackiego" na " jaka to książka", ale jak już nadmieniłem wyżej, słabo idzie mi zdawanie zagadek.
Jako jakieś tam ułatwienie dodam, że autor przedstawiał w tej i wielu innych książkach o tematyce wiejskiej przesiąknięty do bólu obraz polskiej wsi. Przedwojennej i powojennej.
Jutro dodam następną podpórkę.
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2017, 21:18 przez Hertel, łącznie zmieniany 1 raz.
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 11 razy
- Otrzymał podziękowań: 273 razy
Wiedziałam, że skądś znam ten tytuł!Hertel pisze:"Siedem grzechów głównych" Tadeusza Kwiatkowskiego
Szukałam, szukałam i znalazłam przy okazji dzisiejszych porządków.
Książka ta znajduje się w zbiorze, który zgromadziłam podczas eksploracji u rodziny Adama na wsi.
Pisałam kiedyś o tym. W tak zwanej "sztubie" znajduje się do dziś MNÓSTWO książek - prawdziwy raj. Niestety, książek, których nikt nie czyta. Leżą tam zapomniane od lat. Gromadzone kiedyś przez dziadka i tatę Adama.
Sporo z nich sobie przywłaszczyłam, bo aż żal mnie ogarnął, jak zobaczyłam je takie porzucone. I to jakie! Przygodówki Bahdaja, Niziurskiego, Samochodziki. Ponadto Wańkowicza "Na tropach Smętka", Newerlego "Archipelag ludzi odzyskanych" i inne prawdziwe perełki.
Otóż książka, z której zagadkę zadał Tomaszek, pochodzi z tego samego polowania i też jest u mnie, ale jeszcze jej nie czytałam:
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2017, 12:26 przez Yvonne, łącznie zmieniany 3 razy.
-
Hertel
- Przygodomaniak

- Posty: 762
- Rejestracja: 30 sty 2017, 19:19
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 0
Główny bohater tej powieści, to 50-letni wdowiec, który postanawia ożenić się po raz drugi. Po długim przebieraniu wśród kandydatek na zonę wybiera tę jedną jedyną. 26-letnią.
Bohater, to jeden z pierwszych gospodarzy w wsi. W ogóle akcja tej powieści rozgrywa się tuż po zakończeniu II wojny światowej, a ten o którego mi chodzi jest pełen rozterek.. W tę czy we wtę... Z nową władzą, czy z leśnymi... Ale zawsze dochodzi do wniosku, że jedyne co dla niego dobre to... "Swego pilnować!"
Powieść ta została zekranizowana, autor jej, był także autorem scenariusza, ale niestety film jest strasznie zubożony w stosunku do swojego literackiego pierwowzoru.
Moi drodzy, a może podpowiem tak. Nie chodzi o powieśc Reymonta, Myśliwskiego czy Redlińskiego. Kto jeszcze tak wspaniale opisywał polską wieś? Dodam, że miał coś tam wspólnego z Janem Kochanowskim
Jutro znowu coś tam podpowiem
Bohater, to jeden z pierwszych gospodarzy w wsi. W ogóle akcja tej powieści rozgrywa się tuż po zakończeniu II wojny światowej, a ten o którego mi chodzi jest pełen rozterek.. W tę czy we wtę... Z nową władzą, czy z leśnymi... Ale zawsze dochodzi do wniosku, że jedyne co dla niego dobre to... "Swego pilnować!"
Powieść ta została zekranizowana, autor jej, był także autorem scenariusza, ale niestety film jest strasznie zubożony w stosunku do swojego literackiego pierwowzoru.
Moi drodzy, a może podpowiem tak. Nie chodzi o powieśc Reymonta, Myśliwskiego czy Redlińskiego. Kto jeszcze tak wspaniale opisywał polską wieś? Dodam, że miał coś tam wspólnego z Janem Kochanowskim
Jutro znowu coś tam podpowiem
Ostatnio zmieniony 01 paź 2017, 18:28 przez Hertel, łącznie zmieniany 2 razy.


































