też o papugach pomyślałam, napisz Bruniu ze to nie z tych pięknych ptaków ten sosMysikrólik pisze:Napisałaś - w sosie śliwki z Kakadu
To jakaś odmiana śliwek, czy błąd translatora, bo chyba nie sos z biednych papug?
Darwin 2018
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Mysikrólik pisze:Napisałaś - w sosie śliwki z Kakadu
To jakaś odmiana śliwek, czy błąd translatora, bo chyba nie sos z biednych papug?
Oj dzięki Mysikróliku! Posmislam sie z tego sosu z biednych papug! Miałam napisać w sosie ze śliwki Kakadu. Wcale nie sa biedne tak a propos! Sa wredne. Zobacz jak obsiadają drzewa w ogródku!
Przylatują chmarami, wrzeszczą, uwielbiają świtem i pod wieczór wrzeszczeć i skrzeczący szczególnie. Jak obsiądą drzewo to nie zostawia paytyczka jednego, gałązki, w całości. Gryzą, niszczą, sypia na ziemie, bałagania! Przegania się je najczęściej. Normalnie plaga w ogrodzie. A jak się przegoni, to są takie złośliwe, ze pamiętają gdzie i przylatują znowu i jeszcze więcej bałagania!
Jak przeganiała ostatnio, mimo wszystko, to tyle ich było, ze wydawało mi się , ze gram w remake Ptaków.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Papugi się nazywają Cockatoo, może po polsku się mówi Kakadu? Nie weim nawet. To te co mówią. A śliwka jest Kakadu. Z bushu. Nie wyglada jak śliwka. Przyprawa, australijski superfood i Bush food, czyli prawdziwie australijski- aborygeńskie. Proszę:
https://austsuperfoods.com.au/superfoods/kakadu-plum/
https://austsuperfoods.com.au/superfoods/kakadu-plum/
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
I takie i takie Barabaszu. Teraz chyba ładnie zaczyna wyglądać export do Azji, zdaje się, ze popularne tam są. Jest ich w Północnym Terytoruim bardzo dużo. Dzikich. Mogłyby niemal być obok krokodyla symbolem NT. Jakieś są plany odstrzału itp bo niszczą środowisko. Zobacz tu, szczególnie GIF niżej, właśnie z polowania:Barabasz pisze:W menu jest także mięso z bizonów :shock: Nie widziałem, że żyją w Australii. To zwierzęta dzikie czy hodowlane?
http://www.abc.net.au/news/2016-08-29/h ... ls/7793966
Ostatnio zmieniony 10 sty 2018, 13:10 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
A kojarzysz to Barabaszu?:Barabasz pisze:Dziękuje za odpowiedź, a krokodyle to dziczyzna czy tez są hodowane w celach spożywczych?
"-...te krokodyle to na tucz czy nioski?
- Na buty baranie"
Ostatnio zmieniony 10 sty 2018, 13:18 przez Czesio1, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Barabasz pisze:Dziękuje za odpowiedź, a krokodyle to dziczyzna czy tez są hodowane w celach spożywczych?
Na wszelki wypadek od krokodylich penisów, mimo, ze działają na mężczyzn podobno, trzymałam się z daleka. Żeby się mi agresja nie udzieliła.
Ostatnio zmieniony 10 sty 2018, 13:28 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Ale my tu sobie o śliwkach Kakadu, bizonach i krokodylich penisach i odeszliśmy od wątku. Stanęło na Aborygenach wędrownikach, którzy przyjeżdzają sobie po cos tam do miasta tam i zostają, nie wiadomo jak długo. Generalnie jak im się chce. Zupełnie nieprzystosowani. I dlaczego by nie? Tylko, ze koczując w gromadach większych lub większych, powodują problemy dla miasta. Właśnie przeczytałam w lokalnej gaźecie, ze właściciele sklepów, restauracji, biznesów itp, protestują i domagają się usunięcia tych koczujących grupek. Bo odstraszają klientów. Muszę przyznać, ze to prawda. Tez właśnie nie wysiadałam z samochodu z tego powodu. Bo jeszcze, żeby trzeźwi byli. A oni w rożnym stopniu upojenia alkoholowego. Woolworths, nasz wielki supermarket, skarżył się, ze ludzie nie robią zakupów bo przy wejściu koczuje grupa, która obrzuca wyzwiskami wchodzących itp. Banki są niezadowolone, bo turyści i lokalni nie wchodzą bo są napastowanimpo wyjściu o pieniądze. Itp, itd.
Tu wycinek z gazety z taka para właśnie. W wózku trzymają dobytek. Czyli zdaje się nic. Bo pieniądze prżepijaja.

A tu właśnie podpisano porozumieńie, ze prosto do Darwin będą przylatywały samoloty z Chin. Z milionerami Chińskimi! Z turystami po przygodę życia, węże, papugi, krokodyle ( oczywiście penisy na kilogramy) i w ogóle! A tu? Wypłoszą się. Bo Te grupki przyjaźnie nie wyglądają. W dzisiejszej gazecie Mer miasta ogłosił, ze wymyślił rozwiązanie. Zrobi się dla nich ośrodki, gdzie będą mogli spać, jeść ( za darmo) i będą tam mieli opiekę medyczna
Chyba nowy ten Mer. No to już przerabiano przecież. Wiele razy. Zawsze z dymem poszły te ośrodki albo coś. Bo sobie rozpalili ognisko w salonie, albo zdemolowali. Bo po co komu ściany?
No i taki problem....
Tu wycinek z gazety z taka para właśnie. W wózku trzymają dobytek. Czyli zdaje się nic. Bo pieniądze prżepijaja.

A tu właśnie podpisano porozumieńie, ze prosto do Darwin będą przylatywały samoloty z Chin. Z milionerami Chińskimi! Z turystami po przygodę życia, węże, papugi, krokodyle ( oczywiście penisy na kilogramy) i w ogóle! A tu? Wypłoszą się. Bo Te grupki przyjaźnie nie wyglądają. W dzisiejszej gazecie Mer miasta ogłosił, ze wymyślił rozwiązanie. Zrobi się dla nich ośrodki, gdzie będą mogli spać, jeść ( za darmo) i będą tam mieli opiekę medyczna
Chyba nowy ten Mer. No to już przerabiano przecież. Wiele razy. Zawsze z dymem poszły te ośrodki albo coś. Bo sobie rozpalili ognisko w salonie, albo zdemolowali. Bo po co komu ściany?
No i taki problem....
Ostatnio zmieniony 10 sty 2018, 14:07 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Następny problem lokalny to to, ze tym roku obrodziły węże. W Alice Springs dwa razy więcej wezwań do usuńiecia. Najciekawszy przypadek, to ze jakiś pyton zawinął się w zmywarce do naczyń! Pyton to ńic ale te jadowite są nieprzyjemne. Wiec od razu przypomnienie co robić, zabandażowanc, żeby krew nie krążyła i najlepiej nie ruszać się. Broń Boze nie biec do telefonu czy samochodu! Krew wtedy szybciej krąży i jad się przedostaje szybciej. Lubią sobie przy basenach urzędować. Tu szef tej brygady do usuwania i artykulik :

Już chyba nigdy nie będę sobie beztrosko rozładowywałem zmywarki do naczyń...

Już chyba nigdy nie będę sobie beztrosko rozładowywałem zmywarki do naczyń...
Ostatnio zmieniony 10 sty 2018, 14:41 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
No i krokodyle, wszechobecne krokodyle...
Tu wycinek z gazety lokalnej NT News, o krokodyla albinosie. Cierpi na hypomelatonism. Można go zobaczyć w rzece Adelaide, gdzie pływają statki z turystami, właściwie stateczki. Pokazują tam te krokodyle, bo ta rzeka jest pełna krokodyli ludojadów. Kto by wpadł do rzeki to by już nie wyszedł. Opisywałam to już w Podróżach. Byłam na tym rejsie poprzednim razem. Na wędce wystawiają za burtę na pięterku łodzi mięso. Kawał mięsa. Z kośćmi. Turyści na parterze lodzi zza szyby oglądają. A krokodyl hyc! Wyskakuje znienacka z wody, chociaż wydaje się, ze nic nie widzi i w ogóle wyglada jakby nie żył, i w sekundzie mięsa nie ma. No i tam właśnie mieszka ten albinos. Podobno dziwne, ze dożył wieku dorosłego, ma 3 metry, bo zwykle jednostki inne, słabsze, dziwne są zjadane przez kolegów bądź starszyznę. A ten twardziel jakiś. Wiec wielbiciele natury już szturmują urzędy, żeby mu stworzyć warunki i dbać o niego, żeby jak najdłużej sobie działał w tej rzece.

Tu wycinek z gazety lokalnej NT News, o krokodyla albinosie. Cierpi na hypomelatonism. Można go zobaczyć w rzece Adelaide, gdzie pływają statki z turystami, właściwie stateczki. Pokazują tam te krokodyle, bo ta rzeka jest pełna krokodyli ludojadów. Kto by wpadł do rzeki to by już nie wyszedł. Opisywałam to już w Podróżach. Byłam na tym rejsie poprzednim razem. Na wędce wystawiają za burtę na pięterku łodzi mięso. Kawał mięsa. Z kośćmi. Turyści na parterze lodzi zza szyby oglądają. A krokodyl hyc! Wyskakuje znienacka z wody, chociaż wydaje się, ze nic nie widzi i w ogóle wyglada jakby nie żył, i w sekundzie mięsa nie ma. No i tam właśnie mieszka ten albinos. Podobno dziwne, ze dożył wieku dorosłego, ma 3 metry, bo zwykle jednostki inne, słabsze, dziwne są zjadane przez kolegów bądź starszyznę. A ten twardziel jakiś. Wiec wielbiciele natury już szturmują urzędy, żeby mu stworzyć warunki i dbać o niego, żeby jak najdłużej sobie działał w tej rzece.

Ostatnio zmieniony 10 sty 2018, 14:36 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
I story z gazety, które najbardziej lubiłam. Policjant pojechał gdzies tam bo coś. W związku z odległościami następnego dnia wracał, i nawet sprawdził, ze drogi ciagle przejezdne. Jedzie sobie a tu nagle woda wezbrała i zalała cała okolice. Bo niektóre rzeki maja to do siebie, ze pojawiają się i znikają jak w piosence. Nagle. No i oczywiście wraz z wezbrana rzeka, dookoła krokodyle..... wiec ewakuował się na dach samochodu i czekał na pomoc. Tu zdjecie policjanta na dachu.


-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Swoją droga, strach się gdzies dalej tam wybrac. Skoro nawet lokalni i to policja! Dają się zaskoczyć...Tj można ale trzeba się dobrze przygotować. Zeszłym razem w gazecie się rozpisywali o jakimś rybaku, który łowił od 100 lat w jakimś miejscu. Wtedy tez poszed łowić, rzeka nie wiadomo jak i kiedy wezbrała, nie zdążył uciec i zeżarł go krokodyl.
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Widzę, że socjalizm budujemy nie tylko w Polsce!Brunhilda pisze:W dzisiejszej gazecie Mer miasta ogłosił, ze wymyślił rozwiązanie. Zrobi się dla nich ośrodki, gdzie będą mogli spać, jeść ( za darmo) i będą tam mieli opiekę medyczna![]()
![]()
Chyba nowy ten Mer. No to już przerabiano przecież. Wiele razy. Zawsze z dymem poszły te ośrodki albo coś. Bo sobie rozpalili ognisko w salonie, albo zdemolowali. Bo po co komu ściany?
No i taki problem....
Ja bym im dał, kopa tam gdzie kończą się plecy!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Zachęcająca reklama rejsuBrunhilda pisze:No i krokodyle, wszechobecne krokodyle...
Tu wycinek z gazety lokalnej NT News, o krokodyla albinosie. Cierpi na hypomelatonism. Można go zobaczyć w rzece Adelaide, gdzie pływają statki z turystami, właściwie stateczki. Pokazują tam te krokodyle, bo ta rzeka jest pełna krokodyli ludojadów. Kto by wpadł do rzeki to by już nie wyszedł.
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
To chyba trochę inny problem niż w Polsce. Biały człowiek kolonizując Australię wprowadził swoje zasady niezrozumiałe dla Aborygenów, tępił ich nie tylko ogniem i mieczem ale również alkoholem. Teraz to chyba trochę sytuacja patowa, bo z jednej strony oni dostają hajs za to, że są Aborygenami (forma czyszczenia sumienia) a z drugiej strony oni są słabi psychicznie, nie rozumieją obecnego świata a jeśli rozumieją, to na poziomie "nam się należy a i tak nikt nam nic nie może zrobić". Oczywiście dotyczy to Aborygenów jako "masy", bo tak jak wszędzie są tacy, którzy pracują (vide nasze spotkanie ze strażnikiem parkowym w Uluru) i potrafią się dostosować.johny pisze:Widzę, że socjalizm budujemy nie tylko w Polsce!![]()
Ja bym im dał, kopa tam gdzie kończą się plecy!
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
I ciąg dalszy prasówki. Slow TV w Australii nie bardzo się przyjmuje. W Europie z 10 lat temu podobno, zaczął się trend na słów TV, tak dla relaksu w dzisiejszym, szybkim świecie. Ludzie, żeby nie myśleć za dużo, i odstresować oglądają sobie długie programy o migracji reniferów, albo o połowie łososia, albo o podróży promem. Tak o niczym. Nasza TV nadała program w takim stylu, o podróży naszym iconic The Ghan.
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
Nie słyszałem ale śmiesznie brzmi. Znaczy film o podróży koleją transsyberyjską by trwał 10 dni i nocy?Brunhilda pisze:I ciąg dalszy prasówki. Slow TV w Australii nie bardzo się przyjmuje. W Europie z 10 lat temu podobno, zaczął się trend na słów TV, tak dla relaksu w dzisiejszym, szybkim świecie. Ludzie, żeby nie myśleć za dużo, i odstresować oglądają sobie długie programy o migracji reniferów, albo o połowie łososia, albo o podróży promem. Tak o niczym. Nasza TV nadała program w takim stylu, o podróży naszym iconic The Ghan.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Ale tam reklam chyba nie Ma bo to sbs, rzadowa telewizja. Jeżeli są to raczej nie jaskrawo. Chyba. Nie oglądałam dawno.
W każdym razie to ten program, który znalazłeś!
Podobno był długi i nudny. Telewidzowie protestowali. Ze takie nudy to nie dla nas. Czyli slow TV się mie przyjęła. A sam The Ghan to moje marzenie. Jedzie się z Adelaide do Darwin, 3 dni, 2 noce. Czysty luksus. Przyjemnaosc taka kosztuje $3100, albo krótsza trasa $2500.

W każdym razie to ten program, który znalazłeś!
Podobno był długi i nudny. Telewidzowie protestowali. Ze takie nudy to nie dla nas. Czyli slow TV się mie przyjęła. A sam The Ghan to moje marzenie. Jedzie się z Adelaide do Darwin, 3 dni, 2 noce. Czysty luksus. Przyjemnaosc taka kosztuje $3100, albo krótsza trasa $2500.

-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Tak..jest o czym marzyć...cena na trzy dni trochę wysoka... a mimo to ludzie jeżdżą! Zawsze sóbie myśle co by było jakby się zepsuł taki pociąg... w środku niczego, żar z jasnego nieba się leje...chociaż to lepiej niż gdyby się jechało samochodem i by się zepsuł! To już w ogóle. Często w takim pustkowiu komórka nie działa, wiec nawet zadzwonić trudno...
No nic . Marże dalej. Tu strona Ghana:
http://greatsouthernrail.com.au/trains/the-ghan
A program był podobno nudny strasznie.
No nic . Marże dalej. Tu strona Ghana:
http://greatsouthernrail.com.au/trains/the-ghan
A program był podobno nudny strasznie.
- Barabasz
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 4157
- Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
- Miejscowość: Antoninów
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 208 razy
- Otrzymał podziękowań: 241 razy
Australijskie ptaki drapieżne umieją posługiwać się ogniem
Brunhildo, nie wiedziałem że macie aż tak inteligentne ptaki, niesamowite:
>>>Australijskie ptaki drapieżne umieją posługiwać się ogniem
więc nie wyganiaj tych papug bo Ci jeszcze coś podpalą
>>>Australijskie ptaki drapieżne umieją posługiwać się ogniem
więc nie wyganiaj tych papug bo Ci jeszcze coś podpalą
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
I ostatni wycinek z gazety. Media się rozpisują i mówią dużo o naszej ostatniej dużej zmianie, czyli zalegalizowaniu małżeństw tej samej płci. Od stycznia można zawierać już małżeństwa ale nie wszyscy się spiesza, jak na przykład te dwie dziewczyny z Darwin. Wszystko uzależnia się od pogody. Okazuje się, ze mało,kto urządza wesela w porze deszczowej. Nagła ulewa albo ulewy nie raz zepsuły cała uroczystość, suknie ślubna, kwiaty itp itd, wiec nauczeni doświadczeniem Terytorianie nie planują uroczystości w porze deszczowej. Nawet jak mogą.


- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Sukces niewiarygodny!Brunhilda pisze:Media się rozpisują i mówią dużo o naszej ostatniej dużej zmianie, czyli zalegalizowaniu małżeństw tej samej płci.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...





























