Ja namiętnie pochłaniałem te komiksy! Długo Pan kapitan był na moim piedestale! Pewnego razu pozwoliliśmy sobie z moim kolegą napisać do niego list z prośbą o pomoc w zawiłej sprawie okradzenia mieszkania... Niestety nie odpisał!




TomaszK pisze:Dla nałogowców są nawet oferty kompletnego zestawu w liczbie 44 sztuk.

To ten rutynowy sposób rysowania postaci który sprawia, że czasem można bohaterów, a szczególnie bohaterki, pomylić ze sobą.Brunhilda pisze:Jaki ten Zbik wydawał mi sie przystojny! No teraz tez mi sie wydaje! I te dziewczyny wokół niego, wszystkie jak prototypy Barbie!



Niestety, nie. Nie mam też pojęcia, ile czasu trwało wykonanie obrazka w formie w jakiej znalazł się w komiksie.PawelK pisze:Ale zdajesz sobie sprawę Kyno ile czasu by trwało indywidualizowanie każdego statysty?

Też zwróciłem na to uwagę. Ona ma obie ręce zajęte i torbę na ramieniu, on nie niesie nic.Aldona pisze:kobieta targa siaty a facet sobie drepcze zadowolny.

Bruniu cała przyjemność po mojej stronie.Brunhilda pisze:Johny! Jestem Twoja dluzniczka!
To i tak w twoim przykładzie te rysunki są rozbudowane już dość znacznie. Spójrzcie jakie surowe były pierwsze ŻbikiKynokephalos pisze:To ten rutynowy sposób rysowania postaci który sprawia, że czasem można bohaterów, a szczególnie bohaterki, pomylić ze sobą.










