Miejsce teraz trochę na uboczu niedaleko Łowicza, przy trasie Warszawa- Głowno. Miejsce niedoceniany z którego powinniśmy być dumni. Kilka lat temu pokazałem to miejsce koledze z Holandii, który jest projektantem budynków, wiedział więcej o jego twórcy niż ja. Mała rzecz, a cieszy.
Stefan Bryła to ciekawa postać. Mam jego "Podręcznik inżynierski" z 1936 roku, w trzech tomach, bogato ilustrowany. Przeglądałem tę książkę już jako dziecko, bardzo wciągająca dla małolata ciekawego świata. Stefan Bryła uniknął losu lwowskich profesorów zabitych po wkroczeniu Niemców, bo kilka lat wcześniej przeniósł się do Warszawy. Ale i tak do nich dołączył, został rozstrzelany w Warszawie, w ulicznej egzekucji.
Oprócz mostu odwiedzonego przez VdL, zaprojektował m.in. pierwszy wieżowiec Warszawy, Prudential, znany głównie ze zdjęcia, jak w czasie Powstania Warszawskiego trafia go dwutonowy pocisk, wystrzelony z niemieckiego działa, o kalibrze ponad pół metra. Pomimo to budynek stoi do dziś, pewnie dzięki temu spawaniu. Będąc ostatnio w Warszawie, spałem w hotelu niedaleko tego wieżowca i chyba jest w trakcie długotrwałego remontu.
TomaszK pisze:Stefan Bryła to ciekawa postać. ..... ....Będąc ostatnio w Warszawie, spałem w hotelu niedaleko tego wieżowca i chyba jest w trakcie długotrwałego remontu.
Jeszcze jakieś 15 lat temu w stoczni Gdyńskiej, stał dzwig jego konstrukcji, podczas huragany zwalił się do kanału. Prudential , jakiś czas temu miał jedna ścianę odsłoniętą ze śladami wojny, dawało to do myslenia.
Działając w AKw czasie opracował sposób niszczenia mostów. To ciekawe, jak jakiś chochlik losu z twórcy stał się niszczycielem.......
Z tym spawanym mostem kojarzy mi się anegdota o "szyciu" i "klejeniu" ubrania jako analogii do nitowania i spawania konstrukcji stalowych. Pozwoliłem sobie sprawdzić w internecie i oto ona:
NAUKOWY SPÓR
Jak dalece nowe idee zanim się upowszechnią są przedmiotem gorących polemik, ilustruje „święta wojna”, jaka jeszcze toczyła się na Politechnice Warszawskiej w początkach lat 30. XX w. między zasłużonym dla mostownictwa specjalistą od konstrukcji metalowych prof. Andrzejem Pszenickim (1869-1941), autorem wielu interesujących projektów mostów kolejowych i drogowych w Rosji i Polsce, a prof. Stefanem Bryłą. Prof. Pszenicki zwykł niezdecydowanych co do wyboru specjalizacji studentów starszych lat pytać dość żartobliwie, ale i zarazem z nutką ironii: Nitowanie – to szycie, spawanie – klejenie. Co pan woli: ubranie szyte czy klejone?
A spawanie mostu koło Łowicza (o którym pisze VdL) pozwoliło zaoszczędzić 20% stali. Pierwszy most spawany przekonał jednak szybko projektantów, konstruktorów i inwestorów do metody prof. S. Bryły, a żartobliwe uwagi prof. A. Pszenickiego stały się po prostu nieaktualne.