...Przycisnąłem pedał przyśpieszacza, gdyż obok nas przepływał duży, biały pasażerski statek. Byłem pewien, że zdążę przemknąć przed dziobem, skierowanym wprost na nas.
Uuuuuu... Uuuuuu... - ostrzegawczo zawyła syrena na statku.
W gaźniku mego wozu nagle coś zaczęło parskać i kichać. Raptem silnik zgasł i prąd wody począł nas znosić wprost pod dziób statku.
- Do kroćset!... - zawołał oficer. - On nas przepołowi...
Na pokładzie zauważono, co się z nami stało. Woda za statkiem jakby się zagotowała, zaczęto hamować.
- Wyskakujemy! - krzyknął oficer. Dziób statku był tuż obok. Wyrastał nad nami ostrą krawędzią, jak wielka, biała skała.
- Spokojaiie - powiedzialem - zdążymy go minąć.
Uuuuuu — zahuczała syrena. ...
"świtezianka" - Ciechocinek fot. R Eberhardt lata 60-te
Chyba najlepsze zdjęcie książkowego statku jakie udało mi się ostatnio zdobyć. To właśnie dokładnie pod ten statek skoczył i zginął tragicznie książkowy Skałbana. Statek "świtezianka" był w tamtych czasach rejsowym statkiem na Wiśle, który kursował do Ciechocinka.
Poniżej zdjęcia tego samego statku na przystani, które już kiedyś zamieszczałem, bo gdzieś na forum poznikały:
...Wkrótce rzeka uczyniła łagodny skręt i po lewej stronie ukazała się prowizoryczna przystań rzeczna, przerobiona ze starej barki, z napisem „Ciechocinek". Tu przed przystanią przybiłem do brzegu i wysadziłem dziewczynę na ląd....
...Po rzece płynął wolno towarowy statek, ciągnący aż trzy galary. Wydawały się puste, jednak statek z wielkim trudem parł pod prąd wezbranej rzeki. Z komina walił czarny dym, a wiatr aż do moich uszu przynosił łoskot maszyny parowej...

















































