II Tatrzański Mini-Zlot Tatry 2013 - relacja

Nieoficjalne spotkania Miłośników Samochodzikowej Przygody
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 938
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
Miejscowość: Olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nietajenko »

Czesio1 pisze:To dwie różne rzeczy. Ot np. ja teraz jak pokonuję w pracy dwa piętra schodami to się normalnie zasapuję. I myślę sobie wtedy jak to możliwe, że w górach pokonywałem przewyższenia rzędu 1000 metrów jednego dnia z plecakiem na garbie??
Też zawsze mnie to zjawisko zadziwiało. ;-)
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12056
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 383 razy
Otrzymał podziękowań: 299 razy

Post autor: johny »

Nietajenko pisze:
Czesio1 pisze:To dwie różne rzeczy. Ot np. ja teraz jak pokonuję w pracy dwa piętra schodami to się normalnie zasapuję. I myślę sobie wtedy jak to możliwe, że w górach pokonywałem przewyższenia rzędu 1000 metrów jednego dnia z plecakiem na garbie??
Też zawsze mnie to zjawisko zadziwiało. ;-)
Jest prosta odpowiedź. Ot piękno takich miejsc daje takiego powera, wyzwala taką adrenalinę, że ze wszystkim jest łatwiej!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Właśnie wróciłem z gór, już mi trochę przeszło, ale jak trzy dni temu jechałem do Kościeliska to byłem wstrząśnięty. Jak się jedzie szosą od strony Doliny Chochołowskiej w stronę Zakopanego, to po lewej stronie zawsze był las. Teraz został wąski pas drzew przy samej drodze, ale w głębi stoją tylko pojedyncze drzewa. Wygląda to jak kilkukilometrowa polana usłana połamanymi pniami. Jeszcze gorzej wygląda wylot Doliny Kościeliskiej: dawniej zbocza w tym miejscu były pokryte lasem, teraz lasu nie ma, leżą setki jak nie tysiące pni drzew, wszystkie równoległe, zwrócone w jednym kierunku, jakby ktoś przejechał po tym grzebieniem. Niedaleko mojego domu jest taka górka (obok Polany Sywarne) która zawsze była porośnięta lasem, teraz tylko na skraju zostały nieuszkodzone drzewa, a w głębi jak pobojowisko - drzewa półmetrowej średnicy połamane jak zapałki albo powyrywane z korzeniami. Drzewa z dróg są już uprzątnięte, pocięte pnie leżą wzdłuż poboczy, ale np. Droga Pod Reglami jest niedostępna - cała usłana zwalonymi pniami. Mojemu sąsiadowi Władkowi złamało dwa drzewa, sąsiadce z drugiej strony zrzuciło komin, kolejnemu sąsiadowi otwarło garaż-blaszak jak konserwę i rozrzuciło po łące, co kilkadziesiąt metrów leży przewrócone drzewo. U mnie położyło 15 kilkumetrowych krzaków kosodrzewiny, próbowałem je podnosić i przywiązywać do płotu, ale chyba część będzie do wycięcia. Mama sąsiadki mówi, że nie było takiego halnego od 1968.
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

Podejrzewam, że żadne słowa nie oddadzą tego co jest na miejscu. Żal, wielki żal, byliśmy tam w tym roku, byliśmy rok temu, było pięknie. Lat potrzeba żeby to wszystko się odbudowało. :-(
Dobrze TomaszKu, że domek tak Twój jak i Władka został nie naruszony. Szczęście w nieszczęsciu.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

No i właśnie to jest ciekawe ! Ogromna ilość powalonych drzew, a tylko pojedyncze uszkodzone domy. Na tej górce obok Polany Sywarne stoi dom otoczony przewróconymi drzewami - nawet jedna szyba nie jest wybita ! Albo domy teraz są takie solidne, albo te drzewa takie słabe, z płytkim systemem korzeniowym. Natomiast dużo jest podobno przygniecionych samochodów, chociaż akurat nie w mojej okolicy.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

TomaszK pisze:teraz lasu nie ma, leżą setki jak nie tysiące pni drzew, wszystkie równoległe, zwrócone w jednym kierunku, jakby ktoś przejechał po tym grzebieniem.Mama sąsiadki mówi, że nie było takiego halnego od 1968.
Ojej? To az tak? Nie zdawałem sobie sprawy z ogromu zniszczeń! Byliście tam , w domu w czasie tego halnego?
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Nie, pojechaliśmy tam dopiero w drugi dzień świąt, kiedy pierwsza nawałnica już przeszła i wiało tylko 100km/godz. W noc wigilijną wiało podobno 180/godz, sąsiedzi opowiadali, że brzmiało to jak jakieś okropne wycie. I co dziwne, cały czas było bezchmurne niebo, tylko nad Tatrami wisiał taki wał chmur. To jeszcze zdążyłem zobaczyć, wyglądało jakby chmury dopływały z drugiej strony nad Tatry, tu się kłębiły i nie płynęły dalej.
Oczywiście nie wziąłem aparatu fotograficznego, a telefon komórkowy mam jakiś zabytkowy.
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 938
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
Miejscowość: Olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nietajenko »

TomaszK pisze:albo te drzewa takie słabe, z płytkim systemem korzeniowym.
I tu trafiłeś w dziesiątkę. świerki Picea abies mają w odróżnieniu od sosny Pinus silvestris zupełnie inny system korzeniowy. O ile sosna ma korzeń palowy o tyle świerk talerzowy płytko zagłębiony w ziemi.
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Nietajenko pisze:. świerki Picea abies mają w odróżnieniu od sosny Pinus silvestris zupełnie inny system korzeniowy. O ile sosna ma korzeń palowy o tyle świerk talerzowy płytko zagłębiony w ziemi.
WOW! Nietajenko!! Pod absolutnym wrażeniem!
Awatar użytkownika
misia
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 1252
Rejestracja: 10 lip 2013, 22:32
Miejscowość: miasto Łódź
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Post autor: misia »

Fajny film o Orlej Perci, ale mnie przekonał już ostatecznie, że nigdy się tam nie mam zamiaru wybrać, ale obejrzałam z ciekawością :-)

http://www.wykop.pl/link/1818162/orla-perc-w-tatrach-skrot-przejscia-calej-trasy-w-7-minut/
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez misia, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
"Praw­da leży pośrod­ku - może dla­tego wszys­tkim za­wadza" - Arystoteles
Awatar użytkownika
Aldona
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 992
Rejestracja: 11 lip 2013, 19:10
Tytuł: Aldona
Miejscowość: Z nikąd
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Post autor: Aldona »

misia pisze: nigdy się tam nie mam zamiaru wybrać
No masakra :) Piekne widoki ale ..... nie skorzystam. Uuuu ....
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12056
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 383 razy
Otrzymał podziękowań: 299 razy

Post autor: johny »

Uffffffffff, letuchno mnie zmroziło...
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Awatar użytkownika
Milady
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 1437
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:49
Miejscowość: Bezludna Wyspa
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Post autor: Milady »

misia pisze:Fajny film o Orlej Perci, ale mnie przekonał już ostatecznie, że nigdy się tam nie mam zamiaru wybrać, ale obejrzałam z ciekawością :-)

http://www.wykop.pl/link/1818162/orla-p ... w-7-minut/
świetny film.
Lubimy towarzystwo, ale nie mo?emy znie?? ludzi ca?y czas ko?o siebie. Wi?c gdzie? si? gubimy, potem wracamy i znów znikamy w diab?y.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 938
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
Miejscowość: Olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nietajenko »

W tym roku na początku lipca mam w planach zamknięcie całej Orlej Perci począwszy od świnickiej Przełęczy po Krzyżne z noclegiem w Murowańcu. Jest jeszcze ktoś chętny?
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Ach Nietajenko! Tatry są takiepiekne! Może i mńie uda sie latem....chociaż nie wiem juz...ostatnio byłam tam 4 lata temu. Akurat wiosna była...krokusy. Ojej cudnie. Mniej cudnie było bo któregoś dnia wzielam dzieci na przejazdzke bryczka po Dolinie. duza ddla nich atrakcja bo konie u nas bryczek nie ciagna a wrecz odwrotnie, konie sie wozi w przyczepach dla koni. I ten koń dostał szału jakiegoś, zboczyl, z nami w bryczce, z drogi i gnal przez te wertepy polany....no zabiłby nas normalnie. Ten baca w ostatniej chwili przed rowem paskudne mu przylal, ściągnął ,ze az kon prawie w pol pionie stanął i ufff.... Pytałam go co sie stało a on mówi aniiic paniusiu! Zobacyl daleko jakaś cerwona kurtkę to i poleciał sprawdzić co to. No nie wiem. Jakas kurtka tam rzezcywiscie daleko na polanie lezala....Ledwie wysiadlam z bryczka, tak sie trzeslam bo dzieci z przodu siedziały. Z baca.
PS za nic nie mogę sobie przypomnieć jak sie plama czy dolina nazywa. A przeciez mam na końcu języka...
PS 2 dzieci oświadczyły, ze nigdy wiecej nie chcą , nie ze tego konia poniosło, ale ze baca. O ak lał!
Nastepengo dnia poszliśmy w góry. Było spokojniej.....
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Bryczką można jechać tylko doliną Kościeliską albo Chochołowską. W Chochołowskiej podobno konie tak reagują na zapach niedźwiedzia. Tylko tam widziałem tabliczki jak na filmie o misiu Yogi: "Nie karmić niedźwiedzi".
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

O rany! Niedźwiedzia? No to była Chocholowska! Szcżescie, ze nie wiedziałam.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

TomaszK pisze:Bryczką można jechać tylko doliną Kościeliską albo Chochołowską.
Można jeszcze doliną Krupówek :-D
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

W dolinie Krupowek zakupilam sobie góralskie kapelusz, w którym przyjechalam do domu. Budzilam zainteresowanie muszę przyznać! A nasi celnicy przyczepili sie do piórka! Nie chcieli go wpuścić do Austarlii! Bo produkt zwierzęcy. U nas nie ma niektórych zarazkow ( :-) ) naprawde. Na przykład wscieklizny nie ma. ( tj niby nietoperza jakieś przyniosły ale oficjalnie nie ma). A na północy nie ma muszek owocowek. Wiec z Nowej Południowej Walii nie wolno wywozić owoców i jedzenia. Do Nowej Zelandii tez nie wolno. Specjalne psy sprawdzają. I są surowe kary za to!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spotkania nieoficjalne”