Bajeczka ze Złotej rękawicy?Yvonne pisze:Też nie UFO
Konkurs geograficzno-historyczno-samochodzikowy
- Kynokephalos
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 1066
- Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
- Miejscowość: z dużego miasta
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kynokephalos
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 1066
- Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
- Miejscowość: z dużego miasta
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
[quote="Nienacki w "UFO""]Leticia, Teresa i panna Florentyna rozsiadły się już w kabinie (tym razem znowu pilotować miała Teresa i zajęła miejsce za sterami), jeszcze tylko Ralf, ja i RobinCzesio1 pisze:Ale oni razem podróżowali??
pozostaliśmy na ziemi. Byłem ciekawy, w co teraz zamieni się Robin i chciałem, aby stało się to na oczach Florentyny.[/quote]
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
[/quote]Kynokephalos pisze:[quote="Nienacki w "UFO""]Leticia, Teresa i panna Florentyna rozsiadły się już w kabinie (tym razem znowu pilotować miała Teresa i zajęła miejsce za sterami), jeszcze tylko Ralf, ja i RobinCzesio1 pisze:Ale oni razem podróżowali??
pozostaliśmy na ziemi. Byłem ciekawy, w co teraz zamieni się Robin i chciałem, aby stało się to na oczach Florentyny.
Dzięki Kyno, teraz już wszystko jasne.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Ta formalność nie jest wcale taka jasna. Wszystko zależy czy spojrzymy na to przez pryzmat kolejności rozdziałów w książce czy też przez chronologię wydarzeń.Yvonne pisze:Tak, ale pamiętajmy, że to jest konkurs na MIEJSCE i tak też było zadane pytanie.
Zatem Czesio - proszę sprecyzować dla formalności
Na początku książki Tomasz spotyka Kikę na jachcie przycumowanym przy pomoście w Iławie. Być może to miejsce masz na myśli Yvonne jako początek owej podróży.
Ale trzeba wspomnieć, że Tomasz poznał Kikę, a właściwie wtedy jeszcze Lusię wcześniej, w jej domu na Mokotowie, gdzie przyszedł spotkać się z panem Dołęgowskim, o czym dowiadujemy się w jednym z kolejnych rozdziałów. Może więc to miejsce masz na myśli?
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 11 razy
- Otrzymał podziękowań: 273 razy
Oczywiście, że właśnie to!Czesio1 pisze:Ale trzeba wspomnieć, że Tomasz poznał Kikę, a właściwie wtedy jeszcze Lusię wcześniej, w jej domu na Mokotowie, gdzie przyszedł spotkać się z panem Dołęgowskim, o czym dowiadujemy się w jednym z kolejnych rozdziałów. Może więc to miejsce masz na myśli?
Napisałam przecież, że poznał swoją towarzyszkę podróży, chociaż wtedy nic jeszcze na to nie wskazywało ...
Gratuluję, Czesio!
Twoja kolej
- Kynokephalos
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 1066
- Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
- Miejscowość: z dużego miasta
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
-
Nietajenko
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 938
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
- Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
- Miejscowość: Olsztyn
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
...bibliotekę zza zegara, Niesamowity Dwór.
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
- Kynokephalos
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 1066
- Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
- Miejscowość: z dużego miasta
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Również nie Kyno.Kynokephalos pisze:Czy to było wtedy:
Stałem w potoku światła i mrugałem oczami, oślepiony blaskiem.?
Cha cha cha, dosyć żartów, moja pierwsza poważna propozycja:
Chata Pókijańca nad Jeziorem Myczkowskim, "Tajemnica tajemnic".
Pozdrawiam,
Kynokephalos
Podpowiem, że chodzi o wodne klimaty
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Oj blisko, bardzo blisko jesteś Yvonne. Bardzo gorąco.Yvonne pisze:Kojarzy mi się scena śledzenia Czarnego Franka i Wacka Krawacika przez Pana Samochodzika (z Nowych Przygód oczywiście), ale znając Czesia, to pewnie nie to, tylko coś z NiewidzialnychHmmm, nadal nikt nic?
Podpowiem więc, że Tomasz był w ukryciu.
-
Nietajenko
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 938
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
- Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
- Miejscowość: Olsztyn
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
A była taka sytuacja w Nowych przygodach, kiedy to chłopaki z Bandy Czarnego Franka płynęli na tratwach z trzciny. Przez moment zniknęli z pola widzenia Tomasza by znów po chwili się pojawić. To chyba było na półwyspie Matyty.
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Bardzo gorąco, ale to też nie o ten moment chodzi. Tu były tylko dwa elementy: "widzę ich, nie widzę ich", brakuje trzeciego element czyli "widzę ich":Nietajenko pisze:A była taka sytuacja w Nowych przygodach, kiedy to chłopaki z Bandy Czarnego Franka płynęli na tratwach z trzciny. Przez moment zniknęli z pola widzenia Tomasza by znów po chwili się pojawić. To chyba było na półwyspie Matyty.
"Tratwy z sitowia i trzciny wyglądały teraz żałośnie. Silne fale, jakie zrobił ślizgacz, rozluź-niły wiązadła w kapkach trzcin, przez co bardziej zanurzały się one w wodzie. Banda płynęła w ponurym milczeniu, pośpiesznie odpychając się kijami od dna jeziora. Wyglądało na to, że chcą jak najszybciej dobić gdzieś i wysiąść na brzeg. Wyraźnie bali się powrotu Kapitana Nemo, choć już ucichł warkot jego silnika i jezioro znowu było ciche, spokojne.
Wkrótce tratwy zniknęły mi z oczu, bo zasłoniła je ściana trzcin. Wszystko wskazywało jednak, że popłynęli w stronę Czaplaka."
Podpowiem: osoby się zgadzają, poszukajcie innego fragmentu.


























