Ja też czytam i też przeżywam. Bruniu, pięknie piszesz o tych miejscach które masz okazję zwiedzać. W każdym miejscu na świecie znajdujesz nie tylko bardzo popularne dla turystów ścieżki ale też niezwykłe zakątki. I wszystko możemy oglądać na ślicznych zdjęciach. Pisz, fotografuj i opowiadaj nam o wyprawach bo czekamy na te Twoje relacje.Brunhilda pisze:Dzięki Johny! Cieszę się, ze moja pisaninę czytasz !johny pisze:Przeżywam piękną wycieczkę po Wietnamie!
Hanoi zimą Siem Reap latem 2019
-
Hanka
- Zlotowicz

- Posty: 1996
- Rejestracja: 05 maja 2014, 20:31
- Tytuł: Hanka
- Miejscowość: Brześć Kujawski
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 171 razy
- Otrzymał podziękowań: 156 razy
- Eksplorator63
- Zlotowicz

- Posty: 1650
- Rejestracja: 16 maja 2016, 18:45
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
Hanka pisze:Ja też czytam i też przeżywam. Bruniu, pięknie piszesz o tych miejscach które masz okazję zwiedzać. W każdym miejscu na świecie znajdujesz nie tylko bardzo popularne dla turystów ścieżki ale też niezwykłe zakątki. I wszystko możemy oglądać na ślicznych zdjęciach. Pisz, fotografuj i opowiadaj nam o wyprawach bo czekamy na te Twoje relacje.Brunhilda pisze:Dzięki Johny! Cieszę się, ze moja pisaninę czytasz !johny pisze:Przeżywam piękną wycieczkę po Wietnamie!
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Lepiej bym tego nie ujął! Przede wszystkim robisz to Bruniu naturalnie, szczerze, bez nadęcia jaki to z Ciebie wielki globtroter.Hanka pisze:Ja też czytam i też przeżywam. Bruniu, pięknie piszesz o tych miejscach które masz okazję zwiedzać. W każdym miejscu na świecie znajdujesz nie tylko bardzo popularne dla turystów ścieżki ale też niezwykłe zakątki. I wszystko możemy oglądać na ślicznych zdjęciach. Pisz, fotografuj i opowiadaj nam o wyprawach bo czekamy na te Twoje relacje.Brunhilda pisze:Dzięki Johny! Cieszę się, ze moja pisaninę czytasz !johny pisze:Przeżywam piękną wycieczkę po Wietnamie!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Przepraszam ze milczenie. Miałam na głowie Aborygenów, którzy mnie zawiedli po raz kolejny ( chodzi o badania, które mamy przeprowadzać z ich udziałem) i kardynała George’a Pella. Media oszalały, specjalne programy w TV, zupełnie jak wtedy kiedy cyklon przechodzi albo tsunami. Albo pożar. Bo i do żywiołu jakiegoś to wszystko podobne.
Tymczasem wracam do relacji.
Hanko, Yvonne, Mama Joniego, Johny, Eksploratorze, Fantomasie i wszyscy, których nie nudzę swoją pisanina, dziękuje, dzięki Wam przeżywam podróż na nowo!
Przede wszystkim melduje, ze Kambodża rośnie w sile! Fiu, fiu, jak się rozbudowuje! Tj Siem Reap widziałam tylko tym razem. Ni3 do wiary jaka zmiana po roku!!
Takie chałupy ..
Jeden wielki płac budowy!

Tymczasem wracam do relacji.
Hanko, Yvonne, Mama Joniego, Johny, Eksploratorze, Fantomasie i wszyscy, których nie nudzę swoją pisanina, dziękuje, dzięki Wam przeżywam podróż na nowo!
Przede wszystkim melduje, ze Kambodża rośnie w sile! Fiu, fiu, jak się rozbudowuje! Tj Siem Reap widziałam tylko tym razem. Ni3 do wiary jaka zmiana po roku!!
Takie chałupy ..
Jeden wielki płac budowy!

Ostatnio zmieniony 01 mar 2019, 16:57 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Ciekawostka, ze maja tez Grab czyli Uber, z ta różnica, ze zamiast samochodów jeżdżą tuk tuki!😁😂😁


Ostatnio zmieniony 01 mar 2019, 16:53 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Trochę w tle widać to centrum. Nowoczesne, trochę podłoga krzywa ale ok. Sama panorama świetnie zrobiona. W takim okrąglaku , naprawdę świetnie namalowane wojny Khmerow z sąsiadami, między innymi tymi Champa z obecnego Wietnamu, zwycięstwa , rozwój i świątynie. Bardzo realistycznie. Tak dookoła. Nie wolno fotografować, niestety. No i jest jeszcze firm, pokazujący teorie tej budowy, tj jak te kloce kamienia wciągali tak wysoko. Jak piramidy.
I najważniejsze. Zbudowała to, panoramę namalowała ( przy pomocy swoich artystów) kto? Północna Korea. I to w jeden rok. 63 artystów z Korei Północnej naraz. Nie mogłam uwierzyć i aż dwa razy chodziłam do recepcji budynku się pytać. Aż wzbudziłem podejrzenia.
I najważniejsze. Zbudowała to, panoramę namalowała ( przy pomocy swoich artystów) kto? Północna Korea. I to w jeden rok. 63 artystów z Korei Północnej naraz. Nie mogłam uwierzyć i aż dwa razy chodziłam do recepcji budynku się pytać. Aż wzbudziłem podejrzenia.
Ostatnio zmieniony 01 mar 2019, 17:36 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Te informacje lubiłam. Był otóż i szpital w kompleksie! Te baseny poniżej. Szpital to były Nic innego tylko te baseny. Basen na dole, ten mały kwadrat, to znak wody , po prawej wiatr, na gorze ogień, po lewej chyba ziemia, nie pamietam dobrze. Jak ktoś ze znaku wody zachorował,ustawiał się pod swoim znakiem tj poniżej tych małych basenów ale w tym głównym, i tam z mniejszych basenów strużka spływała woda do głównego, większego basenu, chory ustawiał się pod strużka i pił uzdrawiającą wode. Koniecznie ze swojego znaku. Spytalam jakie to znaki i skąd wiadomo kto woda, kto ogień, otrzymałam odpowiedz, ze Khmerowie wiedza to już przy urodzeniu.


Ostatnio zmieniony 03 mar 2019, 05:35 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
I wyjątkowo paskudny, wedługmnie, owoc salak. Indonezyjski. W supermarkecie, ceny w kambodzanskie I w dolarach amerykańskich. Ceny jak u nas. To trochę przesada naprawdę.

Ostatnio zmieniony 01 mar 2019, 17:56 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Oj nie! Jakieś te salaki bez smaku! A Ty jadłeś w Tajlandii? Tam owoce są jakoś lepsze niż w Kambodzy. Ciekawe. Owoce w Kambodzy są jakieś niesoczyste, niesłodkie i wszystko co jeszcze jest na nie. W Tajlandii pyszne. To może dlatego?TomaszK pisze:No co Ty, mi smakował !Brunhilda pisze:I wyjątkowo paskudny, według mnie, owoc salak.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Za to tamarind smaczny. Coś jakby daktyl w skorupce dużego, ciemnego orzeszka ziemnego. [img]http:/[/img]


Ostatnio zmieniony 02 mar 2019, 14:54 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Oczywiście sklep z ciuchami ( nie wiem kto to tutaj nosi bo lokalne panie zakryte przed słońcem od stop do głów!) manekiny jak w Wietnamie, na ulicy.


Ostatnio zmieniony 02 mar 2019, 15:54 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
A z boku zdjęcia na gorze tuk tuk. Osobiście uwielbiam tuk tuki
naprawdę. To cała przygoda. Najpierw targowanie o cenę, która zawsze jest wyższa od tej co powinno się płacić. I to jest taka gra właściwie, rozrywka niemalże! bo w gruncie rzeczy dla turystow spoza krajów trzeciego świata jeden czy dwa dolary różnicy nie robią wielkiego uszczerbku w kieszenie. Chociaż tak właśnie podobno powstają fortuny, tu dolar, tam dolar, każdy dolar się liczy! Ale tutaj, inny świat, w Chinach tez, człowiek, który się targuje cieszy się szacunkiem niemal!
ba! To cała procedura! Teatr, przedstawienie! odmowy, odchodzenie od tuk tuka, przywoływanie, ba! Przyciąganie! wręcz obrażanie się! Żeby potem z szerokim uśmiechem kierowca powiedział no dobra niech będzie za cztery dolary. I wszyscy zadowoleni. A my? Mamy satysfakcję, ze nie wyszliśmy za jakichś losers z zachodu
to nie dotyczy Tajlandii. Tam niby tak, targować się trzeba ale wyrzucają za sklepu tez za targowanie się :shock: pacjenci coraz częściej mi to donoszą.
Re tuk tuk, następnie wsiadamy do tego nie najbezpieczniejszym pod słońcem pojazdu. Kierowca, układa brudne poduszki, żeby było wygodniej, zabawia rozmowa. Dzentelmen oczywiście, pyta skąd my, a jak z Australii to czemu po rosyjsku mówimy, my, ze ojej nie! Jaki rosyjski! Po polsku mówimy! On pyta gdzie ta Polska w ogóle jest, potem przechodzi do fazy dzentelmen2 i dopytuje się ile mamy lat. Uwielbiam takie pytania wiec, żeby go zbyć mówie a na ile wyglądam? A on, ze na 68! :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Wielki Boże! Wyciągam natychmiast lusterko, sprawdzić co ze mną? Ze tak źle! Mówię, ze chyba zwariował, jak to! a on beztrosko, ze nijak nie umie rozpoznać wieku białych kobiet! Doradziłam mu, żeby wiek zaniżał, to wszystkie turystki będą go uwielbiały! Mówię mu trzeba było powiedzieć 30! A on zdziwiony, ze po co?
I tak wesoło mija nam podróż, może to taka taktyka, żeby nie zauważyć, ze ze trzy razy ledwo unikamy zderzenia czołowego w tym chaosie na drodze, z piec razy skręcamy pod prąd, z sześć razy mało nie wpadliśmy do tej brei co płynie jako rzeka, bo wjechał częściowo w rów, wymijal akurat...
Ale uwielbiam naprawdę. To jest prawdziwa przygoda!
Re tuk tuk, następnie wsiadamy do tego nie najbezpieczniejszym pod słońcem pojazdu. Kierowca, układa brudne poduszki, żeby było wygodniej, zabawia rozmowa. Dzentelmen oczywiście, pyta skąd my, a jak z Australii to czemu po rosyjsku mówimy, my, ze ojej nie! Jaki rosyjski! Po polsku mówimy! On pyta gdzie ta Polska w ogóle jest, potem przechodzi do fazy dzentelmen2 i dopytuje się ile mamy lat. Uwielbiam takie pytania wiec, żeby go zbyć mówie a na ile wyglądam? A on, ze na 68! :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Wielki Boże! Wyciągam natychmiast lusterko, sprawdzić co ze mną? Ze tak źle! Mówię, ze chyba zwariował, jak to! a on beztrosko, ze nijak nie umie rozpoznać wieku białych kobiet! Doradziłam mu, żeby wiek zaniżał, to wszystkie turystki będą go uwielbiały! Mówię mu trzeba było powiedzieć 30! A on zdziwiony, ze po co?
I tak wesoło mija nam podróż, może to taka taktyka, żeby nie zauważyć, ze ze trzy razy ledwo unikamy zderzenia czołowego w tym chaosie na drodze, z piec razy skręcamy pod prąd, z sześć razy mało nie wpadliśmy do tej brei co płynie jako rzeka, bo wjechał częściowo w rów, wymijal akurat...
Ale uwielbiam naprawdę. To jest prawdziwa przygoda!
Ostatnio zmieniony 03 mar 2019, 03:23 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
I widok z baru na dachu hotelu na marny dosyć zachód słońca. Wszędzie fotografuje zachody wiec jest. W Azji taraz widzę, ze taka moda jest, bez względu na to jakiś widok jest, bar na dachu musi być. Jeszcze lepiej jak jest miejsce na basen tez.


Ostatnio zmieniony 03 mar 2019, 03:26 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
A w barze same pyszności....polecam ten na dole. Lemon Meringue czyli wódka, likier Triple Sec, sok ananasowy, sok z lemonki, carem kokosowy. Wszystko w Polsce dostępne, proporcje do smaku. Już próbowałam, można łatwo odtworzyć.


Ostatnio zmieniony 03 mar 2019, 03:36 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Oooooch Czesiu! Tak myślałam co by tu Czesiu sobie wybrał.....
Sama na przystawkę zamówiłam Spring rolls, czyli jak Tomaszek to nazywa, sajgonki, z mrówkami.
I zbliżenie

Sama na przystawkę zamówiłam Spring rolls, czyli jak Tomaszek to nazywa, sajgonki, z mrówkami.
I zbliżenie

Ostatnio zmieniony 03 mar 2019, 03:54 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Mrówki w charakterze mięska. Smaczne to było. Lekko kwaskowate ale lekko. Poleciłabym. No i mrówki nie są jeszcze takie straszne, w końcu podobno niektórzy w dzieciństwie, gdzieś między piaskownica a trzepakiem, już próbowali... tak się okazało w grupie, z która byłam w kafejce.
Ostatnio zmieniony 03 mar 2019, 04:31 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
W podgrupach zamawialiśmy różne rzeczy wiec można było spróbować kilka przystawek.
Kosztowałam wiec jeszcze krokiecikow z jedwabników i taro z chrzanowym sosem jak na zdjęciu. Te dwa małe to same jedwabniki.
I zbliżenie. W środku cały jedwabnik, który właśnie wypadł. Tez zjadłam...Smakowo, dla mnie, takie sobie. Jakby orzechowe ale stęchłe czy coś takiego. Sos majonezowy-ostry wyraźnie podnosil walory smakowe.

Kosztowałam wiec jeszcze krokiecikow z jedwabników i taro z chrzanowym sosem jak na zdjęciu. Te dwa małe to same jedwabniki.
I zbliżenie. W środku cały jedwabnik, który właśnie wypadł. Tez zjadłam...Smakowo, dla mnie, takie sobie. Jakby orzechowe ale stęchłe czy coś takiego. Sos majonezowy-ostry wyraźnie podnosil walory smakowe.

Ostatnio zmieniony 03 mar 2019, 04:32 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 3 razy.





















































