Po drodze takie bary samochodowe. Kto wie co tam się miesza. Pewne jest to, ze miarka alkoholu jest niezupełnie standardowa. Wróć! Zupełnie niestandardowa powinnam napisać
Pyszne różne koktajle ale jak soczki. A z drugiej strony... jeżeli taki koktajl kosztuje $4 to czego wymagac? U nas, co prawda ze standardowa ilością alkoholu, piec razy więcej.
W Siem Reap, jako, ze to teraz metropolia , są i takie wytworne sklepy! Ale muszę przyznać, ze odkąd jjedzdze do Kambodży, widzę takie zmiany! Na oczach normalnie! No! To dotyczy wyłącznie stolicy i Siem Reap- turyści.
Ostatnio zmieniony 10 mar 2019, 05:02 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Dzisiaj miałam witnamsko- kmbodznskie party. Zrobiłam, dość nieudolnie i krzywo świeże sajgonki ( tak nazywał je Tomaszek kiedy tu był) z sosikiem do moczenia.
Mysikrólik napisał/a:
Jest jakiś sprzęt specjalny do rozłupywania? No i jak wypada porównanie smakowe świeżych i prażonych znanych ze sklepów w Polsce?
Nie, nic nie potrZeba. W Polsce kupuje się ju bez skorupek? Czy trzeba rozłupywać? Zwykle są pęknięte, wiec łatwo podważyć i rozłupać. A smakowo, jak pistacje tylko mokre jakby, twardsze jak świeże orzechy.
Oczywiście, że w Polsce są głównie w skorupkach, tylko wydawało mi się, że one są pęknięte w procesie prażenia. Gdy któreś mimo wszystko nie pęknie, nie jest łatwo otworzyć takiego orzeszka. Wydawało mi się że świeże będą wszystkie zamknięte, a do tego obtoczone tym miąższem.
W ostatni wieczór poszliśmy na przedstawienie Kambodżańskiego Cyrku. Bilety wyprzedane do ostatniego miejsca! Lokalni cyrkowcy a właściwie głównie akrobaci, przyuczeni przez jakieś zachodnie organizacje. świetna inicjatywa. Tak jak w tym centrum gdzie ja pracuje. Tez Nie dają pieniędzy do ręki tylko wydaje sie je na nauczenie lokalnych ludzi jak zarobić w przyszłości.
W cyrku, jak to w cyrku dużo akcji co było miła odmiana po wietnamskim kukiełkowym teatrze na wodzie. Pisałam już o tym przedtem. Kukiełkowy teatr to podobno tradycja wietnamska z XÎ wieku aż! Jak pola ryżowe zalewała woda to taka rozrywkę sonie wymyślili.spiewy, muzyka opowiadają jakaś historie. Lektor tez coś mówi. Wszystko po wietnamsku. No cóż. Przyznaj, ze poddałam się na tym Puppet Show. Zasnęłam mimo, ze muzyka jakaś drażniąca. Samo zobaczcie !
to akurat z tego przedstawienia , na którym byłam.
Ostatnio zmieniony 13 mar 2019, 13:35 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
W Kambodzanskim cyrku zasnąć sie nie dalo bo przede wszystkim ciagle coś się działo na scenie, poza tym bulo gorąco i latały komary.... to był wieczór co prawda a te, które roznoszą Dengue Fever czyli gorączkę Dengue, ciężka chorobę, gryzą w ciągu dnia. Mimo wszystko miałam histeryczne podejście do wszystkich komarów.
Przedstawienie zaczęło się modlimy. Ten biały wzór został na początku, jako wstęp do przedstawienia usypany z ryżu. Ryż gra w przedstawieniu duża role w ogóle. Pokazuje jak waznyi jest tu ryż.
Ostatnio zmieniony 17 mar 2019, 12:24 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Artysta tworzył prze całe przedstawienie. A zwróćcie uwagę na charakterystyczne khmerski spodenki. Bardzo ciekawie zrobione! Tak jakby dużo materiału/ spódniczka niemal zebrane między nogami szarfa i zamocowane w pasie. Te już tak zszyte były ale widziałam właśnie takie domowe wersje.
Yla tez o dziewczyna, bardzo ładna moim zdaniem. Wprowadzała zamierzony przez reżysera zamęt wśród akrobatów
Poruszała się z gracja, w charakterystyczny sposób zaginając stopy i palce rąk jakby z gumy były..
Za dziewczyna praca artysty, dziela powstawały szybko bo suszone suszarka do włosów jak widać powyżej. Zakończone przenoszone były na arenę i ustawiane dookoła.
Ostatnio zmieniony 17 mar 2019, 12:58 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 3 razy.
I wtedy sypnęło z nieba ryżem. To jest spod dachu ale z płachty na niebiesko wiec jakby z nieba. Oprócz tego, ze to były popisy akrobatyczne to jeszcze zaaranżowana jako takie przedstawienie!
W tle dzieło. Kolejne.
Ostatnio zmieniony 18 mar 2019, 13:23 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Najwyraźniej w wielu kulturach/religiach dobry Bóg zsyła ludziom chleb w postaci ryżu albo manny z nieba, w zależności od rodzaju upraw. W tle niepostrzeżenie kolejne dzieło.
[img]http://[/img]
Ostatnio zmieniony 18 mar 2019, 14:34 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
Pojawiła się główne p9 to, żeby przejść po tej równoważni z bambusa. Z gracja rzecz jasna. W tle wszystkie prace bo to już koniec przedstawienia. Naturalnie można je nabyć. No i zaciekawily mnie stroje akrobatów. Jeden wręcz w garniturze łączne z kamizelka.
Ostatnio zmieniony 18 mar 2019, 14:45 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Tak, ten cyrk był ogólnie ok. Rozweselajacy i jakże o lokalnym posmaku byl tez fakt, ze mimo, że z zamiarem bojkotu jawnego zawyżania cen, kupilismy bilety w ostatnim,piątym czy szóstym rzędzie za $19 od sztuki, to siedzieliśmy w pierwszym rzędzie! 😁😁😁😁😁😁. Po prostu, w związku z tym, ze nic innego nie ma, turyści chcą coś wieczorem czasem innego robić niz siedziec w basenie z drinkiem, ceny są jak w Sydney! W pierwszym rzędzie $49. Amerykańskich 😳😳😳😳😳😳😳 przesada naprawdę. Chociaz oczywiście chodzi tez o to , żeby tych ludzi wesprzeć itd ale mimo wszystko uważaliśmy, ze to przesada. Zwłaszcza, ze właśnie! Można zapłacić cenę za pierwszy rząd a ląduje się w ostatnim. Można za ostatni, jak my, i siedzieć w pierwszym. Jaka filozofia kierowali się panowie rozsadzający, nie wiadomo. Kazali nam , bez oglądania biletów usiąść w pierwszym. Nawet uczciwie protestowaliśmy ale nic to nie dało 😁😁😁 komedia. Chyba sadaja jak leci od końcowych rzędów? A ze to prowizorka torturom się przepychać? Jeszcze by się te schodki zawaliły? No nie wiem. Wszyscy siedzieliśmy w pierwszym! W Wietnamie z kolei, na teatrzyku wodnym, rzecz się miała inaczej. Kupiliśmy bilety droższe, bi były w rozsądnej cenie , chyba po $18 USD. Niby z przodu.ale zaraz po wejściu, pan porządkowy w mundurku i w czapce jakby policyjno porządkowej, pejczykiem skierował mnie do ostatniego rzędu. Za duża na siedzenie z przodu. Będzie zasłaniać . 😁😁😁😁😁😁 to akurat wyszło dobrze bo jak już pisałam i tak nie wytrzymałam i zasnęłam...
Młodzież poubierana w stroje khmerskich wojowników. No ci w hełmach chyba wojownicy? W wojskowym obuwiu, jak widać
Ale trzeba przyznać, ze ładnie wyglądają.
Ostatnio zmieniony 24 mar 2019, 13:41 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.