Stanisław Grzesiuk
- johny
- Moderator

- Posty: 12124
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 413 razy
- Otrzymał podziękowań: 320 razy
Skończyłem czytać tę książkę jakiś tydzień temu. Powiem tak, przebrnąć przez prawie 400 stron opowieści o gruźlicy i sanatoriach bez wielkiego znudzenia to naprawdę sztuka. Zatem obiektywnie rzecz ujmując Grzesiuk musiał mieć talent. Szkoda, że odszedł tak szybko bo z pewnością mógłby napisać jeszcze wiele interesujących książek nie koniecznie związanych z historią swej choroby. 





























