POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
irycki pisze:U mnie dziś z samego rana -14...
W ciągu około 8-miu godzin temperatura wzrosła o 14 stopni!!!
Jak przedwczoraj wracałem z Tajlandii, przebyłem w ciągu doby obniżenie temperatury o 50 stopni. Od 35 stopni w Bangkoku, do minus 15 w Warszawie.
Ale zdecydowanie wolę mrozy niż upały, w przeciwieństwie do mojej żony.
irycki pisze:U mnie dziś z samego rana -14...
W ciągu około 8-miu godzin temperatura wzrosła o 14 stopni!!!
Jak przedwczoraj wracałem z Tajlandii, przebyłem w ciągu doby obniżenie temperatury o 50 stopni. Od 35 stopni w Bangkoku, do minus 15 w Warszawie.
Ale zdecydowanie wolę mrozy niż upały, w przeciwieństwie do mojej żony.
No, nie zazdroszczę Ci tego szoku termicznego.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
U nas pierwszy śnieg tej zimy! Nieźle, 29.01.! :shock:
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
U nas juz przestało i powoli wszystko zaczyna płynąć...
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Tylko niech taka pogoda się utrzyma. Styczeń już prawie za nami, ale jest jeszcze luty i marzec albo i kwiecień. Zima jeszcze może przyjść. Byle do wiosny...byle do maja
Dobrze, że moje dziecko jak było małe i jego marzeniem były sanki, to był jeszcze śnieg. Ja wtedy przez moment chciałem kupować biegówki, ale skończyło się na spacerach po naszej puszczy z kijkami. Wertepy, oblodzenia, zbocza - kijki się przydawały. Na mój widok narciarze biegowi żartowali, gdzie zgubiłem narty …
Teraz tak zima, że nawet na letnich można jeździć u nas, nieprawdaż Robercie ?
W ramach "bieguna zimna" ja dzisiaj wytaszczyłem motór z garażu i pojechałem na przejażdżkę. Przy 11 stopniach na plusie aż głupio byłoby nie skorzystac z okazji.
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Dzisiaj rano było -6. Ale błyskawicznie się podnosi. Już tylko -4.
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Ale jak pięknie! Czuje się mróz! Oj ależ to miłe wspomnienie, taki skrzypiący śnieg..
Może trochę Was rozgrzeje, u nas ciepło.. co prawda nie 49 jak w zeszłym roku ale 10 stopni mniej tez daje się we znaki!
Ale jak pięknie! Czuje się mróz! Oj ależ to miłe wspomnienie, taki skrzypiący śnieg..
Może trochę Was rozgrzeje, u nas ciepło.. co prawda nie 49 jak w zeszłym roku ale 10 stopni mniej tez daje się we znaki!
Brunhilda pisze:Oj ależ to miłe wspomnienie, taki skrzypiący śnieg..
Wspomnienie może i miłe, na żywo już trochę mniej
Ja tam w każdym razie wolę jak mi nic nie skrzypi.
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
A no tak! Zapomnialam o urokach codziennego życia! 😀😀😀
Ale na początku, jak zacznie padać to chyba fajnie? Zanim zasypie, zanim łopaty się połamią?