Nie chwali się tym, ale w kolejnym tygodniu rusza na następny marsz.
Oby dożył do zlotu.

Nie chwali się tym, ale w kolejnym tygodniu rusza na następny marsz.


Dzięki Pawle.
Tak, jeśli za 10 dni prawdopodobnie ruszam jeszcze na Główny Szlak Świętokrzyski. Tym razem w towarzystwie kilku osób z pracy. No a potem zlot.
Dzięki Mysikróliku.

Czesio oszukuje. Mówi wszytkim że robi 30 w dzień. Ale w nocy, po kryjomu, żeby nikt nie widział, robi 50km. Nie ma tłumów, nie ma słońca, nie ma wiatru, nie ma deszczu, nie ma przeszkadzaczy w postaci ładnych widoków, wpada sie w trans i ... 50km szybko mija.




Jasiu Góra ! Tak go przedstawiał o. Tomasz Pawłowski, opiekun duszpasterstwa akademickiego dominikanów, kiedy Jan Góra odwiedzał Kraków. Pamiętam, jak raz odstawili obaj scenę z siłowaniem się pod ołtarzem, na oczach setek studentów.

