Osobiście uważam, że PW było niepotrzebne. Jeśli już miało wybuchnąć, to powinno być zdecydowanie lepiej przygotowane, bo początek PW był jednym wielkim chaosem.
Zaznaczam też, że wytoczyłem opinię na podstawie mojej nikłej wiedzy



To był zryw zwykłych ludzi, którzy zostali wykorzystani przez polityków, którzy wiedząc jakie są nastroje, próbowali je wykorzystać do swoich własnych, partykularnych, politycznych interesów. IMO trzeba odróżniać te dwie sprawy - heroizm zwykłych ludzi i perfidię polityków.Brunhilda pisze:To był zryw, protest, za wolność, za godność. W desperacji.

Otóż to!PawelK pisze:To był zryw zwykłych ludzi, którzy zostali wykorzystani przez polityków, którzy wiedząc jakie są nastroje, próbowali je wykorzystać do swoich własnych, partykularnych, politycznych interesów. IMO trzeba odróżniać te dwie sprawy - heroizm zwykłych ludzi i perfidię polityków.

Nigdy w to Pawle nie uwierze.....PawelK pisze:zostali wykorzystani przez polityków, którzy wiedząc jakie są nastroje, próbowali je wykorzystać do swoich własnych, partykularnych, politycznych interesów. IMO trzeba odróżniać te dwie sprawy - heroizm zwykłych ludzi i perfidię polityków...Brunhilda pisze:To był zryw, protest, za wolność, za godność. W desperacji.

Chyba Bruniu nie masz wyjścia. Czytam sobie teraz najnowszego Newsweeka i choć ten periodyk to nie moja bajka to jest w nim interesujący wywiad z oficerem Kedywu, uczestnikiem PW.Nigdy w to Pawle nie uwierze.....


Możesz rozwinąć ten temat? Interesują mnie dwa wątki:van de loro pisze:Ponad to nie mówi się i nie wiąże się z tym, że przez powstanie warszawskie Niemcy mieli czas zlikwidować getto łódzkie, gdzie zgięło ponad 145.000 ludzi.


Panowie nie kłóćmy się o liczbę zamordowanych osób. Czy będzie to 145 tys. czy 100 tys. czy choćby tylko tysiąc to i tak będzie to wielka tragedia.PawelK pisze:A konkretnie możesz odpowiedzieć na moje pytania?
Bo na drugie już widzę, że nie odpowiesz...
Oblicza się, że w obozach zagłady zamordowano około 145 tys. ludzi, którzy przebywali w łódzkim getcie.
Ja widzę różnicę, Ty nie?

Czesio, to nie jest kłótnia o liczbę zamordowanych osób tylko o fałszowanie historii. Tak jak nie było polskich obozów koncentracyjnych, tak samo w gettcie nie zginęło 145 tysięcy żydów. To są fakty i na tym forum nie przystoi pisać tak oczywistych bzdur historycznych.Czesio1 pisze:Panowie nie kłóćmy się o liczbę zamordowanych osób. Czy będzie to 145 tys. czy 100 tys. czy choćby tylko tysiąc to i tak będzie to wielka tragedia.PawelK pisze:A konkretnie możesz odpowiedzieć na moje pytania?
Bo na drugie już widzę, że nie odpowiesz...
Oblicza się, że w obozach zagłady zamordowano około 145 tys. ludzi, którzy przebywali w łódzkim getcie.
Ja widzę różnicę, Ty nie?

To proste, konsekwencja zaniechania. Gdyby nie PW wyzwolenie Łodzi nastąpiło by wcześniej. Było by mniej ofiar. Są opracowania i programy w których jest to opisane.PawelK pisze:Dobra, bo widzę, że kolega napisał o polskich obozach koncentracyjnych i nabrał wody w usta.
Chciałbym wiedzieć:
1. Skąd Himmler wiedział w maju 1944, podejmując decyzję o likwidacji łódzkiego getta, o terminie wybuchu PW?
2. Jakie siły i skąd Niemcy przegrupowali do Łodzi w celu zlikwidowania łódzkiego getta, w związku z PW?
3. Ile więcej czasu dało Niemcom PW na likwidację łódzkiego getta w stosunku do wcześniejszych planów i w jaki sposób uzasadnia się to 'danie czasu'?

Poproszę.... Bo na tą chwilę tylko szermujesz ogólnikami bez poparcia. Rozumiem, że są wiarygodne dokumenty mówiące o tym, że gdyby nie PW to wojska radzieckie by wyzwoliły Łódź nie w styczniu 1945 tylko przed czerwcem/sierpniem 1944... Chętnie je zobaczę.van de loro pisze:Są opracowania i programy w których jest to opisane.


Spróbuję w takim razie wyjaśnić to jeszcze prościej, chociaż to jest proste jak drut i już sobie odpowiedziałeś.PawelK pisze:Poproszę.... Bo na tą chwilę tylko szermujesz ogólnikami bez poparcia. Rozumiem, że są wiarygodne dokumenty mówiące o tym, że gdyby nie PW to wojska radzieckie by wyzwoliły Łódź nie w styczniu 1945 tylko przed czerwcem/sierpniem 1944... Chętnie je zobaczę.van de loro pisze:Są opracowania i programy w których jest to opisane.

Żarty, prawda? Takie wyliczenia są prawdziwe dla rajdów terenowych a nie dla wojny. 120 km można pokonać w 3-4 dni tak jak piszesz, albo w pół roku. Nie ma reguły.van de loro pisze:Biorąc pod uwagę, że w prostej linii odległość pomiędzy tymi miastami wynosi ok 120km, gdzie w większości są to pola i teren jest płaski to taki odcinek można przejść w 3-4dni. Należy tylko jeszcze dodać do tego zajęcie miasta. Warszaw jak i Łódź nie była ogłoszona twierdzą jak Gdańsk czy Kołobrzeg.




Bruniu, pan Zbyszek jest bohaterem ale nie jest politykiem, prawda?Brunhilda pisze: Pan Zbysżek powiedział, ze Powstanie było niepodważalnie potrzebne. Pokazaliśmy światu, powiedział z duma, ze mamy godność. I ze trzeba sie z nami liczyć.



Bruniu. Ale to pan Zbyszek powiedział, że jego zdaniem walczyli żeby świat się z nami liczył, a jak sama napisałaś, liczy się kasa, a nie powstania. Czyli jednak utopia, prawda?Brunhilda pisze:No daleko to jest. Kto by sie tam interesował. I tak samo trudno oczekiwać, ze generalna populacja w US bedzie miala wiedzę na temat PW.
Piękna inicjatywa ale, wybacz, interesują się czymś takim tylko jednostki. Bo my (Polacy) chcemy, żeby to była świętość, a ludzi w świecie nie interesują świętości. My lubimy się umartwiać, a ludzie chcą oglądać życie - poczytaj sobie komentarze powstańców po premierze filmu Miasto 44 - okazuje się, że im się nie podoba, że w filmie ludzie się kochają. Bo facet zrobił film, który być może można pokazać światu, ale on nie odpowiada światopoglądowi Polaka.Brunhilda pisze:My w Australii robimy http://allevents.in/melbo...909430285750765
https://www.facebook.com/...traliaRemembers
http://www.fedsquare.com/...alia-remembers/
Oczywiście możemy się tam wybrać, ale to nie zmieni mojego pogląduBrunhilda pisze: Mam nadziej, ze spotkam sie z Tobą w Warszawie, i ze będę mogła pogadać o tym i o wszystkim. Mam dwa wywiady z powstańcami i chciałam podarować je Muzeum. Podobno zbierają. Może sie ze mną wybierzesz?