Podróże małe i duże
- Kynokephalos
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 1066
- Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
- Miejscowość: z dużego miasta
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Chyba czasem można. Ja to widzę tak:PawelK pisze:Chyba bez tu, estas wskazuje na osobęBrunhilda pisze:Cómo estas tu?
- Cómo estas? (jak się masz)
- Estoy bien. Cómo estas tu? (dobrze, a ty jak się masz)
Albo:
(Do jednej ze spotkanych osób) - Cómo estas?
(Do drugiej ze spotkanych osób) - Cómo estas tu? (a ty)
Albo w innych sytuacjach, gdy chcemy zaakcentować do kogo się zwracamy.
Pozdrawiam,
Kynokephalos
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Mnie pani nauczycielka uczy z tu. Popatrzyłem na necie, rzeczywiście, czasem z tu czasem bez. Tak wydaje mi sie, ze sa dwie możliwości, ale spytam sie jej w środę. Albo forma z tu jest poprawno- ugrzeczniona, na co wskazywałyby to, ze forma tu jest do dobrych znajomych, natomiast dla osób nieznanych/ ważnych zarezerwowana jest forma usted, dobrze rozumiem?
Albo chodzi o to, ze sa podobno różnice miedzy hiszpańskim w Hiszpanii a Południowa Ameryka. Moja nauczycielka jest z Wenezueli ale uczy, podobno i tak, i tak. Ja chciałam hiszpański z Hiszpanii no ale oczywiście nie mam ekspertyzy w tej materii i zakładam tylko, ze to hiszpański z Hiszpanii.
Albo chodzi o to, ze sa podobno różnice miedzy hiszpańskim w Hiszpanii a Południowa Ameryka. Moja nauczycielka jest z Wenezueli ale uczy, podobno i tak, i tak. Ja chciałam hiszpański z Hiszpanii no ale oczywiście nie mam ekspertyzy w tej materii i zakładam tylko, ze to hiszpański z Hiszpanii.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Fidelina powiedziała, ze owszem, tu w mowię potocznej nie występuje. Bardzo formalno/poprawnie jakoś to jest ale ona uczy tak na początku, żeby lepiej rozumieć do kogo sie zwraca. To jak sie okazało to w ogóle pestka. Myli mi sie ser i estar a słowo mujer( kobieta) w ogóle mi sie nie podoba. Nie ma w sobie nic z kobiecości. Moze dlatego ze mi sie z mucha kojarzy.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
No masz racje. Praktyki mi trochę potrzeba.
Teraz mam nowy problem. Myślałam, ze polecę do Polski Emiratami, zatrzymam sie w Dubai, bo marże byc na Burj Khalifa, wjechać na najwyższe piętro najwyższego budynku swiata....i w ogóle zobaczyć Dubai ale w obecnej sytuacji.... No nie wiem. Chyba trochę obawiałbym sie. Tzn obawiam sie krótko mówiąc. Wiem, ze w Polsce to abstrakcja ale my mamy podobna do krajow europejskich sytuacje, a właściwie problem, ze zwolennikami Państwa Islamskiego w Australii. I nie jest to wesoły temat. Poczekam jeszcze chwile, moze jakoś sie to wyjaśni. Chociaż sytuacja wyglada poważnie. Moze pójdę na rozpoznanie nastrojów na spotkanie w niedziele. Zobaczę. Bo trochę agresywne do nas niektóre grupy sa. Chociaż na takim spotkaniu security pewnie bedzie. Zobaczę.
Teraz mam nowy problem. Myślałam, ze polecę do Polski Emiratami, zatrzymam sie w Dubai, bo marże byc na Burj Khalifa, wjechać na najwyższe piętro najwyższego budynku swiata....i w ogóle zobaczyć Dubai ale w obecnej sytuacji.... No nie wiem. Chyba trochę obawiałbym sie. Tzn obawiam sie krótko mówiąc. Wiem, ze w Polsce to abstrakcja ale my mamy podobna do krajow europejskich sytuacje, a właściwie problem, ze zwolennikami Państwa Islamskiego w Australii. I nie jest to wesoły temat. Poczekam jeszcze chwile, moze jakoś sie to wyjaśni. Chociaż sytuacja wyglada poważnie. Moze pójdę na rozpoznanie nastrojów na spotkanie w niedziele. Zobaczę. Bo trochę agresywne do nas niektóre grupy sa. Chociaż na takim spotkaniu security pewnie bedzie. Zobaczę.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Oj! rozwinelam strach przed samolotami jak Aldonka zupełnie.....
lecę na Gold Coast. Już chciałam pojechać samochodem ale to 10 godzin nonstop +. To nie bedzie dobry pomysł. Jadę tylko na 4 dni. Gdyby na więcej dni to już ma sens. Ale ten paskudny samolot..... Ojej... No nic . Klamka zapadła. Kupiłam bilet. Na kurs jadę. Ojej. Tylko vv czyli valium i vodka....
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Zaopatrzona w vv. Lecę Qantasem. Powinno być OK. Chociaż teraz myśle już o potencjalnej dekompresji...ojejejejej......droga powrotna niestety Jetstar. Lokalne linie. No ale tym będę sie martwić w niedziele.
No a teraz o bardziej konkretnej podróży. W Polsce zamierzam byc około 10.01 czy 13. 01. Dam znać konkretnie jak już w końcu kupie bilety. W Warszawie trzy dni ale moze uda sie wpaść do Dobka na gulasz, z Pawlem i Ania umówić sie na pogaduszki... I nie wiem kto jeszcze w Warszawoe albo niedaleko jest. Super byłoby sie zobaczyć. Zreszta podam adres bo myśle zatrzymać sie w jakimś apartamencie w Centrum gdzies. Pózniej, czyli od około 13.01. Czy 16.01. planuje Kraków. Do końca stycznia. Tomaszek zaprosił mnie w góry!! Dzięki Tomaszku! Z najwieksza radością! Już sie cieszę! Z czasu spędzonego z Wami i z gór! Boskie Zakopane... Czy weekend 23,24,25 01. bylby OK? Przywiozę coś egzotycznego w puszce i gotujemy nieprawdopodobnie szalona potrawę! Co Ty na to? Tj oprócz duriana. Z którym nie wiem czy mnie wpuszcza do samolotu bo tak cuchnie
no i czy mnie do
Unii wpuszcza.
Gdyby nie ten zapach to można przemycić by było
moze w puszce ale to już nie to samo. No zobaczymy. I tak sobie planuje...... 
No a teraz o bardziej konkretnej podróży. W Polsce zamierzam byc około 10.01 czy 13. 01. Dam znać konkretnie jak już w końcu kupie bilety. W Warszawie trzy dni ale moze uda sie wpaść do Dobka na gulasz, z Pawlem i Ania umówić sie na pogaduszki... I nie wiem kto jeszcze w Warszawoe albo niedaleko jest. Super byłoby sie zobaczyć. Zreszta podam adres bo myśle zatrzymać sie w jakimś apartamencie w Centrum gdzies. Pózniej, czyli od około 13.01. Czy 16.01. planuje Kraków. Do końca stycznia. Tomaszek zaprosił mnie w góry!! Dzięki Tomaszku! Z najwieksza radością! Już sie cieszę! Z czasu spędzonego z Wami i z gór! Boskie Zakopane... Czy weekend 23,24,25 01. bylby OK? Przywiozę coś egzotycznego w puszce i gotujemy nieprawdopodobnie szalona potrawę! Co Ty na to? Tj oprócz duriana. Z którym nie wiem czy mnie wpuszcza do samolotu bo tak cuchnie
Unii wpuszcza.
- Milady
- Zlotowicz

- Posty: 1437
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:49
- Miejscowość: Bezludna Wyspa
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 3 razy
Nie musisz mnie dwa razy zapraszać.TomaszK pisze:W tej sytuacji proponuję zlot w Kościelisku w terminie 23-25 stycznia 2015. Jeżeli nie wystarczy miejsc do spania, wynajmiemy u sąsiadów. Część z Was już drogę zna, a tym którzy nie znają, udzielimy szczegółowych wskazówek. Zimowego zlotu jeszcze na forum nie było.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
TomaszKu, ale skoczymy przy okazji na Giewont?TomaszK pisze:W tej sytuacji proponuję zlot w Kościelisku w terminie 23-25 stycznia 2015. Jeżeli nie wystarczy miejsc do spania, wynajmiemy u sąsiadów. Część z Was już drogę zna, a tym którzy nie znają, udzielimy szczegółowych wskazówek. Zimowego zlotu jeszcze na forum nie było.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Spokojnie Bruniu, wciągniemy Cię na lince na GiewontBrunhilda pisze:Osobiście na Giewont nie będę skakać bo po prawdziwym śniegu nie chodziłam od dwudziestu lat. Boje sie, ze zjade. Czy kupuje sie takie kolce na buty? Podobno tak, prawda to jest?
Ale ten zlot to cudowna sprawa! Dzięki Tomaszku! Super!
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Dobrze ubrac, dobrze ubrać! Przyjeżdżam z lata w moich letnich ubraniach przecież! Nie wiem czy na Giewont styczniowy sie nadam
,
Tymczasem hiszpański zglebiam. Przydatne zdania, np ach zgubilam sie Señor...
dzisiaj spotykam Fideline właśnie. Tyle mi zadała tych przydatnych zdań , ze nie mogę sie połapać. Jedyne co widzę to to, ze hiszpański to właściwie angielski z końcówka o albo a
. Mam tez kurs internetowy, tam miedzy innymi pozycja: tysiąc słów, których nawet nie wiedziales, ze znasz po hiszpansku
właśnie ang słowa z inna końcówka
Super!
I drugim tymczasem jutro lecę na Gold Coast. Zatrzymam sie w kasynie. Tak jak w Darwin. Tj w hotelu przy kasynie. Moze tym razem zagram w ruletkę. W Darwin wyploszylo mńie tubylcy ale na Gold Coast powinnam mieć szanse. Gdyby tylko nie ten samolot paskudny, brzydki i w ogole. Widmo dekompresji mńie starszy ciagle. Bo mieliśmy kilkanaście lat temu taki przypadekw A, ze w związku z hypoxia pilot ńie był w stanie lecieć i samolot sobie leciał sam aż sie rozbił. Mały był, leciał do kopalni w Zachodniej A, nic ńie można było Zrobić , mimo, ze wysłali pomocnicze samoloty No ale co? Na linki go złapać? No i tak sobie myśle właśnie.
Lepiej powtórzę sobie przydatne zdania bo Fidelina groźna jest. Buenas noches everybody
,
Mój przyjazd? No chyba tak. Boje sie troche No ale słowo sie rzeklo..... Szkoda, ze to tak daleko naprawde. Nic to.Na ile to jest pewne? Bo ja już nocleg rezerwuję, a to są ferie zimowe,
Tymczasem hiszpański zglebiam. Przydatne zdania, np ach zgubilam sie Señor...
I drugim tymczasem jutro lecę na Gold Coast. Zatrzymam sie w kasynie. Tak jak w Darwin. Tj w hotelu przy kasynie. Moze tym razem zagram w ruletkę. W Darwin wyploszylo mńie tubylcy ale na Gold Coast powinnam mieć szanse. Gdyby tylko nie ten samolot paskudny, brzydki i w ogole. Widmo dekompresji mńie starszy ciagle. Bo mieliśmy kilkanaście lat temu taki przypadekw A, ze w związku z hypoxia pilot ńie był w stanie lecieć i samolot sobie leciał sam aż sie rozbił. Mały był, leciał do kopalni w Zachodniej A, nic ńie można było Zrobić , mimo, ze wysłali pomocnicze samoloty No ale co? Na linki go złapać? No i tak sobie myśle właśnie.
Lepiej powtórzę sobie przydatne zdania bo Fidelina groźna jest. Buenas noches everybody
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
No naprawde..... Bosko! Ciepło, miło i w ogole. Gold Coast uważany jest za wakacyjną stolice A. 70 km plaży! Cieplutka woda, cały rok około 22 stopnie. ńie ma krokodyli w wodzie ani w bushu. Ani ropuch. Mozna sie actually kapac! no! Moze czasem jakiś rekin.
nie ma zagrożeń ciagle cyklonami, tsunami itp. Super! Zaraz lecę. Co prawda jest cień. Odkryli, ze zwolennicy Państwa Islamskiego knuja. Zamknęli jakiegoś terroryste, który miał księgarnie w Brisbane. Pro ISIS oczywiscie. Ksiegarnia tylko tak milo brzmi. Cos tam jeszcze nieprzyjemności knul. Nie M a konretnych wiadomości ale zdaje sie, ze wybuch jakis w miejscu z ludzmi , z tlumem ludzi. W związku z tym oglosza dzisiaj czy w A. Podnoszą stopień zagrożenia do " możliwy" . Niedobrze. W TV od rana Mówią co robić w razie niebezpieczeństwa. W domu, w razie wybuchu, powodzi( to da zmydlenia pewnie) , skażenia itp, itd. Mówią zeby nie zaklejac plastrem okien. Tylko zasłony zaciągnąć, zby szkło nie polecialo daleko. A ja myślałam, e jak zaklei sie to właśnie nie poleci. Obama autoryzowal zbrojne interwencje skierowana na ISIS. A ja właśnie jechałam taksówką z Syryjczykiem. Tj kierowca Sytyjczyk. Zgadlam go po akcencie. Pobożny bardzo. Najpierw mowie o! Pan musi byc z Syrii. Troche go zatkalo ale skąd ma wiedzieć co robię na codzień. Potem myśle chrześcijanin czy nie. Rozejrzalam sie p taksowece i juz wiedzialm ze nie. Wiec go zaraz pytaniami. Powiedział, ze to wszystko przez Asada. Ze to jego wymysł jest z ISIS. Tj on za tym stoi. Bo broni swojej pozycji. Nie wiem naprawde, nie miałam zaufania do niego . Milutki fałszywie taki. Nie dałabym głowy uciąć sobie, ze jego syn nie walczy gdzies. Problem jest taki, ze u nas 85% dobre taksowkarzy to Arabowie różnej maści. I z różnymi poglądami. Czasem szokujacymi. Zawsze sobie pogadam. To jest duzy force ci taksówkarze. Nie zmilitaryzowany co prawda ale jakby jednak...
No i z innej paczki - Pistorius! Sad znalazł, ze niewinny morderstwa! Ale heca. Lecę!
No i z innej paczki - Pistorius! Sad znalazł, ze niewinny morderstwa! Ale heca. Lecę!














































